gdy tylko stało się jasne, że ostatni tegoroczny wpis z cyklu Przygody z książką przypadnie na drugą połowę grudnia, wymyśliłam sobie, że wybuduję ją w kształcie choinki, pod którą wylądują książeczki opisywane przez nas w ramach cyklu
no cóż... trochę trzeba było ten zamysł zmodyfikować - po trzech podejściach wieża jednak została wieżą (wyobrazić sobie taką "choinkę" niby łatwo, ale zdecydowanie zabrakło zdolności architektonicznych i konstrukcyjnych :P)
za to "prezentów" pojawiło się ostatecznie więcej niż planowałam...
czytamy z Jankiem dużo i chętnie, stąd sporo też o tym zawsze pisałam na blogu (zapraszam do Jankowej biblioteczki i zakładki czytamy!) - udział w Przygodach z książką nie był mi wcale niezbedny na zasadzie mobilizacji, albo "marketingowej" potrzeby linkowania do wpisów recenzenckich
dołączyłam z myślą o morzu inspiracji, jakie stworzy kilkadziesiąt wpisów czytających z dziećmi rodziców i przyjemności "podglądania" ich przygód...
nie przewidziałam, że będzie to raczej ocean :D
dziś chciałabym wyróżnić kilka z nich i podziękować za "prezenty", które dzięki pomysłodawczyni i współuczestniczkom projektu uszczęśliwiły mnie w ciągu ostatnich miesięcy
- dzięki projektowej mobilizacji ukończyliśmy z Jankiem jego wymarzoną teczkę-książeczkę - radość dziecka i moja satysfakcja - bezcenne :)
- stworzyliśmy pierwszą własną książeczkę harmonijkową - inspirowaną niewiarygodnymi, twórczymi wpisami z Emilowowarsztatowo (kolejne pomysły już czekają na realizację!)
- zrealizowałam swoje marzenie o "zostaniu Bajarką" - wszystko i tak do tego zmierzało, ale czytając wpisy na blogu Książkowe zabawy nabrałam pewności, że też tak potrafię i napisałam wstępny konspekt, a potem trema była nieco mniejsza :)
- odszukałam swoje ulubione książeczki z dzieciństwa (w tym "Kubusia Puchatka" i "Dzieci z Bullerbyn") i zaczęłam je czytać Jankowi - min. dzięki temu wpisowi na Milowy las
- "Detektyw na pustyni" jeszcze czeka na swoją kolej, ale opuścił zakamarki szafy dzięki Łomatko!
- "Tytus..." powrócił do łask (jak na julwitki.pl) - wpisów komiksowych w projekcie nie zliczę*- to dzięki nim przypomniałam sobie o "Goliacie", "Bamsem", "Kleksie...", "Smerfach" oraz "Kajku i Kokoszu" z mojej półki sprzed lat i na pewno nie będę dalej zaniedbywać tego gatunku w zbiorach Janka (kto wie, może trafi i do toalety, jak radzi Matka Kwiatka :P)
- kupiłam (mhm.. to znaczy mały Mikołaj przyniósł) Jankowi pierwszą książeczkę z opowiadaniami świątecznymi (serio! nie miał!) - znów - wpisów i propozycji okołoświątecznych była masa* i do wielu na pewno wrócę, wybór padł na "Opowieści wigilijnej gwiazdki" polecanej na Aureliowo, czyli książkowo (choć wpis w zasadzie nie "przygodowy", to tylko dzięki projektowi w te gościnne progi trafiłam, a że i realny prezent w postaci "Słodkiego abecadła" i pięknych drobiazgów stamtąd przyleciał, więc podziękowania podwójne :)
- na pomieszane-z-poplątanym zobaczyłam "kolorową książeczkę" i przypomniałam sobie, że możemy czytać ją też na tablecie :P - wróciłam na dawno eksplorowaną w poszukiwaniu e- i audiobooków stronę iczytam.pl, a dzięki wpisowi o nowoczesnych książkach, którym pochwaliłam się na fb Festina Lente, zaproponowano mi książeczkę do recenzji - pojawi się na blogu po Świętach!
- mama Timków przypomniała mi jak bardzo chciałam kupić "Jabłonkę Eli" po pierwszym przeczytaniu - kilka kliknięć i kolejne małe marzenie zrealizowane :)
- Zosia przypomniała o naszych materiałach do czytania globalnego - wyszły z kąta!
- między innymi dzięki ach!co za blog - mamy własne zapasy na zimę :D
- dzięki zabawom z N. przypomniałam sobie o sentymentalnym pudle z listami i sama wysłałam pewną ważną kartkę...
- na informację o super geście mam blogerek w postaci charytatywnie wydanej książeczki "Zwierzaki pocieszaki" pierwszy raz trafiłam także w grupie projektowej
- a jedno z najpiękniejszych dotychczasowych zdjęć Janka wśród książek powstało z inspiracji mamy Natana - uśmiecham się za każdym razem, kiedy je widzę i nic nie szkodzi, że nie wygrało w konkursie - uważam, że jest wspaniałe :)
z korzyści jeszcze mniej wymiernych i całkowicie niematerialnych?
poznałam dzięki projektowi kilkanaście nowych, świetnych blogów (by wspomnieć tylko samą dziką jabłoń, cynamonkimamy, hummahuppa, makulka czy domowy bajzel) i przypomniałam sobie o "starych znajomych" - min. kreatywnym okiem, bajdocji i dwujęzycznosci
no i pierwszy raz tyyyle komentarzy pojawiło się pod moimi wpisami - dotąd mi jakoś nie zależało, ale muszę przyznać, że to miłe :D
i wszystko dzięki inicjatywie:

jeśli projekt będzie kontynuowany, to na pewno nas nie zabraknie!
DZIĘKUJĘ!
* jeśli rozpoznajecie się wśród inspiratorów a linku brak - zachęcam do wklejania w komentarzach!
do ponownego przeczytania!