z cyklu #góry z dziećmi - c.d. wspomnień beskidzkich (wstęp tu >>KLIK<<)
w Gorcach jest kilka takich opcji!
z cyklu #góry z dziećmi - c.d. wspomnień beskidzkich (wstęp tu >>KLIK<<)
dziś będzie krótko
przecież i tak WSZYSCY znają tę czerwoną rybę z karty i pudełka ;)
Gracze wybierają się w podróż do świata ze snów.Czekają na nich niezwykłe krainy: niektóre jak z bajki, inne z kolei mroczne i pełne kruków.Podglądaj i przejmuj sny rywali.Celem gry jest stworzenie snu z jak najmniejszą liczbą kruków.
Rabka Zaryte - szlak zielony - Schronisko PTTK na Luboniu Wielkim - szlak żółty - Rabka Zaryte*
oj, ta "rozgrzewkowa" wycieczka na Luboń skutecznie nas rozgrzała!
łagodne, leśne (w założeniu) podejście okazało się de facto, w ponad 30-stopniowym upale, całkiem sporym wyzwaniem
niby pamiętałam szlak (sprzed 15 lat), ale warunki mają kluczowe znaczenie! podchodząc z plecakiem, w "dorosłym" tempie, na koniec w ulewnym deszczu, umęczyłam się mniej, niż rozpaczliwe poszukując cienia przez pierwsze pół godziny drogi (gdzie ten las!?), a następnie organizując system zachęt i odpowiedzi na 'nudzi mi się to wchodzenie', 'ja się męczę' i 'daleko jeszcze?'
panorama (i lody ;) ) na szczycie rekompensują wszelkie niedogodności i nagradzają wytrwałość :)
zejście żółtym szlakiem wymaga uważności (ruchome kamienie, wystające korzenie, stromizny etc.), ale się nie dłuży
podsumowując:
nie mogę stwierdzić, że "polecam tę trasę każdemu", niewątpliwie uważam ją natomiast za bardzo ciekawą, idealną na kilkugodzinną wycieczkę rodzinną
w Beskid Wyspowy z pewnością wrócimy w pełni możliwości kondycyjnych (S. musi dorosnąć do tutejszych ups&downs ;) ), czeka wszak wiele równie mile wspominanych przeze mnie górek: Ćwilin, Mogielica, Jasień...
tym razem kolejne wycieczki odbyliśmy już po gorczańskiej grani
c.d.n.
__
w ramach tegorocznych letnich wakacji, dysponując kilkoma dniami wolnego przed planowanym urlopem w Tatrach, "zahaczyliśmy" o Beskidy Zachodnie
bez planu, niesieni tęsknotą za beskidzkimi pagórami (ja), wiecznym entuzjazmem i otwartością (J.) oraz niespożytą energią (S.) wylądowaliśmy na granicy Beskidu Wyspowego i Gorców
przedeptaliśmy i zobaczyli tam:
baza wypadowa: Poręba Wielka
skład: mama i Oni, tj. Młodszy w wieku 3 i trzy czwarte, J. już (!) nastolatek, ze mną w roli dorosłego opiekuna, kierowcy, poganiacza i źródła przekąsek
termin: koniec czerwca, upalny początek lata 2022
dojazd/transport lokalny: samochód
niezmiennie polecam Beskidy jako górki piękne i różnorodne, w porównaniu z Tatrami niemal bezludną oazę spokoju, pod wieloma względami bardzo przyjazne rodzinom z dziećmi
i już chciałabym tam wrócić...
*więcej o poszczególnych trasach wkrótce, w serii wpisów z cyklu #góry z dziećmi