Pokazywanie postów oznaczonych etykietą puzzle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą puzzle. Pokaż wszystkie posty

podwodne Exit Puzzle

gra/zabawa/łamigłówka?
na pewno nie zupełnie zwyczajne puzzle...
kilka długich wieczorów zajęło nam rozpracowywanie tej układanko-zagadki!

znacie 

Exit PUZZLE ?

tak wyglądają nasze*:


tj. Ravensburger Puzzle 759 U-Boot (Łódź podwodna)

Seria Puzzle Exit marki Ravensburger to koncepcja gry typu escape room w formie puzzli. Dopiero po ułożeniu puzzli, można rozwiązać unikalną zagadkę charakterystyczną dla każdego z motywów.**

zanim rozpocznie się układanie, w klimat wprowadza krótki wstęp 
zanurzamy się oto w pożyczonej łodzi podwodnej w wodach Karaibów w poszukiwaniu wraków, zachwycamy pięknem podmorskiej przyrody, gdy nagle sprzęt zaczyna szwankować
jedyna nadzieja na ratunek to odczytanie wskazówek starego konstruktora, by usunąć awarię!


puzzle okazały się nie lada wyzwaniem
choć elementy są dość duże, ilustracja w zasadzie różnorodna, a barwy intensywne, łatwo nie było
uwaga tradycjonaliści - specyficzna sztanca w połączeniu z kolorystyką sprawia, że tu po prostu nie da się zacząć od ramki! 

ciekawostką jest fakt, że układanka nie jest do końca zgodna z ilustracją na pudełku i to właśnie te różniące się fragmenty zawierają dodatkowe zagadki 
instrukcja mogłaby jaśniej to precyzować, zamiast od razu sugerować skorzystanie z kodu QR, gdy tylko utkniemy...
same różnice - tu 6 - ostatecznie nie tak trudno dojrzeć, sztuka zrozumieć, co autor miał na myśli i prawidłowo odczytać, a następnie rozwikłać zadania logiczno-matematyczne

w tym przypadku osobiście 3 zagadki oceniam jako stosunkowo łatwe, ciekawe i motywujące do poszukiwania odpowiedzi, 2 trudniejsze, ale wciąż ciekawe, zdecydowanie do rozwiązania, może po drobnej podpowiedzi**, ale jedno zadanie, mimo fajnego pomysłu, fatalnie zepsute 
i nie wiem co gorsze - rozczarowanie tą zmarnowaną koncepcją, niweczącą część frajdy, czy fakt, że finalne rozwiązanie i tak jest aż nadto widoczne już po udzieleniu 3-4 pierwszych odpowiedzi...

liczby stanowiące poszczególne rozwiązania odnajdujemy wśród kilkudziesięciu nadrukowanych na obrzeżach i z wyszukanych kawałków składamy tajemniczy "brakujący element", czyli ostateczne rozwiązanie

sugerowany wiek "gracza" to 12+, co z pewnością ma sens biorąc pod uwagę skalę trudności zarówno samej układanki, jak ukrytych zadań, Exit Puzzle świetnie nadają się jednak także dla cierpliwej rodzinki z nieco młodszym przychówkiem lubiącym takie wyzwania, do wspólnego składania i "rozkminiania"

instrukcja - zdecydowanie do poprawy
zadania, cóż, mogłyby pewnie być lepsze...
za samą ideę escape-układanki - wielkie brawa!


mimo niedociągnięć Exit Puzzle oceniam jako warte poznania,
zatem
wpis dołącza do dziesiątek podobnych łamigłówkowych podpowiedzi w ramach akcji Projekt Grajmy! >>KLIK<<
oraz listy 'samograjek mamajanki' >>KLIK<<

__
* nasze, to znaczy posiadane przez nastolatka, ale ostatnimi czasy aktywnie współdzielone przez zaciekawioną rodzicielkę ;) dziękujemy Mańkom za super prezent dla J. <3

** inne obrazki i podpowiedzi do zadań - na stronie wydawcy: >>KLIK<<<

Czytaj dalej

czytamy i gramy z Puciem *2

"Drodzy Rodzice!
Zapraszam Was i Wasze dzieci do zabawy z Puciem!"

tym razem, wraz z autorką serii książek o Puciu i wydawnictwem Nasza Księgarnia przedstawiamy puzzle dla najmłodszych:


kto jeszcze nie wie, że zabawa z Puciem ma drugie, logopedyczne, dno i jak chłopczyk o tym zabawnym imieniu zachęca do poprawnego mówienia nawet niemowlaki, może zerknąć do poprzedniego wpisu >>TU<<
odkrywam tam, kto ów Pucio zacz i pokazuję książkę, w której uczy się mówić - naszą z nim pierwszą

tu zapraszam do poznawania z nami nowości - układanek przeznaczonych dla dzieci od lat 2!


gustowne "walizeczki" ze sztywnej tektury, ze sznureczkiem, utrzymane w pastelowych barwach łączą funkcjonalność i estetykę,
elementy wewnątrz dodatkowo chroni woreczek strunowy,
instrukcje, choć spisane na niewielkich karteczkach, zawierają propozycje kilku alternatywnych sposobów wykorzystania zawartości
- jak dla mnie, seria zasługuje na duży plus już na starcie!

w dodatku na opakowaniu dokładnie widać, co zawiera pudełko
myślę, że kolejna pochwała należy się za uczciwe, profesjonalne podejście do klienta


obie gry-układanki bazują na podobnej zasadzie:
dziecko ma się przyjrzeć obrazkowi głównemu, odnaleźć pasujący/-e do niego obiekt/-y uzupełniający/-e i dołączyć go/je do podstawowego elementu

jak czytamy w instrukcjach:
"To na pozór proste zadanie wymaga skupienia uwagi na ilustracji, rozwija spostrzegawczość i mowę, a przede wszystkim pobudza do myślenia. Mimo niedużej liczby elementów puzzle dają okazję do wielu zabaw o różnym stopniu trudności, które należy dostosować do możliwości dziecka"

dzięki wieloaspektowemu spojrzeniu na potencjał owych prostych puzzli, instrukcje stają się zarazem broszurkami zachęcającymi do różnego rodzaju aktywności słownych w oparciu o podstawową funkcję zestawów


"PUCIO: Czego brakuje?", prócz doskonalenia zdolności kojarzenia na przykład piłki z bramką, plasterka z raną, czy kasku z rowerzystą (brawo!) i umiejętności złożenie z sobą dwu puzzli, zgodnie z podpowiedziami autorki, może posłużyć licznym ćwiczeniom logopedycznym
i tak:
rozmawiamy o narysowanych obiektach i sytuacjach, podsuwamy kilka propozycji do wyboru, zadajemy pytania dodatkowe, wspólnie omawiamy efekt końcowy
możemy poprosić dziecko o wyjaśnienie, dlaczego podjęło określoną decyzję

z przekory, może dla dzieci nieco starszych niż sugerowane dwa lata, od siebie podpowiedziałabym też zabawę w "a czemu TO nie pasuje?" i/lub "a może by tak..." - również o parach utworzonych nie do końca zgodnie z zamysłem twórcy można z pewnością ciekawie porozmawiać ;)


"PUCIO: Co tu pasuje?"- choć wymaga skojarzenia aż czterech elementów z określoną sytuacją, podobnie, daje punkt wyjścia do nazywania, komentowania, objaśniania

co pasuje? dlaczego? a to, czemu nie?


dodatkowo, tym razem pada też propozycja wprowadzenia elementu rywalizacji:
kto pierwszy zauważy? kto pierwszy uzupełni? kto pierwszy poprawi (błędnie dopasowane fragmenty)?
zabawa rodzic-dziecko może zatem przekształcić się we współzawodnictwo między kilkorgiem maluchów

czy i z których opcji skorzystamy - decyzja należy do dorosłego prowadzącego "rozgrywki"


obydwa zestawy to ładne i pomysłowe poszerzenie oferty dla najmłodszych ćwiczących dykcję z Puciem - dobra baza dla opiekuna do poprowadzenia z dzieckiem prostych ćwiczeń językowych we własnym zakresie
z pewnością w przyszłości wykorzystam do pracy 'u podstaw' z naszym (jeszcze) niemowlakiem

a jako najprostszy z możliwych sposób na wprowadzenie nawet dwulatków w świat gier zgłaszam je do projektu:


Czytaj dalej

czytamy i gramy z Puciem *1

PUCIO... z kimś Wam się to imię kojarzy?

trochę wstyd przyznać, ale ja do niedawna zupełnie nie wiedziałam o istnieniu takiego bohatera książeczek dla dzieci - i to mimo że występuje on w całej ich serii!

Pucio pojawił się w wyobraźni Marty Galewskiej-Kustry, a chwilę później na sztywnych kartkach książek wydawanych przez Naszą Księgarnię, kiedy Janek umiał już całkiem dobrze mówić
właśnie dlatego nie poznaliśmy dotąd tej sympatycznej postaci, którą (znana nam skądinąd >>KLIK!) pani logopeda powołała do (literackiego) życia, by, jak mówi, ułatwiała najmłodszym "stawiać pierwsze kroki w mówieniu"

dziś - z okazji poszerzenia 'puciowego' repertuaru wydawniczego oraz rodziny o gaworzące niemowlę, uzupełniamy braki :)




na początku było słowo...




a właściwie, jak widać, całkiem sporo słów
i wielka masa wyrazów dźwiękonaśladowczych

na każdej z kilkunastu całokartonowych stronic książeczki "Pucio mówi" odnajdujemy go w innej życiowej sytuacji, otoczonego rodziną, zwierzętami, czy pojazdami emitującymi różnego rodzaju "hałas"
okazuje się, że młody człowiek słyszy na co dzień bardzo wiele 
cała trudność w tym, żeby nauczył się rozumieć te dźwięki, a następnie prawidlowo, wyraźnie odtwarzać

autorka proponuje, żeby z Puciem ćwiczyć wydawanie pierwszych prostych komunikatów już z dziećmi w wieku około pierwszego roku oraz wszystkimi z opóźnionym rozwojem mowy
we wstępie podpowiada jak najlepiej korzystać z książeczki, na co zwrócić uwagę, czego unikać
a później po prostu zaprasza do zabawy z sympatycznym chłopczykiem - w domu, w mieście, w podróży, nad jeziorem, w lesie, u dziadków na wsi...

niewiele ciągłego tekstu, wesołe ilustracje i tematy bliskie codziennemu życiu plus towarzystwo tytułowego Pucia sprawiają, że lektura w niczym nie przypomina żmudnych ćwiczeń logopedycznych
świetne podejście!

książeczek z serii z Puciem jest już w tej chwili więcej - seria rośnie wraz z dzieckiem :)
a gdy już maluch zaczyna mieć więcej do powiedzenia i jest gotowy na nowe wyzwania manualne, 
Pucio może wrócić w kolejnej odsłonie:




puzzle!
o nowych układankach NK i swoim podejściu do takiej zabawy pisałam już przy okazji pięknego zestawu puzzli przyrodniczych (można kliknąć >>TU<<)
zestaw z Puciem jest równie profesjonalnie wykonany
w opakowaniu - trzy "lakierowane" obrazki z różną liczbą elementów, na nich trzy kompletnie różne scenki "z życia wzięte" 
estetyka i kolorystyka do jakiej przyzwyczaiła Joanna Kłos - przyjemne dla oka pastele, wielkookie, czerwononose, budzące sympatię postaci

puzzle to ciekawy punkt wyjścia do rozmowy, odpowiadania sobie z dzieckiem na pytania, co/gdzie/z kim robi nasz znajomy bohater
zabawa, rozwój koncentracji, orientacji, zdolności motorycznych i poszerzanie słownictwa (jeśli tylko zadbamy o odpowiedni komentarz do gotowego obrazka), w jednym 
gratka nie tylko dla największych fanów!


S. na razie czyta...


ale ponieważ to nie koniec 'puciowych' niespodzianek,
niedługo pokażemy coś jeszcze :)

PUCIO c.d.n.!

Czytaj dalej

puzzle NK - piękne układanki przyrodnicze

tytuł wpisu zdradza wszystko
tak! Nasza Księgarnia, wydawnictwo, które dotąd rozpieszczało nas przede wszystkim świetnymi książkami, a później doskonałymi grami planszowymi dla całej rodziny, wydaje puzzle!
i - jak pozwoliłam sobie już w tytule zauważyć - są to bardzo ładne układanki

do nas zaprosiłam "na próbę" te tematycznie najbliższe, przyrodnicze
tym samym pojawił się u nas (ponownie) pełen zwierzaków wiosenny las - o którym niżej - i przyfrunęły kolorowe ptaki...

PTAKI to trójpak puzzli dla najmłodszych


obrazki, które mamy do ułożenia to znane z prześlicznego albumu państwa Pawlaków, nad którym zachwycałam się już w zeszłorocznym wpisie pt. "Mały atlas ptaków Ewy i Pawła Pawlaków" (naprawdę warto zerknąć! >>KLIK<<), tkaninowe kolaże:
dokarmiany zimą rudzik, złota wilga karmiąca młode (tak, samce uczestniczą w wychowywaniu potomstwa!) i sójka gałązce owocującego dębu
jeden piękniejszy od drugiego...

elementów nie jest wiele - od 16 do 24, czyli w sam raz dla przeciętnego przedszkolaka
dokładnie dla takich małych rączek dostosowana jest też grubość kartoników i ich wielkość
każda z układanek to kwadrat 20 na 20 centymetrów, po stronie ilustracji gładki i błyszczący
matowe rewersy w kolorach podstawowych i niewielkie, lecz dostrzegalne, różnice wielkości kawałeczków pozwalają łatwo posegregować je do załączonych woreczków strunowych wielokrotnego użytku

oryginalne sześcienne pudełeczko i kolorowe wizerunki sympatycznych ptaszków przyciągają zaciekawione spojrzenia,
tematyka i nawiązanie do książki ujmuje fanów Pawlaków i/lub awifauny,
piękne kompozycje pani Ewy zachwycają nawet tych, których na co dzień irytują wrzaski sójek...

wystarczy spojrzeć - po prostu chce się układać!





ok, ale umówmy się, co to jest dwadzieścia "kawałków" dla starszaka?
w pewnym wieku zaczyna się chcieć więcej!
dlatego obok "Ptaków" pojawiła się u nas także "Leśna kraina",
czyli nic innego jak starzy znajomi z kolejnej całokartonowej książki...


bystre oko wielbiciela nie będzie mieć wątpliwości - to majowa rozkładówka z "Roku w lesie" Emilii Dziubak w wersji de luxe, czyli 47x33 cm :)


wydruk bez zarzutu, gładki, "lakierowany" karton, soczyste kolory - to zalety po stronie "technicznej"
co do wartości artystycznej i edukacyjnej - można byłoby wymieniać dużo dłużej
cóż, większość właściwie już wspomniałam, pisząc niegdyś o książce >>KLIK<<...

układanka pozwoli przypomnieć sobie mieszkańców lasu i ich wiosenne zajęcia, podczas dobierania kolejnych części da szansę ponownie zauważyć wszystkie niuanse (jak zakochane kaczuszki, jednookie kijanki, czy nadgorliwego dzięcioła), kolejny raz da pretekst do nowych spostrzeżeń, wyszukiwanek, komentarzy
a tym, którzy nie znają książki, z pewnością "zrobi na nią apetyt" ;)

54 elementy to nadal nie za wiele, ale dziesiątki zwierzaków, które znajdziemy na polanie dadzą niezliczone tematy do dyskusji - na poziomie odpowiednim do wieku
na podstawie doświadczeń zapewniam, że nawet najmłodsi uczniowie szkoły podstawowej mogą świetnie się przy niej bawić

ładna, pięknie wydana, rozwijająca zabawka





co tu dużo pisać - puzzle albo się lubi i docenia ich rolę w ćwiczeniu uważności i koncentracji, albo nie
i to w każdym wieku ;)

im ciekawszy temat, wiążący się z zainteresowaniami lub będący punktem wyjścia do rozmowy, tym większe szanse, że dziecko prędko się nie znudzi zabawa nie zostanie porzucona w połowie
zarówno jeśli traktujemy układanki jako sposób na relaks i zapewnienie sobie chwili ciszy, jak narzędzie sprzyjające rozwijaniu dziecięcej spostrzegawczości i motoryki - najlepiej, żeby były oryginalne, estetyczne, trwałe
te zdecydowanie są
nie będę przekonywać, że warto podsuwać potomstwu puzzle, a tym bardziej, że koniecznie właśnie te, ale wraz z wszystkimi dziećmi, które już z radością je osobiście wypróbowały, bardzo się cieszę, że je mamy :)


za egzemplarze recenzenckie, świetny pomysł na "nową jakość" i przeniesienie bardzo dobrych lektur na tekturkę dziekuję wydawnictwu Nasza Księgarnia
Czytaj dalej