BITS - jeszcze jedno oblicze 'tetrisa'

zachwalania niewielkich, prostych gier "układankowych" ciąg dalszy!

przed Państwem 

BITS

jeśli kojarzycie nazwę i niektóre elementy ze zdjęcia powyżej z grą FITS (opisywałam tu: >>KLIK<<) - to z całą pewnością celowa "zagrywka" wydawcy :)
podobnie jak tam, mamy do czynienia z zabawą bazującą na najlepszych standardach niezapomnianego tetrisa, przeniesionymi na grunt analogowy
tym razem w wersji 'travel'
nie należy tych planszówek jednak utożsamiać - to nie to samo, w różnym formacie, lecz odmienne gry!

BITS jest gierką równie kompaktową i pomysłową jak jej nazwa
pomyślmy tylko - "fits" znaczy "pasuje", a "bi" to nic innego niż "dwa" - co wychodzi, jeśli to połączyć? ha! genialne w swojej prostocie, czyż nie?
tym bardziej, że wspomniana dwójka także nie trafiła na okładkę bez kozery - wszak każdy z elementów-klocków zsuwanych po planszetkach, składa się z 2 kwadracików

"klocki", "planszetki"?
przydałyby się dwa słowa o komponentach i zasadach...

każdy gracz (od 1 do 4) otrzymuje własny 'zestaw startowy' - sztywną, plastikową podkładkę z papierową kratownicą ułatwiającą orientację na polu gry oraz ,jednakowe dla wszystkich, "puzzle", czyli prostokąciki złożone z dwóch kwadratów w różnie połączonych czterech kolorach
ze wspólnej puli losujemy po jednym elemencie startowym, który jako pierwszy musi znaleźć miejsce na planszy
prostokącik ustawiamy sobie dowolnie  - pionowo lub poziomo, z lewej, centralnie lub z prawej - na górze planszy i zsuwamy do dołu
kolejne posunięcia to dobieranie elementu wskazanego przez karty (dla każdego gracza takiego samego) i stopniowe "zabudowywanie" planszetki, od dołu ku górze, wg powyższego opisu
 
celem gry jest optymalne zapełnienie pola gry tak, by stworzyć jak najwięcej figur złożonych z 4 jednokolorowych kwadratów 
rozgrywamy 3 rundy - najpierw ucząc się gromadzenia punktów za owe "czwórki", następnie szczególnie skupiając na jednym, wskazanym ich kształcie, w końcu dodatkowo starając się uniknąć punktów karnych
 

przy całej losowości tej zabawy, nie można jej odmówić cech dobrej łamigłówki logicznej
fakt, nie zaplanujemy tu wszystkiego, ale wiele możemy próbować przewidzieć, znając pełną pulę elementów i, obok szczęścia, licząc na rozkład normalny prawdopodobieństwa 
 
nawiązanie tematyczne z pewnością przemówi do sentymentalnych miłośników kultowej układanki ery pierwszych gamepadów, ale idea może się spodobać także młodszej młodzieży - nawet tej młodszej niż 8+ (sprawdzono na fanach Minecrafta!)

prostota zasad pozwoli łatwo zaangażować w grę całą rodzinę, ale też nie ma przeszkód, by się nią delektować po prostu sam na sam <3

a poza tym wszystkim, wypełnione po brzegi, lecz wciąż lekkie i poręczne pudełko naprawdę możemy ze sobą zabrać na wiosenny piknik albo - oby znów niedługo! - spotkanie z planszówkowymi znajomymi

ot, sympatyczny drobiazg planszówkowy
nie ma powodu, by nie polecić na krótką chwilę relaksu
albo dwie chwile, bo czasem aż się prosi o drugą próbę i/lub jeszcze jeden rewanż ;)

za egzemplarz dziękuję Egmont.pl



Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza