kto to zrobił?!?

kolejna gra w naszym cyklu "Niezła mała" to

Kto to zrobił?



wydanie absolutnie kieszonkowe!
zgrabne pudełeczko z magnesem w wieczku (samo się nie otworzy, a i nie rozerwie przy rozpakowywaniu przez zbyt entuzjastycznie nastawioną młodzież - super!)
a w nim:
krótka instrukcja,
kilkadziesiąt kolorowych kart z 'kreskówkowymi' zwierzętami
i 13 żetonów... ekhm, kupki


już owe charakterystyczne znaczniki zapowiadają "głębię" tematu przewodniego,
a jednocześnie przesądzają o popularności zabawy w pewnych grupach wiekowych*

tak, celem gry jest ustalić, kto TO, czyli kupę w salonie, zrobił

podejrzani to zwierzątka, których każdy gracz ma pod opieką (na kartach na ręku, na starcie gry) sześć: rybka, kotek, królik, żółw, papuga i chomik


pierwszy gracz wykłada jedną ze swoich kart, oświadczając, że to nie dany jego podopieczny (rybka, kotek, królik, żółw, papuga lub chomik) odpowiada za bałagan na dywanie
i oskarża inne zwierzę
pozostali na wyścigi poszukują w swoich dłoniach karty z wizerunkiem posądzonego, by jak najszybciej się jej pozbyć
kto pierwszy wyłoży kartę, uniewinnia swojego pupila (o nie, nie mój/moja...!) i ma prawo przekierować podejrzenie dalej (to na pewno jeden/jedna z Waszych...!)


cała sztuka polega na tym, by reagować szybko i sprawnie pozbyć się wszystkich kart i być na tyle czujnym, by w żadnym wypadku nie oskarżyć zwierzęcia, którego podobizny nikt już w ręku nie trzyma
wiadomo, jeśli próbujesz obwinić jakąś papugę, a każdy już wcześniej swoją "wybielił", z pewnością coś tu śmierdzi...

za fałszywe oskarżenie, albo pozostanie jako jedyny ze zwierzakami na placu boju, otrzymuje się karny żeton kupy
zwierzaki ze stołu wracają do właścicieli i gramy od nowa
kto pierwszy uzbiera trzy - przegrywa (zły właściciel!), zwycięzcą zostaje osoba, która w tym samym momencie będzie mieć ich najmniej


gra "Kto to zrobił?" jest przeznaczona dla minimum 3 osób, maksymalnie może być ich 6 (tyle mamy zestawów zwierzaków w odmiennych kolorach)
partia toczy się błyskawicznie, ale zazwyczaj przekraczaliśmy zapowiadany na pudełku kwadrans

choć przy pierwszym kontakcie z tym tytułem miałam prawdopodobnie minę jak sówki z tła powyższych zdjęć [ :o !? ], ostatecznie muszę go pochwalić
za dynamikę gry, ćwiczenie nie tylko refleksu, ale i pamięci oraz podzielności uwagi, za to jak łatwo i skutecznie wywołuje uśmiechy i integruje grupę
faktycznie, jest kupa zabawy!



*hmm, chciałam napisać, że fekalia w pewnym momencie stają się ulubionym tematem przedszkolaków, a potem wyjątkowo cieszą uczniów podstawówek jako, na ich miarę "sprośny", temat tabu... ale w toku testów i obserwacji współgraczy doszłam do wniosku, że niektórzy jeszcze długo, długo później z takich heheszków nie wyrastają ;)
ostatecznie 6+ to chyba właściwa grupa docelowa :)
ale, wiecie, na potrzeby szczególnie oburzonych, temat zawsze można zmienić - wykładać karty np. pod hasłem "kto zjadł ciastko?" i grać o guziki...

Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza