rezerwat przy...

przylaszczek :)


ale także przychówku dzików, przypływających patyków i przypadkowych odkryć

oto miejsce naszego (przyjemnego, przypuszczalnie pierwszego z wielu w najbliższym czasie) spaceru -
Rezerwat Przyrody Dolina Osy:


poszukiwaliśmy pierwszych śladów wiosny i odpoczynku od miejskiej dżungli,
a Janek dodatkowo pretekstu do zabawy aparatem z nowoodkrytą funkcją zoom















wszyscyśmy zachwyceni efektami :)


* tym bardziej, że późnym popołudniem nastąpił ciąg dalszy przedwiosennych atrakcji i kolejny spacer w wesołym towarzystwie - w Nadleśnictwie Białochowo :) 
ale to już temat na osobną relację...