w mieście

bez samochodu wyjazd do miasta to cała wyprawa

tym razem musieliśmy się z Jankiem wybrać do USC po zaświadczenie o zameldowaniu potrzebne do zapisania go do przedszkola (tak, to już! - zapisy do końca marca)
na szczęście Janka do podróży zachęcać nie trzeba - szczególnie do jazdy faaascynującym pojazdem jakim jest tramwaj - w mojej (odosobnionej) opinii za głośny, brutalnie szarpiący na zakrętach i podczas hamowania, ze zbyt wąskim wejściem i brakiem miejsca dla wózka zupełnie antymatkowy...


zdziwiłam się, że Janek rozpoznał Pocztę Główną (chociaż właściwie o łatwe - ma przecież duży zegar nad wejściem - chyba wystarczający znak szczególny :P), koło schodów przy pomniku Ułana, zanim jeszcze spojrzał przez murek na rzekę stwierdził cytując Samochwałę: "Wiem gdzie Wisła jest na mapie!" (jak widać - nie tylko na mapie :P), a trochę dalej sam zawołał - "A teraz na rynek!"
ma chłopak pamięć! - ostatnio był na takim spacerze chyba z okazji Mikołajek...


przy okazji wstąpiliśmy na wystawę sztuki współczesnej w Muzeum (wtorek = za darmo = czemu nie?)
Jankowi się podobało, mimo że nie było już zdjęć z pociągami tylko wystawa "Oblicza szkła"

 "Był w muzeonie!" stwierdził z dumą po wyjściu :)
Czytaj dalej

akuku

ostatnio na kilku podglądanych blogach zaczęły się pojawiać recenzje produktów marki AKUKU

 

okazało się, że można je łatwo zdobyć dla swojego dziecka :)
jeśli któraś z blogujących mam również chciałaby otrzymać produkty z tej serii wystarczy napisać e-mail do pana Łukasza - lukwys@vp.pl
ja dostałam następującą odpowiedź:
Proponujemy wybór trzech produktów AKUKU z naszej oferty (www.akuku.eu). Szanujemy naszą pracę dlatego całość wraz z kosztami wysyłki wyceniamy na 15 zł. Prosimy o upowszechnienie tej informacji, niezależnie czy Pani z niej skorzysta. Zależy nam także na promocji naszego profilu na FB (http://www.facebook.com/akukucompl). 

kliknęłam Lubię to! i wybrałam 
pojemnik na mleko A0203, śliniak A0087 i okrycie kąpielowe A0054 - w miarę możliwości we wzorach/kolorystyce chłopięcej - nie różowych!
i po kolejnej wymianie maili (kubek wycofany - będą nowe, ale ponieważ nie wiem jakie, to się nie zdecydowałam) 
oraz zmianie zamówienia na śliniaczek + okrycie + podkład frotte na materac (może przyda się nawet bardziej, bo z sztucznym mlekiem już kończymy, a pożegnanie z pieluchami jeszcze przed nami...) po kilku dniach odebrałam przesyłkę za pobraniem zawierającą zamówione produkty


Czytaj dalej

umiem - zima 2013

minął już czas "galopującego" tempa rozwoju, ale i tak co jakiś czas patrzę na Janka zadziwiona - skąd on to umie, kiedy się tamtego nauczył - a to? usłyszał od kogoś, czy sam wymyślił?

ostatnio zaskoczył mnie odpowiedzią na moją "przemowę" na temat grzecznego proszenia - trzeba ładnie powiedzieć poproszę, chciałbym.. i wtedy mama może pozwoli, albo da...
Janek: "Chcieć to mieć!"
nawet jeśli to slogan z jakiejś reklamy <?> to i tak nieźle się wstrzelił w temat :)

żeby nie umknęły inne świeże obserwacje --
-- przegląd najnowszych osiągnięć i umiejętności Janka z ostatnich tygodni:

najważniejsza i najnowsza - podskakiwanie - od kilku dni ulubione zajęcie - na tapczanie, na dywanie, z radości i "sobie", np. do taktu śpiewanej piosenki
- tu nowa umiejętność - głośne (i wyraźne) śpiewanie "uciekaj myszko do dziury!",

kolejna, będąca źródłem zachwytu i radości - zjeżdżanie z górki na sankach
[z mamą albo babcią by się pewnie tak szybko nie nauczył, ale dziadek zarządził - puść go - no i zjeżdża "susząc zęby" :D]

rozpoznawanie ze słuchu waltorni i harfy - oraz przeróżnych innych dźwięków z płyty dołączonej do gry "Bim bom", włączając w to nowo poznane dźwięki młota pneumatycznego, organów oraz gruchanie gołębi...
o sygnale pociągu nie wspominam, bo już jod mniej więcej pół roku (od lata?)  słyszy go z daleka (woła "Arriva! Sygnał ariwy!") - podobnie jak dzwony kościelne, tramwaj, psy i dzieci na dworze - wyjątkowo dobrze słyszalne w czasie usypiania;/

a w kwestii językowej - tworzenie pytania i odpowiedzi po angielsku - np. "Where is the fridge? Here is the fridge!" (z pokazywaniem - prawidłowo), "What's this? It's a dog", "How do you say 'listek' in English?" - i sam sobie radośnie odpowiada "LEAF!" itp.
oraz rozróżnianie kolorów i wielkości - "Biiiig red bus, small black wheel" - nawet słychać w tonie głosu jak baaardzo duży i jakie malutkie :)
oraz
(moje ulubione na koniec)
OPOWIEŚCI - od czasu, gdy Jane usłyszał po raz pierwszy od dziadka "Pewnego razu był sobie..." (nota bene cytat pamiętny również z dzieciństwa pewnych trzech księżniczek...) przed zaśnięciem opowieść musi być! i najpiękniejsze jest to, że sam chętnie tworzy tę opowieść - na zmianę ze mną dopowiadając kolejne zdanie
"Pewnego razu był sobie pociąg (no, oczywiście..) -- który jeździł po torze... -- przez las -- bardzo gęsty, pełen drzew -- gdzie mieszkały dziki... -- i zjadały żołędzie -- i spotkał pociąg i się przestraszył! -- nie bój się dziku, to przecież lokomotywa -- lokomotywa parowa parowóz, przecież, ma taki sygnał i robi ciuf-ciuf, tuuut!"
i tak dalej  - i nie tylko o pociągach :)
jestem zachwycona
a najważniejsze, że Jankowi też się podoba!
Czytaj dalej

to ja ci mamo poczytam...

czytanie jest ważne - jako podstawowa umiejętność ułatwiająca (jeśli nie wręcz umożliwiająca) życie w cywilizowanym świecie, ale też dlatego, że kto czyta książki żyje aktywniej!

czytanie pobudza aktywność mózgu źródło
tata Janka podobno sam czytał gazety zanim skończył trzy lata, a ja w przedszkolu czytałam głośno dzieciom, gdy Pani chciała odpocząć - po Janku też się spodziewam podobnych sukcesów :P
szczególnie, że sam coraz częściej pokazuje różne napisy i dopytuje "co tu napisane?", albo sam rozpoznaje literki i próbuje je łączyć w słowo
ostatnio w sympatycznym konkursie na parentes.pl wygrałam dla niego książeczki do nauki czytania



Czytaj dalej