Rachmistrz - matematyczna gra edukacyjna


idąc za ciosem (patrz zabawy matematyczne z domino >>KLIK<<) otworzyliśmy kolejną, zupełnie nową, grę matematyczną
szybko okazuje się, że postawiliśmy sobie (czyt. matka - siedmioletniemu synowi) poprzeczkę nieco za wysoko*, odkryliśmy jednak bardzo dobre narzędzie edukacyjne, do którego z pewnością powrócimy w przyszłości

oto 

Rachmistrz


jak widać na załączonym obrazku, gra została wydana w ramach serii IQ Granna i poleca ją Profesor Granna [który nawet na zimowych zdjęciach z fleszem wychodzi doskonale ;)]
nie owijając w bawełnę (nici ze stopniowania napięcia) - ja również mogę polecić
komu?
przede wszystkim, zgodnie z rekomendacją wydawcy, starszym uczniom (10+), znającym podstawy arytmetyki i nabierającym biegłości w operowaniu podstawowymi działaniami matematycznymi,
dwa - nauczycielom matematyki, chcącym urozmaicić powtórki tabliczki mnożenia i kolejności działań,
a w końcu także dorosłym, którzy sądzą, że dodawanie, odejmowanie, mnożenie i dzielenie mają już w małym paluszku - dla przypomnienia sobie trudnych chwil przy tablicy, kiedy to stres utrudniał podanie prawidłowego wyniku, prostej przyjemności zabawy z liczbami i/lub zmierzenia się z refleksem i bystrością umysłu młodzieży
  

instrukcja, choć jej kolorystyka, szczególnie w sztucznym oświetleniu dosłownie "bije po oczach", wszystko dokładnie i przejrzyście tłumaczy
gra zgodnie z podstawowymi zasadami zalecana jest dla większej grupy - od 3 do 6 graczy
jak sprawdziliśmy, we dwójkę także da się grać w ten sposób, ale dla pary obmyślono dodatkowo specjalny, urozmaicający zabawę wariant dwuosobowy (nie będę go opisywać - w skrócie zaleca on wykorzystanie dwóch kolorów znaczników przez każdego z graczy)


do rzeczy, czyli o co w ogóle chodzi?

gracze zasiadają wokół planszy przedstawiającej "pajęczynę" złożoną z trójkątnych komórek zawierających kolejne liczby naturalne (od 1 do 54) i sąsiadujących z nimi kółeczek
każdy otrzymuje indywidualny zestaw okrągłych, dwustronnych znaczników w jednym kolorze, wielkości dopasowanej do kółek na planszy - liczba używanych żetonów zależy od liczby graczy
trzy kosteczki sześcienne z różnie ponumerowanymi ściankami (1-6, 2-7, 4-9) oraz klepsydra odmierzająca 15 (tylko!) sekund, są wspólne

w każdej turze jeden z graczy rzuca kośćmi, a wszyscy starają się jak najszybciej wykonać w pamięci (lub pisemnie, czemu nie) dwa działania na wylosowanych trzech cyfrach tak, by uzyskać najbardziej pożądany wynik
nie ma jedynie słusznego rozwiązania - najlepsze = takie, który pozwoli na optymalne umieszczenie na planszy swojego znacznika
pamiętamy, że na koniec premiowane jest umieszczenie własnych znaczników we wzajemnym sąsiedztwie, w możliwie największej grupie

żetony dokładamy na wolnych kółeczkach na wierzchołkach trójkąta zawierającego uzyskany wynik
kto pierwszy zdecyduje się na zajęcie któregoś z pól, oznacza je swoim kolorem (stroną ze znakiem zapytania ku górze) i odwraca klepsydrę, dając pozostałym chwilę (dosłownie) na dokonanie wyboru innych "komórek" spełniających warunki zadania
kolejno rozpatrujemy równania poszczególnych graczy, które doprowadziły ich do wyboru poszczególnych miejsc na planszy i, jeśli wyniki uzyskano prawidłowe, odwracamy żetony gładką powierzchnią ku górze
gra kończy się w momencie, gdy jeden z graczy dołoży swój ostatni żeton
każdy wybiera największy z utworzonych przez siebie zbiorów znaczników znajdujących się na polach sąsiadujących ze sobą i sumuje ich ilość, następnie pomniejsza wynik o liczbę nie wykorzystanych żetonów
wygrywa oczywiście ten, kto uzyska w ten sposób najwięcej punktów

może nie dla każdego powyższy opis brzmi zachęcająco (eh, ci "humaniści" :P), ale trzeba przyznać, że dzięki elementom współzawodnictwa i wprowadzeniu presji czasu, gra nie jest pozbawiona emocji
szybkie liczenie ponosi ciśnienie! ;)
element losowy (kostki) sprawia, że każda rozgrywka przebiega inaczej, nie wpływa natomiast na wyniki poszczególnych graczy (wszyscy bazują na wspólnych rzutach), ostateczny wynik zależy więc jedynie od biegłości w wykonywaniu działań
z jednej strony motywuje to do szlifowania arytmetycznych umiejętności, z drugiej - premiuje raczy, którzy już na starcie są w liczeniu lepsi - i to może być pewna wada "Rachmistrza"
w grupach o podobnym stopniu zaawansowania sprawdza się jednak doskonale
i to w różnych przedziałach wiekowych,
po opanowaniu podstaw można bowiem śmiało odwrócić planszę na drugą stronę, by zmierzyć się z wersją hard!
uzyskiwanie wyników w postaci ułamków zwykłych albo liczb pierwszych będzie wyzwaniem nawet dla dorosłych


podsumowując:

"Rachmistrz" to gra typowo liczbowa, matematyczna, edukacyjna, bez fabuły, czy tzw. "klimatu", ale wbrew pozorom wcale nie "sucha" i nudna, bo dzięki presji czasu budzi emocje i wymaga sprawnego główkowania
zdecydowanie może się przydać w celu "odczarowania" zniechęcającej dla niektórych nauki tabliczki mnożenia i matematycznych ćwiczeń z zakresu wykonywania i zachowywania prawidłowej kolejności podstawowych działań na liczbach naturalnych

zamierzamy w praktyce sprawdzić, czy po kilku (wielu) partiach kombinacje wartości kości i wyników nie stają się oczywiste - na razie nie ma co liczyć na szczęście i pamięć, trzeba obliczać :)

wydaniu patronuje


* dwa słowa dla tych, którzy przypadkiem lub z rozmysłem kupili "Rachmistrza" dzieciom <10 lat
o ile nie mówimy o geniuszu, albo umyśle matematycznie (i/lub planszówkowo) wytrenowanym od najmłodszych lat, podstawowe zasady będą najprawdopodobniej dla uczniów na początku podstawówki za trudne
znajomość tabliczki mnożenia jest po prostu niezbędna, a 15 sekund niemal nigdy nie wystarcza, powodując frustrację
nie znaczy to jednak, że gra musi wylądować na półce na kilka lat!
całkiem dobrze gra się a przykład z 7-latkiem po kilku modyfikacjach zasad, tj. bez zwracania uwagi na klepsydrę i z pomocą kartki oraz kalkulatora, a tylko nieco gorzej (ale również nieźle!) przy wykorzystaniu jedynie dodawania, odejmowania i opcji "składania" kostek w liczby dwucyfrowe
warto spróbować również ze starszakami początkowo nie pałającymi entuzjazmem na widok tej gry!

Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza