na początek zaplanowałam świnkę i kaczkę, ale Janek od razu załapał o co chodzi i zażądał zrobienia pieska (tego nie było w ściągawce!) - na szczęście bardzo pomagał i razem daliśmy radę - może kiedyś dorobimy zająca, owcę, a nawet krowę :P (to kolejna propozycja J.)
wykonanie zwierzaków jest bajecznie proste, a zabawa w "przychodzi świnka do kaczuszki" - przednia!
a ja jestem znów zaskoczona - jak pięknie Janek potrafi się skupić przy naklejaniu, rysowaniu, wycinaniu..
kilka zdjęć z procesu twórczego - poniżej