"Za dnia Tomasz Samojlik jest naukowcem, pracownikiem Instytutu Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży. Zawodowo zajmuje się badaniem historii przyrodniczej Puszczy Białowieskiej. Chodząc po Puszczy, jest zajęty rozmyślaniem, jakie ślady dawnej obecności i działalności człowieka kryją w sobie zakątki tego pięknego lasu, gdzie polowali polscy królowie, którędy wiodły ścieżki wykorzystywane przed wiekami przez bartników… co sprawia, że zwykle potyka się o wystające korzenie lub stuka głową w nisko rosnące konary. Nocami, zamiast spać, przekłada wiedzę przyrodniczą (i nie tylko) na język książek dla najmłodszych i komiksów. Bywa niewyspany, ale twierdzi, że warto, bo dzięki temu poznał żubra Pompika, ryjówkę malutką Dobrzyka, wydrę Salwinkę, żubra Jednoroga i mnóstwo innych niezwykłych postaci, które już czekają, by pojawić się na kartach jego kolejnych książek."*
dzięki jego bezsenności, talentowi i pasji mam przed sobą kolejną doskonałą książkę przyrodniczą:
O RETY! PRZYRODA
na Jankowej półce od jakiegoś czasu poczesne miejsce zajmują "Saga o ryjówce", "NIEumarły las" i przygody Pompika, planszówka z tym ostatnim pomaga znajomym dzieciom ćwiczyć pamięć, oboje uwielbiamy "Wilka Ambarasa"...**
bohaterowie wyżej wymienionych i sposób patrzenia ich twórcy na naturę z miejsca kradną serca i otwierają oczy, jednak nawet bez tak podatnego na urok książek dr Samojlika gruntu "O rety! Przyroda" jest w stanie całkiem samodzielnie zawrócić w głowie!***
przyciąga formatem, mnogością barw, oczarowuje urodą, bogatym wnętrzem, pomysłowością wykonania i jedyna w swoim rodzaju "radosną" kreską
co w sobie kryje?
42 zajmujące po dwie strony plansze, przedstawiające świat roślin i zwierząt klimatu umiarkowanego (myślę, że możemy spokojnie przyjąć, że Polski) zmieniający się w ciągu roku
ukazują one jak różnią się miedzy sobą poszczególne pory roku (tu: 6 - z uwzględnieniem przedwiośnia i dwóch etapów lata) i jakie wyzwania dla przyrody niesie każda z nich w zależności od biotopu
możemy na nich zatem podejrzeć na przykład płazy, tokujące ptactwo i kwitnące wierzby nad rzeką i jeziorem wczesną wiosną, a w pełni lata, w tej samej/podobnej lokalizacji spotkać zapracowane bobry, owady, skorupiaki i grzybienie w rozkwicie
albo na podobnej zasadzie obserwować zmiany w lesie liściastym, borze, na bagnach, w górach, na polach...
a innym razem, "przespacerować się" po różnych siedliskach w ciągu jednej, wybranej pory roku
warto też rzucić okiem na centrum miasta - choć nie jest to
miejsce odruchowo kojarzące się z przyrodą, na szczęście zwykle także
pozwala obserwować ciągłe zmiany w magicznym cyklu życia
każdą stronę, choć na pierwszy rzut oka to przede wszystkim kolorowy obrazek, przepełniają informacje
co
krok odkrywamy (i dotyczy to zarówno najmłodszych, jak całkiem
dorosłych czytelników!) coś nowego
w narożniku z podstawową charakterystyką określonej pory w danej krainie i dymko-ramkach służących profesjonalnej prezentacji ciekawostek
na temat poszczególnych, wyraźnie z nią połączonych gatunków kryje się solidna porcja wiedzy!
typowo
komiksowe dymki, za pomocą których w pyszczki, paszcze i dzioby bohaterów
wkładane są dodatkowe kwestie to "bonusowy" element, który bawi, ale i
pomaga utrwalić te wiadomości
słowem, w przyrodniczym księgozbiorze przybyła nam właśnie pozycja piękna, wartościowa, zabawna i kształcąca
a w dodatku - nie jedyna!
tak, do tego samego koszyka trafiła chwilę później
O RETY! PRZYRODA ŚWIATA
tym razem - 79 stron, 37 plansz-rozkładówek z orientacyjnym podziałem na 8 części świata
prócz tradycyjnego spisu treści - "mapa" z trasą wyprawy pozwalająca zorientować się dokąd autor planuje nas zabrać i jakie rejony będzie przybliżał
startując (jakżeby inaczej!) z Puszczy Białowieskiej wędrujemy
poprzez góry i doliny, tropikalne wyspy i (nigdy jałowe) pustynie, różnorodne strefy klimatyczne, parki
narodowe i rezerwaty, poznając niesamowitą mnogość gatunków roślin i
zwierząt
zwiedzamy świat - a konkretnie jego bardziej
"zieloną" stronę, tereny dzikie, często bezludne, pozamiejskie - w
bardzo różnym towarzystwie: góropatw - ambasadorek biegania dla
przyjemności, ironicznie (i/lub zaraźliwie) ziewających hipopotamów,
"rzadkich, pięknych i skromnych" lemurów, jaków z kłopotliwą grzywką...
łączy je jedno - wszystkie mają sympatyczne miny i "samojlikowe" poczucie humoru :)
prócz fauny, za pomocą mniej lub
bardziej błyskotliwych dialogów dbającej, by być jak najlepiej kojarzoną, w pamięć zapadają charakterystyczne cechy krajobrazów i
okazy flory, opisane (co się chwali!) jak na naukowca przystało - pełną
nazwą gatunkową
narożne "wstępniaki" i "ramko-dymki" pozostały takie jak w części pierwszej - doskonale zwięzłe i informatywne
w
obu tomach znalazłam to, czego oczekuję od książek
rekreacyjno-edukacyjnych: relaksującą formę intelektualnej rozrywki oraz sporą dawkę wiarygodnych informacji i rzetelnej wiedzy,
podanej w niebanalny sposób, przyswajanej mimochodem i z niekłamaną
przyjemnością
nie da się "O rety!..." porównać z żadnym podręcznikiem, bez wątpienia jednak uczy
nawet
jeśli (siłą rzeczy) prezentuje tylko wybrane miejsca i wybiórcze
informacje, nawet jeśli po lekturze (jednorazowej, czy, co bardziej prawdopodobne, wielokrotnie powtarzanej) nie uczyni z nikogo eksperta w dziedzinie zoologii i botaniki, nawet jeśli nigdy nie zapamiętamy większości nazw, którymi
szafuje autor, nawet, jeśli dla najmłodszych sprowadzi się do kolorowego komiksu - warto po nią sięgać!
doskonale ukazuje bowiem piękno i różnorodność natury, którą to młode
pokolenie (w nim nadzieja!) szczególnie powinno docenić i szanować, jako tak łatwą do
utracenia wartość...
nie są to li tylko książeczki obrazkowe czy zabawne komiksy, a zdecydowanie coś więcej
stanowią jakość same w sobie - kwintesencję "nauki przez zabawę"
według mnie to po prostu dobre książki do czytania i przeglądania dla wszystkich ciekawych świata miłośników natury ****
* cytat pochodzi z notki o autorze zamieszczonej w "O rety! Przyroda"
** o niektórych z nich możecie przeczytać u nas tu: >>
KLIK<<, a własną wersję opowieści o Ambarasie pobrać (bezpłatnie i całkowicie legalnie) ze strony WWF: >>
KLIK<<
*** mi zdecydowanie zawróciła, dlatego powyższa opinia jest całkowicie subiektywna i, cóż, bezkrytyczna :)
**** w tym także uczniów - zarówno na początku edukacji, jako materiał zapoznawczy, jak i tych starszych - dla utrwalenia wiedzy, dlatego w pełni
zasługują wg mnie na miejsce w zbiorze pomocy pozaszkolnych w ramach
projektu "Poszkol(ne), czyli blogowa wyprawka 2018, do którego dołączam
je w dziale Biologia/Przyroda: