Pokazywanie postów oznaczonych etykietą góry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą góry. Pokaż wszystkie posty

Góry Stołowe (i parki zdrojowe) z dziećmi


nie wiążę z Sudetami zbyt wielu dawnych wspomnień, a sentymentów żadnych 
po ostatnim kilkudniowym wypadzie w okolice Gór Stołowych, ciut bliżej mi wszak do zrozumienia tych, co "serce zostawili w Pasterce"...

wytęsknione ścieżki śródkamieniste, wśród wczesnomajowo-świeżozielonej flory, i tu dodawały energii niczym (legendarne w pewnych kręgach) rajdy przez Beskid Niski wiosenną porą,
fantazyjne skalne rzeźby Matki Natury poruszały wyobraźnię, 
'emeryckie' spacerki (po płaskim na lody) w parkach zdrojowych pozwalały, bez większej szkody dla prestiżu matki-górołazki, odetchnąć po szlakach, na których powoli to młodzież zaczyna dyktować tempo...

dzieci szczególnie doceniły różnorodność szlaków, mnogość skalnych wyzwań dla wyobraźni (zarówno po naszej, jak czeskiej stronie), przejazd koleją Kudowa-Polanica, dzikie harce na łące nad Pasterką i tamtejszą psinę, spotkanie z małymi, ciekawskimi muflonami w zagrodzie Nahodzie i, dość niespodziewanie, oryginalne atrakcje Witoszy k. Staniszowa

dobre to góry dla rodzin, z których każdy wraca usatysfakcjonowany





















Kudowa Zdrój - park zdrojowy, Góra Zdrojowa (+/-szlak zielony)
Polanica-Zdrój - park zdrojowy, Szlak Niedźwiadka 
Szczeliniec Wielki / schronisko Pasterka (szlak żółty-zielony-niebieski)
Błędne Skały 
Fort Karola (szlak zielony)
Nahod - zamek, park zdrojowy 
Narożnik / Czaszka / Białe skały (szlak niebieski-zielony-żółty)
Teplice - Skalne miasto
Sosnówka - zamek
góra Witoszy 

kwiecień 2024

Czytaj dalej

Beskid Wyspowy - Luboń Wielki (z dziećmi)

to był mój pierwszy raz z dziećmi (lat 11 oraz 3 i pół) w tej okolicy... 
[słowo wstępne tutaj >>KLIK<<]

nocując w Porębie Wielkiej, z samochodem do dyspozycji, mieliśmy do wyboru szeroki wachlarz okolicznych szlaków w Beskidzie Wyspowym i Gorcach

na pierwszą wyprawę wybrałam - trochę na chybił-trafił, a trochę z sentymentu - Luboń Wielki 
ten charakterystyczny, widoczny z daleka, określany jako "najbardziej wybitny szczyt Beskidu Wyspowego" (500 m podejścia!), stanowi niewątpliwie zacny, warty uwagi cel 

zdecydowaliśmy się na atak od południa :)

Rabka Zaryte - szlak zielony - Schronisko PTTK na Luboniu Wielkim - szlak żółty - Rabka Zaryte*

oj, ta "rozgrzewkowa" wycieczka na Luboń skutecznie nas rozgrzała!

łagodne, leśne (w założeniu) podejście okazało się de facto, w ponad 30-stopniowym upale, całkiem sporym wyzwaniem 

niby pamiętałam szlak (sprzed 15 lat), ale warunki mają kluczowe znaczenie! podchodząc z plecakiem, w "dorosłym" tempie, na koniec w ulewnym deszczu, umęczyłam się mniej, niż rozpaczliwe poszukując cienia przez pierwsze pół godziny drogi (gdzie ten las!?), a następnie organizując system zachęt i odpowiedzi na 'nudzi mi się to wchodzenie', 'ja się męczę' i 'daleko jeszcze?'

panorama (i lody ;) ) na szczycie rekompensują wszelkie niedogodności i nagradzają wytrwałość :)

schronisko na Luboniu pozostało takim, jakie pamiętałam: skromne rozmiarem, gościnne, przytulne
regeneracja sił przebiega tu błyskawicznie!


posiedzieliśmy
wracamy

"perć Borkowskiego", czyli znakowany na żółto szlak schodzący na południowy wschód, jako trudniejszy, generalnie nie jest polecany osobom starszym i rodzinom z dziećmi...
część trasy biegnie przez rezerwat, chroniący unikalne na beskidzką skalę piaskowcowe rumowiska skalne
świadoma ostrzeżeń, wiedząc wszak, jaką radość sprawia zbieganie po kamieniach nawet najkrótszym z naszych nóżek, zdecydowałam się na powrót właśnie tą drogą
z wyrywnym pięciolatkiem, czy po deszczu wyobrażam sobie pewne ryzyko, lecz przy dopisującej nam pogodzie nie bałam się puścić dwukrotnie starszego J. samego przodem
tymczasem S. zgodnie i sprawnie skakał po skałach 'za rączkę', więc dla nas była to tylko przyjemność

zejście żółtym szlakiem wymaga uważności (ruchome kamienie, wystające korzenie, stromizny etc.), ale się nie dłuży


spore fragmenty tego zejścia prowadzą przez las, ale pomiędzy drzewami można wypatrzeć rozległe widoki na Gorce, a nawet Tatry
plan na dłuższy popas na łączce przy końcu drogi pokrzyżowała nadciągająca "zza pleców" chmura burzowa,
ale sił i czasu starczyło jeszcze (oczywiście) na kwadrans na dole, na placu zabaw przy rabczańskim przedszkolu ;)

podsumowując: 

nie mogę stwierdzić, że "polecam tę trasę każdemu", niewątpliwie uważam ją natomiast za bardzo ciekawą, idealną na kilkugodzinną wycieczkę rodzinną

w Beskid Wyspowy z pewnością wrócimy w pełni możliwości kondycyjnych (S. musi dorosnąć do tutejszych ups&downs ;) ), czeka wszak wiele równie mile wspominanych przeze mnie górek: Ćwilin, Mogielica, Jasień...

tym razem kolejne wycieczki odbyliśmy już po gorczańskiej grani

c.d.n.

__

* na start dotarliśmy samochodem
parking w Rabce Zaryte znajduje się tuż przed wejściem na zielony szlak, przy dużym sklepie spożywczym (obecnie Lewiatan) - jest płatny i zupełnie nie osłonięty przed słońcem, ale rozległy i monitorowany;
info dla niezmotoryzowanych: bardzo niedaleko usytuowano też przystanki autobusowe w obu kierunkach 
Czytaj dalej

zdrowia, szczęscia i wolności

po niełatwym dla wielu, kojarzącym się raczej z ograniczaniem swobód i obywatelskich wolności roku, kolejny witam nad książką

Wolność człowieka gór

tu, choć autor bynajmniej nie stroni od tematów ojczyźniano-patriotycznych,

"Znakiem wolności jest bieg kozicy po grani i lot orła nad Tatrami. Znakiem jest wiatr i potok, śnieżna nawałnica i lawina. Wolność można zobaczyć w tańcu, można ją usłyszeć w śpiewie i muzyce. Przestrzeń górska jest przestrzenią "ślebody: iść w góry to "iść na ślebodę"

jakże mi to bliskie!

w nowo wydanym zbiorze przeczytać możemy kilkanaście tekstów Józefa Tischnera
to nie publikowane dotąd w formie książkowej felietony, kazania, przedmowy do albumów i maszynopisy księdza, opatrzone ciekawym wstępem przez Wojciecha Bonowicza 
to nie tylko "duchowa strawa" dla wierzących! prócz oczywistych nawiązań do religii chrześcijańskiej, nie brakuje przemyśleń natury egzystencjalnej, rozważań o roli kultury ludowej, osobistych wspomnień, odrobiny polityki, gór i ludzi gór

książka jest pięknie wydana, bogato ilustrowana, pełna wytłuszczonych wartościowych cytatów i "widokówek"
te ostatnie niestety nie podpisane i nie do końca tischnerowsko-beskidzkie... tylko naturalne piękno górskiej przyrody ukazanej na licznych fotografiach, łagodzi rozczarowanie nieco losowym doborem niektórych z owych 'stockowych' ilustracji
 

treść wszakże, jako i jej twórca, związana jest nierozerwalnie z górami, górami prawdziwymi!
wszystko widzimy tu przez ich pryzmat
nawiązanie do potoku w Łopusznej przypomina że "trzeba budować mosty miedzy ludźmi", przyśpiewka o Krywaniu mówi o powiernictwie nadziei - o tym, jak "patrzeć w oczy bólowi i trzymać się prosto", zapytanie z innej: "chłopcy Podhalanie / coz po wos zostanie?", otrzymuje odpowiedź, by "skarbić skarby, wtore ani robok nie zje, ani rdza nie zniscy" (bo "po górach, dolinach płakać będzie woda", nie po tych, "co porobili miliony, ale na krzywdzie ludzkiej się dorobili")
 
od serdecznie witanych w jednym z kazań "przyjaciół z Tygodnika Powszechnego", bliżej mi raczej do tych z "Gazety Wyborczej", co też tam "gdzieś się zdaje się pląto", ale "ponieważ oni są tacy mniej pobożni, to pewnie za filarem stoją" ;), 
ale wiem, że posłuchać "człowieka gór", zanurzonego w niepowtarzalnej kulturze Podhala, co i sam swoje "uwierhował", i mądrości życiowej co nieco zgromadził - warto! 
dlatego dzielę się tu swoim tegorocznym bożonarodzeniowym prezentem 
i wyczytanymi weń życzeniami:

"Niech nas w tym nowym roku Bóg strzeże przed jednym z największych grzechów, jakich może się dopuścić rozumna istota - przed grzechem bezmyślności"

byśmy wszyscy mieli tę mądrość i odwagę, która pozwala dobrze wybierać i żyć w zgodzie ze sobą, "nie troszcząc się o to, co będziecie jedli albo pili, ani w co będziecie się ubierali", ufając że "gdy naprawdę staniecie się wolni, rozwiążecie inne wasze problemy"...


za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu Znak

Czytaj dalej

rzut oka na... Świętokrzyskie (z dziećmi)

nie tak dawno wróciliśmy z wyprawy w okolice Kielc

jak to często u nas bywa*, eskapada, mimo że zaledwie kilkudniowa, okazała się bardzo intensywnym doświadczeniem poznawczym i kondycyjnym 

poniżej kilka migawek 
"ku pamięci" 
i jako 'polecajka' ciekawego, pierwszy raz odwiedzonego miasta i pasma górskiego oraz na nowo odkrytych atrakcji regionu świętokrzyskiego


baza: Zachełmie, przyjazna dzieciom, "zielona" agroturystyka
 
 
najbliższe okolice:
  • Kraina Tetrapoda (kamieniołom Zachełmie >>KLIK<<
  • Świętokrzyska Polana (park miniatur, Oceanika >>KLIK<<)
  • zabytkowa kolejka wąskotorowa Zagnańsk (następnym razem taki spacer? >>KLIK<<?)
  • zalew Umer, zalew Zachełmie (>>KLIK<<)
  • dąb Bartek >>KLIK<<dąb Bartek >>KLIK<<
 




 


Kielce:
  • centrum idealne na miejski spacer z hulajnogą ;)  (>>KLIK<<)
  • kamieniołom Wietrznia (>>KLIK<<)
  • Centrum Edukacji Geologicznej / Geologiczny Ogród Doświadczeń (>>KLIK<<)
  • kamieniołom Kadzielnia (>>KLIK<<)





Góry Świętokrzyskie:
  • Łysica - "czerwonym" ze Świętej Katarzyny (>>KLIK<<)
  • Święty Krzyż - ze Starej Huty, spacerem na gołoborze, klasztor, meleksem w dół (>>KLIK<<)
  • Nowa Słupia - z wizytą u Emeryka (>>KLIK<<)




Chęciny i okolice:
  • zamek w Chęcinach (>>KLIK<<)
  • rezerwat Rzepka - szlak ponad Europejskim Centrum Edukacji Geologicznej UW (>>KLIK<<)
  • Podzamcze Chęcińskie Centrum Nauki Leonardo da Vinci - zamknięte :( (>>KLIK<<)
  • Góra Zelejowa - piknikowo... do powtórzenia! (>>KLIK<<)
 
 


 
 
na świeżo donoszę, że cała ekipa (w składzie: mama, 10- i 2,5-latek) bardzo sobie ten przedwakacyjny wyjazd chwali! 
mamy nadzieję, że umilający nam wojaże 'lokalsi' (w składzie rodzice + 2- i 3-latka) mają równie miłe wspomnienia :)
bardzo dziękujemy za wspólne spacery i pokazanie Kielc z jak najlepszej strony :*
 
 
kiedyś na pewno wrócimy... 

__
* może "rzut oka na..." stanie się tu na blogu nowym cyklem? kilka surowych wpisów ze "slajdami" czeka w kolejce, a świetne miejsca na to, by do nich powracać (choćby myślą) 
a nuż komuś damy impuls do wyruszenia naszym śladem?
wakacje tuż-tuż! :)

Czytaj dalej