gry do plecaka c.d

w zeszłym roku o tej porze przedstawiałam nową serię małych gier planszowych, wydanych pod hasłem "Gra do plecaka" (patrz tutaj >>KLIK<<)
do tej pory sięgamy po te małe pudełeczka!*

lato coraz bliżej, cieszy zatem fakt, że wydawnictwo Egmont zadbało o kontynuację cyklu, przygotowując dwa kolejne tytuły
tym razem do bagażu podręcznego wrzucić możemy kolejną "liczbową" karciankę autorstwa Reinera Knizii i/lub turystyczną wersję gry słownej

Szkoła latania


to gra karciana dla 2-6 graczy w wieku od lat 7
wymaga znajomości liczb i umiejętności dodawania, tudzież podstaw mnożenia do kilkudziesięciu

grafiką okładkową, ilustracjami na kartach i tytułem, nawiązuje do tematu zaczerpniętego ze znanej i - przynajmniej "za moich młodych lat"... - popularnej serii komiksowej "Kajko i Kokosz" J. Christy
nawiązanie jest niestety dość luźne
a może i - stety? bo dla nie kojarzącej Mirmiła, Jagi, Łamignata, ani nawet zbójcerzy Hegemona młodzieży młodszej, swoje robi po prostu czysta mechanika (i matematyka ;) )
ale zawsze można przy okazji podsunąć im "Szkołę latania" do poczytania...

talia składa się z 55 potasowanych kart ponumerowanych od 1 do 13 oraz Hegemona, zastępującego wybraną wartość od 1 do 7
rozpoczynamy z 6 kartami i w każdej kolejce do takiej liczby dobieramy kolejne z puli, dopóki talia się nie wyczerpie
w swojej turze zagrywamy z ręki 1 lub więcej (takich samych) na odkryty stos, podając ich wartość
zagrane karty muszą mieć większą sumę niż te położone przez poprzednika
jeśli nie jesteśmy w stanie, albo nie chcemy spełnić tego warunku, zbieramy wszystkie karty ze stosu zyskując punkty karne i rozpoczynamy nową kolejkę
runda kończy się, gdy jeden z graczy zagra swoją ostatnią kartę i nie ma skąd dobrać kolejnych
zwycięzcą zostaje ten, kto uzbierał najmniej "karniaków"

gra jest prosta, trochę losowa, nieco "złośliwa"
bywa, że zapowiadane na okładce "taktyka i ryzykowanie" sprowadzają się momentami do "grania czym się da i liczenia na szczęście", ale bynajmniej nie zniechęca to do podejmowania prób przechytrzenia przeciwników i podrzucania im jak najtrudniejszych do przebicia kombinacji
ot, lekka wakacyjna rozrywka z elementem niespodzianki i odrobiną negatywnej interakcji, przy której niepostrzeżenie utrwala się umiejętność tworzenia zestawów i liczenia w pamięci

w zależności od wieku i umiejętności graczy oferuje opisany wyżej tryb podstawowy lub zaawansowany
w tym drugim używa się dodatkowych żetonów przedmiotów o specjalnych (oczywiście magicznych) właściwościach, co jak się okazuje bardziej ubarwia, urozmaica rozgrywkę niż ją de facto utrudnia
proponowana dolna granica wieku jak najbardziej sprawdziła się u nas w przypadku obu opcji

 

Łap za słówka



to według twórców imprezowa gra słowna dla 3-8 graczy w wieku 8+
stanowi miniaturową wersję gry Łap za słówka, w skład której wchodziły rekwizyty takie jak kostki z symbolami, klepsydra i specjalne notesy
tu mamy do dyspozycji jedynie karty, a w kartki i coś do pisania musimy zaopatrzyć się we własnym zakresie
ale emocje pozostają te same!

w każdej rundzie jeden z graczy wybiera kartę kategorii, a następnie odsłania dwie karty z literami
zadanie dla wszystkich grających to jak najszybciej wymyślić i zapisać minimum trzy słowa zawierające obie litery i pasujące do zadanego tematu
utrudnienie polega na tym, by w miarę możliwości notować słówka niepowtarzalne, takie, na które nikt z konkurentów nie wpadnie
powtarzające się wyrazy wykreślamy ze swojej listy!

gracze poszukują literowych skojarzeń i wysilają wyobraźnię ćwicząc kreatywność i rozwijając słownictwo
wygrywa ten, kto w kilku kolejnych rundach zgromadzi najwięcej punktów za najbardziej oryginalne, niepowtarzalne wyrazy

gra zalicza się do "familijnych" i z pewnością ze zrozumieniem zasad nie będzie miał problemu żaden członek rodziny w regulaminowym wieku
z naszych doświadczeń wynika jednak, że współzawodnictwo między ośmiolatkiem a dorosłym raczej nie będzie uczciwe
choć wbrew pozorom takie zaawansowane "państwa i miasta" dla nikogo nie są banalnie proste, dla dzieci wydają się być nieco trudniejsze niż dla rodziców
rozwiązaniem jest gra w zbliżonych grupach wiekowych, w drużynach mieszanych lub z modyfikacjami dla młodszych (na przykład pozwolenie na wykorzystywanie tylko jednej z odkrytych liter)



obydwie gry, jak to w tej serii, idealnie nadają się na wakacyjne wyjazdy, kolonie i pikniki
łatwo je wytłumaczyć nawet zwykle nie grającym znajomym, sprawdzają się się w towarzystwie w różnym wieku (z ograniczeniami wspomnianymi powyżej) i oczywiście świetnie się mieszczą w plecaku :)
polecam bez zastrzeżeń

projektgrajmy.blogspot.com

* szczególnie popularne jest karciane "Ubongo" - zarówno wśród dzieci, jak seniorów, a tuż za nim świetne w swej prostocie "Lato z komarami"
ciekawe czy któraś z nowości powtórzy ten sukces...?

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz