gra planszowa bez planszy, ale za to z aplikacją!
tj. testować grę
TRACKS
- Słuchaj nagrań w aplikacji!
- Śledź trasę przestępców na mapie!
- Rozwiąż 15 spraw!
gra planszowa bez planszy, ale za to z aplikacją!
spróbujmy wczuć się w klimat...
wcielamy się oto w posłańców władcy Wielkiej Prapuszczy - sprytne lisy ślicznie sportretowane na zasadniczo bezużytecznych kafelkach, rozdawanych po jednym każdemu graczowi
na celu mamy przekazanie cennych darów innym monarchom,
otrzymujemy zatem po równo (w zależności od liczby graczy po 18 - dla 2, 12 - dla 3 lub 9 dla 4) żetonów skrzyneczek, których w toku rozgrywki próbujemy jak najszybciej się pozbyć
a konkurencja nie śpi, bacznie obserwuje, kto być może za chwilę wyruszy do danego władcy, czy kompletuje określone dobra...
ruszając w podróż użyć możemy wszak zarówno kart ze stołu, jak i z ręki, pozostaje więc pewien element zaskoczenia
plus ukłon w stronę konsumenta, w rodzaju "raz kupujesz, podwójnie zyskujesz", w postaci zadań dostępnych online
- dzięki, Muduko!
wpis zgłoszony do międzyblogowego projektu popularyzacji gier "bez prądu":
egzemplarze testowe w celu publikacji niezależnej opinii przekazał wydawca
* do samochodu lub pociągu nadają się "Ptaki", gdzie nic się samo nie przesunie na zakrętach, "Hotel" jest bardziej wrażliwy na gwałtowne hamowanie ;)
pamiętacie "Spór o bór"? (moje zachwyty nad tą świetną karcianką dla dwóch osób można znaleźć tutaj >>KLIK<<)
nie dajcie się zwieść - nawet jeśli pudełko z poniższego zdjęcia wizualnie ją przypomina, kryje się w nim zupełnie inna gra tego samego duetu autorskiego
przedstawiam Wam dziś nowość - odległą "klimatycznie", odmienną mechanicznie i przeznaczoną dla większego grona graczy:
matematyczno-taktyczny pomysł Reinera Knizii po raz kolejny uatrakcyjnił oprawą Piotr Sokołowski
do dyspozycji mamy 30 kart i 25 żetonów z portretami afrykańskich zwierząt
nowa 'wielka piątka' według tego konceptu to słoń, bawół, hipopotam, lew i goryl, przystrojone w egzotyczne barwy, biżuterię i pióra
w talii powtarza się po 6 wizerunków każdego gatunku, przy czym - zgodnie z numeracją od 0 do 5 - zwierzęta posiadają coraz bogatsze stroje i/lub uzbrojenie
jak gramy?
szukacie dobrej gry dla dwóch osób?
właśnie znaleźliście!
już pierwsze wspólne chwile spędziliśmy tak jak lubię najbardziej, czyli na spacerze ;) (co zaskutkowało bardzo przyjemną, myślę że również dla oka, sesją zdjęciową w plenerze i gościnnym wpisem na blogu Grajmy!, który polecam zamiast wstępu >>KLIK<<)
później było tylko lepiej :)
jako że gra jest stosunkowo prosta (chociaż bynajmniej nie łatwa!), wspomniane "dodatki", czyli karty specjalne, które otrzymujemy w zestawie, a których początkowo nie używamy, po kilkunastu partiach mogą przydać się jako ciekawe urozmaicenie
* daleko mi do mistrzostwa, dlatego - uprzedzam! - będę nieregulaminowo rozpraszać przeciwników koszulką z cudną naprasowanką z wizerunkiem rysia :D
Muduko - dziękuję!
wygląda super zachęcająco, prawda?
możemy zaczynać? no to akcja! (odsłaniamy kartę akcji)
bawimy się do ostatniego ocalałego! (albo póki wszyscy nie padną)
a potem jeszcze raz od nowa :)
podsumowując, "Mix Tura" to bardzo sympatyczna, klimatyczna "imprezówka" dla większej liczby graczy, godna polecenia jako relaksująca gra z odrobiną negatywnej interakcji i dużą dawką humoru
jej dodatkową zaletę stanowi fakt, że elementy drukowane pokryto lakierem o właściwościach biobójczych (o Biocidal Coating więcej tu >>KLIK<<), co sprawia, że zabawa jest bezpieczniejsza niż dowolny napój niewiadomego pochodzenia...
na zdrowie!
* Ja, Pi & Ju - te goblinie alter ego jakby dla Was były stworzone, ale w innych odnaleźliście się równie świetnie :) dzięki za współpracę i opinie!
takie kafelki sobie ostatnio układamy: