Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poczytaj ze mną. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poczytaj ze mną. Pokaż wszystkie posty

Poczytaj ze mną - Kociołek opowieści

"mamo, przyszła nowa książka" - zaanonsował Syn Starszy - "nie pamiętam tytułu, ale czarodziejski ogród mi się kojarzy, albo jakiś magiczny garnek"
dobrze się kojarzyło!

Kociołek opowieści 

który krył się w owej przesyłce, ma w sobie coś z jednego i drugiego :)

najnowsza pozycja na naszej półce to zbiór historii opowiedzianych przez znanych i lubianych współczesnych twórców literatury dziecięcej: Emilię Kiereś, Agnieszkę Frączek, Jarosława Górskiego, Ewę Nowak, Joannę Olech, Zuzannę Orlińską i Zofię Sarnecką
każda z nich jest inna - zarówno pod względem treści, jak formy literackiej - i na tym między innymi zasadza się "magia" owego zestawienia 
 
"Kociołek.." to wybór tytułów wydanych wcześniej w ramach cyklu "Poczytaj ze mną"
 
o dwóch książeczkach z tej serii wspominałam już we wcześniejszych wpisach >>KLIK<< 
w skrócie, ma ona na celu przybliżenie dzieciom rozpoczynającym samodzielne czytanie odmiennych form literackich, np. reportażu, baśni, bajki, eposu, kryminału, opowiadania fantasy, biografii etc.
nie zmieniłam zdania na temat idei, która przyświecała jego twórcom - to super pomysł, żeby czytelnikom na początku ich przygody z książką w przystępnej formie pokazywać różne rodzaje i gatunki, uczyć mimochodem, na ciekawych przykładach i zachęcać do odkrywania ulubionych 

"Po czym poznać, że czytamy baśń, opowiadanie, kryminał, czy przypowieść?" - pyta autorka wstępu
po lekturze "Kociołka..." J. już wie!
każda z opowieści poprzedzona jest tu krótką notką przybliżającą cechy charakterystyczne danego utworu, w przystępnej formie dalekiej od suchej definicji
w sumie mamy ich tu aż siedem
 
 
baśń o kradzieży księżyca, epos o ptasiej walce o wolność, opowiadanie o czarodziejskim zębie, bajka o mamutku, reportaż o zagubionym kocie, opowieść o świecie równoległym i przedszkolna historia kryminalna tworzą niesamowitą literacką mieszaninę 
każda z tych opowieści nieco inaczej opisuje świat (faktyczny lub fantastyczny), każda przyciąga swoją odmiennością
Janek szczególnie poleca historie o kotach - tym całkiem realnym, podróżującym wraz z rodziną emigrantów z Iraku (true story!) i drugim, absolutnie niestandardowym, z różdżką i fotelem dentystycznym
 
 
prócz słowa pisanego, do młodego czytelnika przemawia też oczywiście obraz
tu - równie intensywnie i różnorodnie

za ilustracje odpowiadają Magda Kozieł-Nowak, Joanna Rusinek, Joanna Olech, Aleksandra Krzanowska, Adam Pękalski, Jola Richter-Magnuszewska
w wielu przypadkach bez nich byłyby to zupełnie inne, dużo mniej barwne opowieści!



 podsumowując, że zacytuję słowa ze strony wydawcy, "Kociołek opowieści. Poczytaj ze mną” to:

● siedem niezwykłych opowiadań autorstwa uznanych pisarzy  
● świetne wprowadzenie do różnych gatunków literackich dla młodych czytelników; 
● duża czcionka zachęcająca dzieci do samodzielnego czytania; 
● wciągające opowieści i sympatyczni bohaterowie; 
● piękne ilustracje wybitnych polskich ilustratorów.

innymi słowy: doskonały zbiór historii o odmiennej tematyce i formie, który przybliża dzieciom różnorodne oblicza literatury 
zestawienie idealne dla wszystkich, którzy nie mieli okazji ich poznać w postaci pojedynczych zeszytów, albo, tak jak ja, po prostu lubią antologie :)

pozostali wybrane (albo każdą z wyżej wymienionych) opowieści mogą nabyć oddzielnie, a kolekcję uzupełnić jeszcze o baśń, przypowieść, biografię, dziennik...

"Gdy najlepsi kucharze przygotowują dla Ciebie kociołek parującej zupy, masz pewność, że wszystko, co z niego wyłowisz, będzie przepyszne"
jako że osobiście uwielbiam zarówno krótkie formy literackie, oryginalne kompozycje i mieszanki rozmaitości, jak wszelkiego rodzaju zupy, być może moja ocena będzie nieobiektywna, ale ta lektura bardzo mi "zasmakowała"

polecam!

 

za egzemplarz książki "Kociołek opowieści" dziękuję wydawnictwu Harper Collins

Czytaj dalej

co Ty wiesz o sowach?


jeszcze całkiem niedawno moja odpowiedź na tytułowe pytanie składałaby się głownie z ogólników i na pewno nie zawierała wielu informacji na temat liczby rodzimych gatunków, zwyczajów, żerowania, migracji, potencjalnej informatywności wypluwki, a może nawet rozróżnienia między puszczykiem a puchaczem...
ale już jest lepiej ;)
postęp przyniosła m. in. kwietniowa wyprawa na Hel, gdzie NOC SÓW od kilku lat organizuje dorocznie

mieliśmy okazję obserwować obrączkarzy przy pracy, dowiedzieć się „Gdzie uszatki mają uszy” (dzięki prezentacji na temat uszatki i uszatki błotnej), że wyżej wymienione stroszą sterczące na głowie kępki piór w obliczu zagrożenia, czy zobaczyć sowie oko przez ucho (!)
Janek, mimo późnej pory był niesamowicie zainteresowany obchodami sieci i zapatrzony chłonął każde słowo nocnego leśnego pokazu filmu z cyklu Dzika Polska pt. „Sowy”

ale co tam Janek - jego matka ignorantka przez 30 lat życia (z okładem) nie widziała sowy z tak bliska!
zobaczyć jak rozkłada swoje wielkie skrzydła wzbijając się do lotu i błyskawicznie przemyka miedzy drzewami - bezcenne... piękny, niesamowity widok

drugi taki tej nocy to szeroko otwarte żółte oczy włochatki, które spoglądają z załączonego zdjęcia
[za którą fotografię i spotkanie odpowiada pewien wyjątkowy nastolatek - ślę mu w tym miejscu pełen wdzięczności uśmiech i życzenia wielu kolejnych równie emocjonujących odkryć ornitologicznych, nie tylko w sieciach :)]

trzeci - skupienie, zachwyt i duma na twarzy sześciolatka, któremu pozwolono potrzymać i wypuścić zaobrączkowanego rudzika

za zaproszenie na Akcję Bałtycką, nocne leśne spacery i wszystkie dodatkowe emocje pięknie dziękujemy Sam-Wiesz-Komu <3

a pozostając w temacie, szerszej publiczności prezentujemy

Pieśń o Sowie

czyli zupełnie inne spojrzenie na świat, las i ptaki, które oddaje jednak sprawiedliwość Sowie jako stworzeniu wyjątkowemu i "magicznemu"


zgodnie z przesłaniem serii Poczytaj ze mną, której celem jest prezentowanie młodemu czytelnikowi gatunków literackich, z których każdy ukazuje "świat w trochę innych barwach", Jarosław Górski stworzył epos dla najmłodszych

wstępna definicja zapoznaje czytelnika z ideą greckich epopei i zapowiada treść i formę, w której "ponieważ boginie i bogowie śpiewali (a poeci tylko użyczali im swojego ziemskiego głosu i palców trącających struny instrumentu), język był niezwykle piękny"
warto to "ostrzeżenie" wziąć sobie do serca i nastawić się na górowanie formy nad treścią 13-zgłoskowca w XII pieśniach, misternie wiązane wersy oraz duże zagęszczenie górnolotnych sformułowań i rzadko używanych słów,
a tym samym przygotować się na dziecięce pytania 

mimo kolorowych obrazków, również ze względu na miejscami brutalny przekaz, nie jest to lektura dla przedszkolaków, starsze dzieci może jednak zainteresować trzymająca w napięciu fabuła
dobrze, jeśli trafi do nich ponadczasowa prawda opowieści przedstawiającej niedolę i, paradoksalnie, siłę "małych i słabych" w obliczu tyranii oraz ofiarę poniesioną dla wyższych celów

dorosły czytelnik, szczególnie ten wyczulony na przejawy ograniczania swobód obywatelskich i totalitarne zapędy władzy (co jest dziś wszak umiejętnością szczególnie istotną) natychmiast odczuje uniwersalny wydźwięk opowieści, jako manifestu politycznego
nie na darmo wydawca podsumowuje tomik słowami: "wierszowana historia o ptakach, które nie poddały się w walce o swoje prawa"


poszukujący przyrodniczych wartości edukacyjnych także znajdą coś dla siebie
przede wszystkim spory tłumek złożony z ptactwa rozmaitych gatunków - pojawiających się na ilustracjach Joanny Rusinek, ale także w tekście, między innymi w niewiarygodnie barwnej i dźwiękonaśladowczo-rozśpiewanej relacji słownej


choć po pogłębionych badaniach i konsultacjach nadal nie jestem przekonana, że dzięcioły (nawet te zielone) dobrze charakteryzuje grynszpan i amarant, muszę przyznać, że spotkanie w tym miejscu mojej dociekliwości "naukowej" i "poetyckiego" spojrzenia na rzeczywistość autora okazało się bardzo stymulujące i wartościowe edukacyjnie

nie jest to zdecydowanie "bajeczka" dla każdego, ale myślę, że warto ją przeczytać i poszukać dodatkowych informacji o bohaterach,
albo po prostu spróbować dać się ponieść specyficznemu stylowi, melodii i przekazowi pełnej kolorów "opowieści bogów"
"Ciekawe, czy i Wy będziecie podziwiać bohaterskie czyny Sowy i ptaków z pewnej krainy opisane w tej książce?"



* cytaty kursywą pochodzą z książki "Pieśń o Sowie", seria Poczytaj ze mną, epos, wyd. Literacki Egmont
Czytaj dalej

zbiór urody nieoczywistej - Słoń w autobusie?, Pięciu nieudanych, Po co komu mamut?


nie oceniam książki po okładce!
jaaasne...
pewnie powinnam tak mówić, budując swój wizerunek świadomego czytelnika, całkowicie obiektywnej recenzentki, konesera treści (?)
powiem jednak szczerze: gdy biorę książkę do ręki, liczą się nie tylko słowa
forma, czcionka, grafika też są dla mnie istotne - w przypadku książek dla dzieci nawet bardzo

o gustach się nie dyskutuje, ale umówmy się, większość jakiś ma - podobnie jak wizję idealnej kompozycji, ulubioną technikę plastyczną, krój pisma, preferowaną paletę barw
sama mam dodatkowo dość dokładnie sprecyzowane oczekiwania co do składni, rytmu i rymu
bywa, że w pierwszym kontakcie z dziełem dochodzą do głosu te wszystkie, czasem podświadome, oczekiwania i uprzedzenia
pierwsze wrażenie - jak w kontakcie z nowymi ludźmi - jest bardzo ważne!
choć czasem, jakże mylące...


żadna okładka z powyższego zdjęcia mi się nie podoba i jestem niemal pewna, że gdyby nie fakt, że książeczki te dostałam / wygrałam / wypożyczyłam, nie trafiłyby do Jankowej biblioteczki
nawet gdyby przyciągnęłyby moją uwagę na tyle, żebym zdecydowała się je wyszukać w internecie i bliżej poznać, czy wziąć do ręki w księgarni i przekartkować, nie jestem pewna, czy zdecydowałabym się je kupić
dziś wiem, że sporo byśmy w ten sposób stracili

poznajcie je bliżej i Wy!
Czytaj dalej