byle do wiosny 2021

druga połowa maja...

wreszcie łąki mienią się kolorami, a lasy odcieniami zieleni, kwitną miejskie kasztanowce i bzy,
a nawet bywa ciepło! 
 
tegoroczna wiosna długo kazała na siebie czekać
kapryśne przedwiośnie przetrwać pomogły krótkie wycieczki, spacery i rowery
 
poniżej, na pamiątkę tego czasu:
wietrzne Mikoszewo, urokliwe Uroczysko Każa, "wydmowa" Kuźnica, swojskie Las i Jezioro Rudnickie, pachnące czosnkiem Wielkie Łunawy, offroadowe Owczarki-LisieKąty-Mokre, pierwszomajowo-rowerowe Węgrowo, czarująca ścieżka "Zatoki" Osie, 'wyprawowe' Białochowo, dziadkowy sad, tradycyjny Słup Młyn n.Osą (z ciocią), słoneczny Tleń, tym-razem-uszatkowa Beka, nowo poznane Bielawskie Błota, burzowe Kąty Rybackie
oraz
najdzielniejsi wędrowcy, cudownie radośni bez względu na warunki - J. i S. :*
 


 




 
 

 
 
 




 



 
cała masa przygód, odkryć i ciekawych spotkań
nadal bliżej przyrody, niż ludzi, niestety... albo "stety"
 

 liczymy na kolejne - oby już bez rękawiczek ;)

Czytaj dalej

o uczuciach, emocjach, kłótniach i przyjaźni

takie niepozorne książeczki stały się u nas pretekstem do poruszenia całej masa mniej i bardziej trudnych tematów, dotyczących życia wewnętrznego i kontaktów społecznych:

 

Basia. Wielka księga o uczuciach

 

jako wielka fanka Basi, z każdą kolejną książką o niej czuję się coraz mniej obiektywną recenzentką...
wcześniejsze zachwyty znajdziecie na tym blogu w odpowiedniej zakładce (>>KLIK<<)
przekonanie o niezwykle umiejętnym stworzeniu tej postaci (tak, że mogą się z nią łatwo utożsamiać przedszkolaki) i jej rodziny (tak, że tylko jej członkom pozazdrościć), podobnie jak doskonałym prowadzeniu narracji i "życiowych" pomysłach na fabułę pozostaje w mocy
 
tym razem, wraz z Basią, jej rodziną i przytulankami, mamy szansę zagłębić się w świat emocji
mam wrażenie, że mimo wagi tematu, nie tylko nam - jako starym znajomym - przyjdzie to wyjątkowo łatwo*
to super wstęp do głębszej analizy własnych uczuć i próby ich wyrażenia
lektura sprzyja nauce ubierania w słowa tego, co, zdawało by się, niewyrażalne, ale jest też przyjemnością (J. chichocze nad książką ;) )

Zofia Stanecka i Marianna Oklejak kolejny raz potwierdziły siłę swojego duetu: ilustracje wspaniale i wizualizują stany ducha i uzupełniają w ten sposób tekst
opowiadania, "porady" Miśka Zdziśka, czy osobiste przykłady "z życia" bohaterów przemawiają do (nieco, albo nawet dużo) starszego odbiorcy, ale dzięki sugestywnym obrazkom, chętnie "czyta" nawet dwulatek
 


Akceptuję, co czuję

Kłócimy się, godzimy się
Przyjaźń - jak się zaprzyjaźnić i przyjaźnić

tę serię także poznaliśmy już wcześniej
na półce J. stoi jeden z tomów w podobnej oprawie graficznej, wprowadzający w świat emocji (wiecej o nim tu: >>KLIK<<<)
tym razem idziemy krok dalej

proste przykłady, scenki z życia i komentarze mają ułatwić wejście w strefę relacji międzyludzkich
dzięki ćwiczeniom w wyobraźni, naklejkom i  uzupełniankom dziecko może spróbować postawić się na miejscu drugiej osoby, przemyśleć swoje reakcje w danej sytuacji, przecwiczyć sposoby rozwiązywania konfliktów
dorośli, ponownie, znajdą kilka stron z komentarzami dla "dla rodziców" na końcu książeczek

nie ma gwarancji, że po lekturze będziemy mieli więcej przyjaciół i przestaniemy się kłócić, ale z pewnością nieco łatwiej będzie się porozumieć i pogodzić




za egzemplarze dziękuję HarperKids

Czytaj dalej

znamy się od dzieciństwa - loteryjka Cztery pory roku

Nasza Księgarnia obchodzi w tym roku stulecie działalności
dla mnie istnieje od zawsze

okładki "Misia Uszatka", "Poczytaj mi, mamo", "Dzieci z Bullerbyn" zapamiętane z najwcześniejszego dzieciństwa sygnuje charakterystyczny znaczek NK
wszystkie doczekały się nowych wydań, które, obok świetnych nowości* poznają moi synowie

mamy też kilka pożółkłych perełek


czytamy


 "Za co lubimy wiosnę?
Za przylaszczkę, pierwiosnek,
za sasankę w futerku,
za żaby kumkające,
za kukanie kukułki, 
za kaczeńce na łące."

i gramy


tak, gramy! bo ta książka, wydana z górą 50 lat temu, jest... interaktywna :)

"Książeczka jest grą-loteryjką o charakterze przyrodniczym. Na załączonych wkładkach mamy rysunki odnoszące się do czterech pór roku. Wycinamy je (...) grający biorą kolejno po jednym kartoniku i przykrywają obrazki w książce na wybranej przez siebie stronie - tak by, łączyły się tematycznie: np. kartonik z baziami wierzbowymi kładziemy na obrazek przedstawiający wierzbę, kartonik z bocianem - na obrazek z gniazdem itd."
- jak czytamy we wstępnym 'objaśnieniu' 

"Cztery pory roku" stanowią cztery rytmiczne wierszyki i luźno powiązane z nimi ilustracje-zagadki
dla maluchów to wgląd w sezonową zmienność świata w prostych obrazkach, a przy tym zachęta do samodzielnego myślenia i działania
cudne połączenie zabawy, edukacji i poezji dla najmłodszych!

zaledwie kilka stron, ale frajda ogromna
S. woli tę dopasowywankę od wielu kolorowych gierek dla dwulatków, które mu podsuwam
wyobrażam sobie, jaką furorę zrobiłaby w nowoczesnym wydaniu, ze sztywnymi, barwnymi kafelkami, na błyszczącym papierze... 
ale nawet taka, z rozmytymi szczegółami ilustracji i źle nałożonymi warstwami jesiennych kolorów, z niezbyt dokładnie wyciętymi elementami w starych, szarych kopertach, zachęca do powrotów

polecamy!



---
* moje liczne wpisy na temat książek i gier Naszej Księgarni można znaleźć w odpowiednich zakładkach: tutaj >>KLIK<< i tu: >>KLIK<<
 a o książce "Cztery pory roku" pierwszy raz wspomniałam już 7 (!) lat temu - tutaj >>KLIK<< - nie zestarzała się :)

Czytaj dalej

mój zeszyt obserwacji przyrodniczych (c.d. serii)

obserwacje przyrodnicze to niekończąca się przygoda :)

jakiś czas temu zainteresowały mnie książeczki aktywizujące dla dzieci zachęcające do eksploracji otaczającego świata pt. "Mój zeszyt obserwacji przyrodniczych"

do czterech wydanych wcześniej zeszytów ("Przyroda w mieście", "Pożywienie", "Drzewa" i "Owady"), o których pisałam półtora roku temu (tutaj - >>KLIK<<) dołączyły właśnie dwa kolejne

Mój zeszyt obserwacji przyrodniczych 

PTAKI oraz OGRÓDEK WARZYWNY

poniżej dwa słowa o każdym z nich

PTAKI

"Trzepot skrzydeł, ćwierkanie wśród gałęzi… Wystarczy, że spojrzysz w górę, a zauważysz znajomą ptasią sylwetkę. Ale czy wiesz, jaki to ptak?"

ta książeczka to świetne narzędzie inspirujące do aktywnej obserwacji awifauny

zadania terenowe, zagadki, uzupełnianki i darmowa aplikacja do odtwarzania śpiewu ptaków pozwolą je lepiej poznać i docenić

dzieci znajdą tu zachętę do leśnych poszukiwań, odwiedzania muzeów, parków i rezerwatów przyrodniczych, zimowym ptakoliczeniu (>>KLIK<<), udziału w zajęciach edukacyjnych, zbudowania własnego karmnika, powieszenia budki lęgowej...
albo imbryka dla rudzika ;)
 
wiedzieliście, że raniuszki wyściełają gniazda pajęczynami,a puchacze śnieżne mają opierzone także nogi, a nawet palce*? zdajecie sobie sprawę, że zimujące w Polsce ptaki są tak barwne, że potrzeba całego kompletu kredek żeby pokolorować obrazek ilustrujący ich dokarmianie? śledziliście kiedyś trasy migracji jaskółek i bocianów?
a na stronach tego zeszytu czeka wiele, wiele więcej ciekawostek




uwaga! warto zwrócić uwagę na ilustrację podpisaną jako 'wrona' - w Polsce najczęściej widujemy wrony siwe (z upierzeniem adekwatnym do nazwy), natomiast widoczny na obrazku czarnowron występuje powszechnie na zachód od Odry
nieaktualna jest także informacja na temat kolekcjonowania ptasich piór
mimo że faktycznie, większość występujących w Polsce gatunków ptaków znajduje się pod ochroną, zbieranie ich piór jest dozwolone (vide Rozporządzenie Ministra Środowiska z dn. 12.10.2011 r.  Dz.U. Nr 237 par. 8 pkt. 5 **)

OGRÓDEK WARZYWNY

"Hodowanie własnych warzyw i owoców to świetna sprawa! Jeśli masz dostęp do ogrodu, balkonu lub niewielkiej zielonej przestrzeni w mieście, z pomocą tego zeszytu będziesz mógł założyć ogródek warzywny"

w książce znaleźć można przydatne wskazówki na temat tworzenia własnego ogródka, od teorii dotyczącej różnorodności roślin jadalnych, narzędzi, terminów siewu i zbioru oraz zalet permakultury, mulczowania i płodozmianu, po praktyczny instruktaż tworzenia grządki podwyższonej 

autorzy zachęcają też do zakładania własnej hodowli w skrzynce czy worku
jeśli,  jak J., marzysz o świeżych poziomkach na wyciągnięcie ręki - nic nie stoi na przeszkodzie, nawet jeśli mieszkasz w bloku ***

super impuls do odkrywania przyjemności, jaką daje obserwacja kiełkujących nasion i wzrastających roślin oraz duma z plonów




i tu nie obeszło się niestety bez zgrzytów, jak rysunek drzewa w zadaniu o budowie warzyw (?), rycina przedstawiająca roślinę o lancetowatych liściach podpisana jako babka zwyczajna (w zeszycie o ptakach to z kolei 'babka lekarska' :/), czy tekst: "(warzywa) z twojej grządki będą zacznie lepsze niż te kupione w supermarkecie. Wyrosną przecież bez użycia substancji chemicznych!" (czyżby?!)
tego rodzaju nieścisłości czy slogany mające więcej wspólnego z marketingiem niż nauką sprawiają, że także do pozostałych treści podchodzi się z ograniczonym zaufaniem
 
 
idea zachęcania najmłodszych do obserwacji natury i aktywnego działania, przyświecająca autorom jest wskaże szczytna, a forma zeszytów i oprawa graficzna - zachęcająca

bardzo polecam tego rodzaju inspiracje poszukiwań przyrodniczych i zachowań proekologicznych 
"Moje zeszyty obserwacji" to dużo więcej niż ciekawe kolorowanki! mają potencjał świetnych aktywizujących i edukujących zeszytów ćwiczeń, rozbudzających naturalną ciekawość i wzbogacających wiedzę dzieci
szkoda, że bardziej nie zadbano o merytorykę, trzeba wstępnie przeglądać razem z dzieckiem, korygować i dopowiadać to i owo... 
ale nie ma tego złego - cała rodzina skorzysta ;)      

 
--
* pewnie wystarczyło się lepiej przyjrzeć Hedwidze w filmie o HP, ale mi jakoś umknęło ;)
** dzięki, A. 
*** z pomocą dziadka i babci odpowiednie sadzonki zamieszkały w tym roku na naszym balkonie, może już za kilka miesięcy J. pochwali się zbiorami :)


za egzemplarze dziękuję HarperKids

Czytaj dalej