Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pod kolor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pod kolor. Pokaż wszystkie posty

przerobione (na szaro)

tak wygodnie mieszkają ostatnio kiny* Stasia:

 
w koszyczku szydełkowym zrobionym z... rajstop!
 
w ramach cyklu 'nowe życie' wspominałam niedawno o tworzeniu "włóczki" ze starych koszulek (tutaj >>KLIK<<)
tym razem, całkiem podobnym sposobem, pocięłam na paski niezdatne już do noszenia rajstopy 
o, tak:
 

J. pomagał, z całych sił rozciągając i nawijając powstający sznurek 

z trzech par udało się stworzyć całkiem spory motek i upleść trójkolorowy koszyk na to i owo

chociaż tym razem trafiły się tylko szare i czarne "nici", metodę można zaadaptować do różnych części garderoby we wszystkich kolorach tęczy :)

dlatego

z podziękowaniem za cały rok barwnych inspiracji, zgłaszam ten upcyklingowy pomysł do projektu "Pod kolor" jako SZARY


---

* kiny = w stasiowym: autka-wyścigówki, od kin, jak ZygZak McQueen :)

Czytaj dalej

barwy jesieni (pod kolor: pomarańczowy)

pomarańczowy to najpiękniejszy jesienny kolor  
barwne pocieszenie w obliczu coraz krótszych dni i nastającej zimowej szarugi

 
promyk radości - jak wyrwanie się na długi spacer po całym tygodniu pracy, grzybek wypatrzony gdzieś w podszycie, uśmiech dziecka szurającego butami wśród liści...

Lisie Kąty, Osowa-Owczarnia, Park Miejsko-Leśny Grudziądz, zespół pałacowo-parkowy Sartowice, Arboretum Wirty, jez. Gajewo





 

bezcenne źródło inspiracji i materiałów do prac plastycznych :)

zadania J. / jesień 2020:

mieszanie barw - czerwień+żółć
"Ognisty taniec", abstrakcja plakatówkami

barwy ciepłe
"Las w złotej godzinie", akwarele

frotaż
"Na spacerze", kolaż-frotaż wycinankowy na tle frotażu liści klonu

wrażeniami i pomysłami dzielimy się w ramach cyklu Pod kolor,
czekając na kolejne tak słoneczne, radosne i kolorowe dni :)




Czytaj dalej

czerwony zygzak

 
tak popularna ostatnio *czerwona błyskawica*, nam towarzyszy już od kilku miesięcy
oglądam ją codziennie w zupełnie innej, całkiem niewinnej odsłonie, bo... "najlepszy przyjaciel" S. to Zygzak McQueen! :)


a że kredki, pisaki, długopisy i farby ostatnio budzą coraz większe zainteresowanie, bawimy się z nim także tak:
 
 
słynna animowana (tzn. renderowana, wiem) wyścigówa w podstawowym malowaniu jest oczywiście czerwona,
ale my stawiamy na doWOLNOŚĆ


również w kwestiach technicznych
S. (lat omc 2) poleca na przykład przybijanie kartce dynamicznej piątki dłonią starannie pomalowaną do samego łokcia oraz szlaczki traktorem ;)


zabawę kolorem (dziś szczególnie czerwonym) i wspieranie twórczej niezależności od najmłodszych lat proponujemy w ramach projektu Pod kolor

kolorowanka pochodzi ze strony e-kolorowanki.eu


---
nie tworzę tu bloga "lajfstajlowego" i zwykle nie piszę, by dzielić się swoim światopoglądem  
tym razem jednak uznałam, że warto, jako mój kamyczek w tej lawinie i ku pamięci na przyszłość, "przemycić" w zabawie *symbol protestu tysięcy Polaków przeciw podważaniu tzw. ustawy antyaborcyjnej*
ingerencja w istniejący kompromis i decyzja Trybunału Konstytucyjnego, naruszająca podstawowe prawa człowieka (tu: kobiety w ciąży patoembrionalnej) nie pozwalają pozostać obojętnym nawet mamuśce z bloga rodzinnego
i nie chodzi tu o żadną politykę, lecz obronę zagrożonych swobód obywatelskich 
chcę wraz z rodziną żyć w wolnym kraju i mieć prawo do decydowania o sobie!
przyłączam się do protestów, bo ludziom wolnym, Polkom, Polakom, mnie i moim synom, w ważnych życiowych kwestiach po prostu należy się WYBÓR, NIE ZAKAZ!







Czytaj dalej

na temat RÓŻ

róże występują na niemal calej półkuli północnej i są bodaj równie rozpowszechnione w stanie naturalnym, jak popularne w hodowli
lubimy je i my!

tegoroczne okazy z dziadkowego ogródka wybrałam jako reprezentację hasła RÓŻ w ramach projektu Pod kolor


stały się inspiracją, by co nieco poczytać i zanotować dwa słowa...

róże to idealne połączenie siły i delikatności
ponad 40 mln lat istnienia rodzaju Rosa (L.) to dowód jego ewolucyjnego "sprytu" przejawianego w postaci dużej odporności na warunki środowiska, osobistych środków ochrony (olejki eteryczne) i obrony (kolce) oraz otwartości na współpracę (smaczne i zdrowe owoce pozorne, zapewniające skuteczne rozsiewanie np. przez ptaki)

są tacy, dla których najcenniejsze są krzewy dzikich róż - źródło naturalnego surowca do produkcji aromatyzowanego cukru (ucieranego z pachnącymi płatkami, mniam!), płatkowej konfitury czy pełnych witaminy C przetworów z owoców, inni wolą cieszyć oczy odmianami "bukietowymi"
zmienność genetyczna w obrębie rodzaju sprawia, że jedni i drudzy mogą być usatysfakcjonowani

dlaczego róże ogrodowe tak różnią się od dzikich?
u tych spotykanych na obrzeżach lasów, wydmach i nieużytkach widzimy zazwyczaj tylko pięć płatków i bardzo kolczaste, giętkie łodygi, w kwiaciarniach natomiast pełne, wieklopłatkowe kwiaty na szczycie prostej, czasem niemal gładkiej "tyczce"...
internet podpowiada, że "u odmian hodowlanych bywa do 15 okółków płatków powstałych w wyniku przekształcenia części okółków pręcików w płatki" (milczy jednak, niestety, na temat mechanizmu tej fascynujacej przemiany)
co do "bezbronności", wygodne w uprawie, mniejsze zagęszczenie kolców stanowi z pewnością efekt manipulowanej selekcji genetycznej 
posiadacze wrażliwego powonienia rozróżniają dodatkowo odmiany cenniejsze i mniej ciekawe pod względem zapachu (najbardziej znane źródło olejku to oczywiście ta damasceńska)
ogromna różnorodność odmian i gatunków 
wśród róż występuje ze względu na poliploidalność genomu - wiele mieszańców międzygatunkowych powstaje zarówno za sprawą ingerencji człowieka, jak spontanicznie
nic dziwnego, że istnieje cała gałąź botaniki zajmująca się badaniem i systematyką róż: rodologia

a we wspomnianym ogródku cała grządka pełna kolczastych piękności :)



a poza wszystkim, taka różana minigaleria to całkiem ładne wspomnienie lata, czyż nie?

 


Czytaj dalej

kwitnący balkon od CEE

taki piękny zielony prezent otrzymaliśmy w maju tego roku od Centrum Edukacji Ekologicznej w naszym mieście:


wystarczyło w porę zareagować na komunikat, głoszący iż:

Wydział Środowiska Urzędu Miejskiego zaprasza do udziału w akcji, podczas której w zamian za przysłowiowe „śmieci” mieszkańcy będą mogli otrzymać sadzonki roślin do swoich ogrodów; zarówno tych przydomowych jak i tych, znajdujących się na balkonach. 
Wśród wydawanych roślin spakowanych w pakiety liczące 27 szt. znajdą się kwiaty: lobelie, smagliczki, petunie, goździki chińskie, werbeny, sanwitalie, żeniszki oraz zioła: bazylia, szałwia, mięta, majeranek.
W zamian za rośliny uczestnik zobowiązany jest przynieść w dniu odbioru 2 zestawy materiałów recyklingowych spośród podanych poniżej.  

- 5 wytłaczanek po jajkach
- 5 dużych puszek metalowych (np. po psiej karmie)
- 5 kartoników po chusteczkach higienicznych
- 10 rolek po ręczniku papierowym
- 5 słoików
- 10 doniczek plastikowych po kwiatach

kto by się oparł tak wspaniałej upcyklingowej okazji?!

J. następnie dzielnie wspierał matkę w zakupie doniczek i babraniu w ziemi,
S. podlewał (podlewał, podlewał i podlewał - siii!)
i dzięki wspólnym wysiłkom już po kilku tygodniach możemy cieszyć się barwnym, kwiecistym sukcesem :)

lobelia przylądkowa
witułki (werbeny)
żeniszki i smagliczki
begonia, pokrzywka-koleus i petunia
polegnatka (sawitalia)

+ aksamitki Janka z własnego siewu
  oraz skromnym "ogródkiem ziołowym"
bazylia, majeranek, szałwia, mięta i...?

czekamy jeszcze na rozkwit gazanii
damy znać! być może wraz z relacją jak goździk chiński i floksy radzą sobie na stanowisku w ogrodzie dziadków


tymczasem dziękujemy CEE
i polecamy podobne kolorowe uprawy balkonowe
satysfakcja małych i większych ogrodników - bezcenna!


wpis w ramach cykli Nowe życie oraz Pod kolor (kolory mieszane z przewagą zieleni)

https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiVm6hMgHdKwHMYOra9712ybbNRrxpHEH0mvlJEsE-5zq2t3PDYdM_eV5rTZC-sHjmpDvFj3KWu5WKwrZRnEE8-M1O-N-oMJjK5RXAHCyDU9sAF6MpM3b4FrnyJ6Okbn4i8hThspZJuPBw/s1600/pod+kolor.JPG

Czytaj dalej

herbatka z lilaka

czerwiec = kwitnie już czarny bez, z którego jak co roku przygotujemy pewnie kilka aromatycznych słoików-smakołyków (takich jak wspomniane tutaj >>KLIK<<)

dopiero co minął jednak maj, którego jednym z piękniejszych symboli, oszałamiających bujnymi kwiatostanami w odcieniach bieli i fioletu i niesamowitym zapachem jest zupełnie inny bez - lilak pospolity


wbrew obiegowej, podobno dość powszechnej, opinii, kwiaty tego bzu także nie są trujące, a nawet mogą posiadać pewne właściwości prozdrowotne
nie zagłębiając się w farmakologiczne aspekty ewentualnego działania syrynginin, zachęcam dziś do przygotowania z nich oryginalnej herbaty (gdy tylko będzie znowu kwitł...)
poeksperymentować z wonnym kwieciem warto nawet tylko dla ciekawego aromatu

przygotowanie nie jest błyskawiczne, ale wciąż stosunkowo proste
oto nasz przepis w czterech krokach:

punkt pierwszy - pozyskanie surowca


zrywamy czyste (z dala od szos, najlepiej niedługo po deszczu, ale suche), pachnące kwiatostany w pełni rozkwitu
ewentualnych mieszkańców, jak nasz kwietnik ze zdjęcia, wytrząsamy na miejscu ;)

punkt drugi - wstępna maceracja

kwiaty, średnio starannie "obskubane" z gałązek, albo nawet, jak w kilku znalezionych w sieci przepisach - w całych kiściach, umieszczamy w słoiku
układamy dość gęsto, ale bez silnego ubijania, do pełna
odstawiamy w ciepłe miejsce do czasu aż kwiatki stracą kolor (mogą to być równie dobrze dwie doby na przypiecku, albo bardziej prozaicznie np. 3 godziny w piekarniku w temp. około 50 st.C)

punkt trzeci - suszenie

po wyjęciu kwiecia ze słoika zbielałe płatki w ciągu kilku minut ciemnieją i stają się herbacianobrązowe
trzeba je następnie wysuszyć, wiadomo, do sucha
technika dowolna
u nas, z braku przewiewnego strychu, pieca kaflowego i słonecznego tarasu, zadziałało podsuszanie niskiej temperaturze (ok. 50 st.C) w otwartym piekarniku

zapach w całym domu - wyjątkowy!


punkt czwarty - konsumpcja

herbatkę zaparzamy z co najmniej jednej łyżeczki suszu na filiżankę, lekko przestudzonym wrzątkiem, tak by uzyskać bursztynowy napar
można lekko posłodzić

uczciwie rzecz biorąc, po entuzjastycznych opisach słodkiego, karmelowego aromatu napotkanych w sieci, spodziewałam się chyba czegoś bardziej intensywnego
tymczasem, jak to mówią, szału nie ma...
herbatka jednakowoż wygląda bardzo ładnie (szczególnie z kilkoma pływającymi kwiatkami), jest delikatnie słodkawa, pachnąca
i tyle :)
smak "lilakowej" bardzo dobrze komponuje się z lipą i melisą, ale już mięta albo czarna herbata całkowicie go zagłusza

przy tak niewielkim wysiłku, by poznać coś nowego i dla urozmaicenia na herbacianej półce, myślę, że jednak było warto



polecam jako barwny majowy eksperyment kulinarny
także w ramach akcji "Pod kolor", jako fioletowy :)

https://bajdocja.blogspot.com/2020/01/pod-kolor-linki-uczestnikow.html


Czytaj dalej

złote pola rzepaku


nie ma* bardziej dodającego energii widoku niż pola rzepaku w połowie maja

choć w tym roku "majówki" ograniczyły się do krótkich wypadów w najbliższej okolicy, złociste łany cieszyły oczy jak zwykle
a może tym bardziej?
nawet kiedy słońca brak ;)

przy okazji J., który już lata temu przyswoił sobie nazwę rośliny i dobrze wie, że właśnie jej zawdzięczamy często stosowany olej oraz - pośrednio - gęsty, kremowy miód, poszerzył zakres wiadomości
teraz wie już także, co wspólnego ma rzepak z kapustą i dlaczego sieje się go przed zimą

a ja - dzięki stymulującemu do poszukiwań pytaniu o ryzyko inwazji gatunku na rodzime miedze - dowiedziałam się, że należy do nie stwarzających większego zagrożenia dla rodzimej flory efemerofitów 


odszukane przy okazji zdjęcia z zeszłorocznego biwaku harcerskiego z telefonu J. są piękną pamiątką
pokazują, że "magia" złotych pól działa nie tylko na mnie,
a syn ma niezłe oko do kompozycji :)


najnowsze widokówkowo-rowerowe zdjęcia stały się zaś punktem wyjścia przywołującym dawniejsze wspomnienia -
jeździliśmy tak wszak już razem dużo dawniej (2013) i jeździmy do dziś (2020)...



liczę na to, że dzisiejszy wpis 'trochę-o-niczym' będzie przypominał, może nie tylko mi, jak ważne jest uczenie się przez bezpośredni kontakt i obserwację, dostrzeganie urody otaczającego  świata oraz docenianie drobnych radości

i pod takim pretekstem wpis zgłaszamy do projektu "Pod kolor" (więcej o nim tutaj >>KLIK<<) jako ŻÓŁTY :)


--
* tzn. tu, na nizinach nie ma, góry są poza konkursem ;)
Czytaj dalej