Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty

żyj brudniej, jedz czyściej - dobre bakterie ci podziękują!

rzeczywistość ostatniego stulecia to stale przyspieszające tempo życia, poważne zmiany w sposobie żywienia, nowe metody leczenia - ogromny postęp, którego skutków nikt nie jest w stanie przewidzieć
zachwyt nad osiągnięciami ludzkiego intelektu i nowoczesnymi cudami techniki często przesłania ciemną stronę skoku cywilizacyjnego: fakt, że jemy wysokoprzetworzone posiłki, często pełne konserwantów, wzmacniaczy smaku i zapachu, syntetycznych wypełniaczy, używamy silnie odkażających kosmetyków, na masową skalę stosujemy antybiotyki...
w przeciwieństwie do wielu pokoleń naszych przodków coraz słabiej odczuwamy (i mniej szanujemy) naturalny związek człowieka z przyrodą
tymczasem ciało człowieka niewiele zmieniło się na przestrzeni wieków i często buntuje się przeciw "nowoczesnemu" traktowaniu - coraz więcej osób cierpi na alergie, nietolerancje pokarmowe, schorzenia skórne, zgłasza różnorodne problemy trawienne

gastroenterolog, dr Robynne Chutkan w swojej książce "Dobre bakterie" zwraca uwagę na (potencjalnie) katastrofalne skutki współczesnego stylu życia przez pryzmat jego negatywnego wpływu na zasiedlające ludzki przewód pokarmowy drobnoustroje komensalne


Czytaj dalej

mam w domu czterolatka!

to już dwa lata temu zastanawiałam się, czy mój dwulatek dobrze się rozwija


teraz nie mam najmniejszych wątpliwości, że nadal wszystko jest w normie
(a nawet lepiej),
bo głośne "Nie!" i tupanie nogą - Jane ma opanowane do perfekcji :)
a to właśnie podobno jeden z naturalnych etapów rozwoju powszechny u czterolatków

zgodnie z bardzo ciekawym artykułem, który znalazłam na dziecioludki.pl, mamy w domu "trudny do opanowania żywioł, radosny i chłonny", który - jak napisano tutaj - "chciałby mieć nad wszystkim kontrolę" i "żyje na granicy fantazji i rzeczywistości",
posiada już całą masę umiejętności
i przejawia duże dążenie do samodzielności

niemal wszystkie punkty "kontrolne" rozwoju  społecznego i emocjonalnego - stąd  - wymieniłabym bez namysłu, gdyby tylko ktoś zapytał mnie "co tam u Janka?" :)

• Okres buntu i uporu
• Bije, kopie, ucieka
• W chwilach złości niszczy przedmioty
• Ma napady złości
• Może używać brzydkich wyrazów i niegrzecznie zwracać się do innych ludzi
• Przeciwstawia się poleceniom
• Przekracza wszelkie granice i łamie umowy
• Fantazjuje, ale nadal nie potrafi oddzielić rzeczywistości od imaginacji
• Zdarza się, że jest zbyt pewny siebie
 Uwielbia prowadzić dyskusje
• Potrafi być opiekuńczy  i współczujący
• Bawi się w grupie
• Zaczyna się interesować różnicami płci


co do rozwoju fizycznego i motorycznego  - źródło j.w. - absolutnie nie widzę problemów:

• W czasie jedzenia korzysta z widelca i noża (do przysuwania potraw, smarowania pieczywa a nie krojenia)
• Ubiera się i rozbiera przy niewielkiej pomocy z zewnątrz
• Samodzielnie korzysta z toalety
• Myje się, czyści samodzielnie zęby
• Polepsza się sprawność motoryczna,  np.: narysowany  człowiek ma ręce, nogi i głowę
• Skacze na 1 nodze
• Naśladuje rys. kwadratu
• Wspina się na drabiny
• Świetnie radzi sobie z 3 kołowym, rowerkiem
• Nakłada nakrętki na słoiki, butelki
• Układa puzzle do 10 kawałków
• Ubiera i rozbiera się samodzielnie


a w rozwoju intelektualnym, J. nadal zdecydowanie wyprzedza przeciętnego rówieśnika
(od dawna) 
• Zna około 1500 słów
• NIE Ma jeszcze problemU z używaniem zaimków, np.: mamo, czy mogę wyjść z ci państwo?
• Rozróżnia, gdzie jest : przód, tył, na górze , pod spodem
• Potrafi policzyć do czterech (4?!)
• Może pisać pierwsze litery i np.: swoje imię
• Zaczyna rozumieć następstwo czasów, wie, że kiedy wstanie jest śniadanie ,  potem II śniadanie, obiad, itp.
• Pyta, co oznaczają różne  słowa
• Chętnie słucha długich historii
• Rozumie niektóre przeciwieństwa, np. mały/duży
• Zadaje mnóstwo pytań
• Potrafi się bawić w jedna zabawę 10 -15 min.
• Rozpoznaje ok. 8 kolorów
• Powoli zaczyna rozumieć znaczenia
• Zna piosenki i wierszyki, czasem sam układa piosenki
• Rozróżnia czas
• Pamięta dużo imion, nazw
• Mowa jest zrozumiała
• Lubi się bawić w zabawy tematyczne, np. w sklep, wyścigi samochodowe, teatr


w przyszłym tygodniu wybieramy się na bilans czterolatka,
ale nie spodziewam się poważniejszych komplikacji - pewnie pediatra zaleci nam (obojgu :P) więcej jeść


Janku - czterolatku! mama jest z Ciebie dumna!
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhQxgpaYKj-lfGhxSXUY7qIM9X0t1nhyBt8boRIp08fli6HlADkg_K3cH-Tidl4pVcRSLkm8erXW58D0r36-48S-eoNdzs51EJk2tJgnWR8uPLS3jQiSDVNTj9Kto7AzSfAFFY3Woe2zu1d/s1600/tort4.jpg
Sto lat!

Czytaj dalej

posypywanie i posapywanie

"zajączek" przyniósł J. kilka drobiazgów wymagających kreatywnego zaangażowania - drewnianą układankę do samodzielnego pokolorowania, gazetkę z wycinanką do ozdobienia jajek i piaskowy obrazek

w kwestii rysowania zapału starczyło jedynie na pobieżne pomazanie drewienek na żółto (Jan) i różowo (Justysia), ozdobiliśmy też jedno jajko, jednak to "malowanie piaskiem" okazało się prawdziwym hitem

zasada jest prosta - z obrazka przygotowanego na arkuszu papieru samoprzylepnego odkleja się stopniowo elementy taśmy zabezpieczającej, odkrywając pokryte warstwą kleju kształty
po posypaniu ich drobnym, kolorowym piaskiem i zsypaniu nadmiaru, uzyskujemy barwną powierzchnię o ciekawej fakturze
bardzo nas to zadanie wciągnęło - Janek z entuzjazmem wybierał kolejne fragmenty do odsłonięcia, dobierał kolory, cierpliwie i dokładnie posypywał kolejne miejsca piaskiem 
wyglądało to tak:



aż powstał piękny obraz, który Janek z dumą prezentuje odwiedzającym jego pokoik gościom :)


zostało nam trochę tego piaseczku, więc spróbuję przygotować dla J. podobny obrazek do wypełnienia po posmarowaniu poszczególnym fragmentów klejem - może za jakiś czas pochwalimy się kolejnym dziełem :P

niestety prócz radosnego posypywania cały czas towarzyszy nam też posapywanie :(
J. od około miesiąca, mimo drożnego nosa, oddycha przez usta, co jakiś czas pokasłuje, w nocy pochrapuje
do tego laryngolog stwierdził pogorszenie słuchu
podaję zalecone (nieskuteczne) leki przeciwalergiczne, dmucham na zmianę z J. nosem balonik, żeby wyrównać ciśnienie w uchu środkowym i się zamartwiam
jutro kolejna wizyta u laryngologa...

Czytaj dalej

wiosna w sercu

przede wszystkim - w moim sercu beztrosko i wiosennie, ponieważ okazało się, że szmery w sercu J. są przygodne i/lub niewinne tudzież wzrostowe = niegroźne
kontrola 12.03.2015 r - pani kardiolog rozbawiła mnie pytaniem, czy nam pasuje :)

a u Janka?
zaskoczenie i radość z powodu rozwiniętych z dnia na dzień pączków forsycji
skupienie przy liczeniu kolejnych obsypanych żółtym kwieciem krzaczków
cudowne, pełne energii zawołąnia: świeci słońce, chodźmy na spacer! na rower! DO PIASKOWNICY!


Czytaj dalej

Janek i SI

za radą pani psycholog z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej zarejestrowałam Janka na wizytę u neurologopedy - specjalisty w dziedzinie terapii integracji sensorycznej

przyznam, że samo zagadnienie SI obiło mi się o uszy (ba, nawet byłam przekonana, że dbając od dawna o dostarczanie mu rozmaitych bodźców i rozwój małej motoryki całkiem dobrze dbam o rozwój jego układu nerwowego w tym zakresie...), nie miałam jednak pojęcia, że czasem (często?) pewne zachowania, czy cechy, które uznajemy po prostu za charakter dziecka (lub dorosłego) mogą być przejawami zaburzeń odczuwania
i że to się leczy
:o    

doedukowałam się nieco TU

i uznałam, że sama mam co najmniej lekką nadwrażliwość na bodźce słuchowe i węchowe oraz zaburzenia koncentracji (ciekawe, czy kwalifikuję się do terapii?)

Czytaj dalej

Janek rera?

że Janek mówi, wie każdy, kto go poznał
bo mówi dużo, chętnie, ładnie, wyraźnie - i chyba od zawsze :) - słowami przynajmniej od dwóch lat, ale przecież "śpiewać" zaczynał już w wieku trzech miesięcy! 

powoli, raz - z wiekiem, dwa - pewnie dzięki ćwiczeniom z dziadkami i kącikiem logopedycznym w "Abecadle", przestaje po dziecięcemu seplenić, uczy się głosek CZ i SZ, dobrze wymawia Ś, Ć

ale
RRRR praktycznie od początku mówi zbyt dźwięczne - z wibracją na języczku, a nie języku - w sumie ładne, ale jednak nie prawidłowe...
myślałam, że samo się "wygładzi", wyćwiczy, ale nic się w tym temacie nie zmieniało - poprosiłam wiec w końcu o skierowanie do logopedy

okazuje się, że "R" jest bardzo skomplikowanym dźwiękiem
>> Spółgłoska „r” jest głoską przedniojęzykowo- dziąsłową, drżącą, ustną, twardą i dźwięczną. Przy jej wymowie koniuszek języka wibruje przy górnych dziąsłach. Boki języka przylegają do wewnętrznych powierzchni górnych zębów i dziąseł. Podniebienie miękkie uniesione i cofnięte zamyka przejście do jamy nosowej. <<
:o

a to Jankowe, "brzęczące" jak stary budzik, stanowi jednak wadę wymowy - mimo, że sama pani logopeda stwierdziła, że nigdy nie słyszała tak ładnego "er" tylnojęzykowego :) - więc będziemy jego artykulację ćwiczyć

na początek - zalecone ćwiczenia dla rozruszania koniuszka języka i ogólnie aparatu mowy:
(najlepiej przed lustrem)
1. językiem  sięgamy na przemian do nosa i do brody, do lewego i prawego kącika ust, wodzi po wargach otwartych ust
2. z szeroko otwartą buzią językiem "czyścimy sufit" - wodzimy w przód i w tył po podniebieniu
3. językiem "liczymy zęby" kolejno je wskazując koniuszkiem
4. kląskamy (najwięcej pracy wymaga nakłonienie J. do próbowania - "nie umiem, mam za mały język i małą buzię" - nie słyszy efektu i się zniechęca, ale będę motywować!)
5. prychamy jak zmęczony konik (tu J. lepszy - ja jeszcze muszę poćwiczyć :D)
6. cmokamy "z dziubkiem", robimy "rybkę" i króliczka (ze zmarszczonym nosem Jane robi "złego królika" )
7. próbujemy wytykać język zwinięty w rurkę
8. przenosimy drobne kawałeczki papieru zasysając słomką z miejsca na miejsce
9. dotykając językiem wałeczka za górnymi zębami powtarzamy ddddddd (to chyba ćwiczenie najważniejsze, a widać, że dla Janka najtrudniejsze, ale się nie zniechęca)

na razie oboje ślinimy się przy tym, śmiejemy i opluwamy z wielkim zapałem  
zobaczymy na jak długo go wystarczy 


 * przy okazji - na panią Asię też podziałał urok J. - "czy wszyscy Ci mówią, ze jesteś boski, czy tylko mamie na ucho? pyta - na co Janek skromnie "nieee, nie jestem boski" (ale mama swoje wie :P)


 
Czytaj dalej

przedwiosenne zmagania zdrowotne

ostatnie dwa tygodnie przebiegły pod znakiem walki z kaszlem
po dwóch wizytach u pediatry (dolne drogi oddechowe czyste) - inhalacje, mukolityk i (znów) przerwa w przedszkolu - zakończyły się wysoką gorączką i anybiotykiem :(

Janek jest baaardzo dzielnym pacjentem
świetnie współpracuje przy badaniu osłuchowym, oddycha, nie oddycha, pokazuje gardło i język
niestety nie ustrzegło nas to przed prawdopodobnie zbyt późną reakcją na rozwijającą się infekcję :(
wydawało mi się, że nie przesadzam z "ganianiem" do lekarza, dbam o naszą odporność i nawet przy drobnych objawach przeziębienia pozwalam, żeby organizm sam zwalczył patogeny
okazuje się, ze w przypadku Janka i "zarazków" przedszkolnych to podejście sprawdza się słabo - przy braku poważniejszych objawów swoim - jak zwykle - żywiołowym zachowaniem potrafił uśpić czujność i moją i "profesjonalisty"
we wtorek badanie - "gardło czerwone, ale czysto..." - dostaliśmy skierowanie na ogólne badanie krwi i moczu i do alergologa
w nocy gorączka 39 :(

Czytaj dalej

ząbki zdrowe i białe :D

Janek siedział dziś pierwszy raz w życiu na fotelu dentystycznym!
grzecznie odpowiadał, że szoruje zęby wieczorem i rano i pokazał ząbki w szerokim Aaa...
pani stomatolog obejrzała dolne, potem górne lustereczkiem i... nieźle mnie nastraszyła mówiąc, że w górnej piątce jest dziurka
na szczęście J. dał sobie podłubać w tym ząbku i okazało się, że to tylko paproszek
dostał więc pochwałę i zyskał nowe doświadczenie, dzięki któremu może nie będzie się bal dentysty i uda mu się (w przeciwieństwie do mnie, niestety) raczej próchnicy zapobiegać niż ją leczyć

przy okazji jeszcze kilka słów w temacie:

z Jankiem szorujemy ząbki od dawna, a ostatnio i nitkujemy :P
(nie "na poważnie" - nie chcę mu poranić dziąsełek, ale ponieważ widzi jak ja używam nici, sam też chce próbować)

oprócz oczywistej korzyści dla zdrowia niedawno udało nam się dzięki takiemu entuzjastycznemu nastawieniu do czyszczenia uzębienia (a dokładniej mojemu opisowi naszych rytuałów) wygrać szczoteczkę - wczoraj dotarła i już czeka na swoją kolej :)

w dalszej części
z serii poradnikowo-autopromocyjnej (czego to ta mama nie nawypisuje...) moja nagrodzona wypowiedź na temat "Jak dbac o higienę jamy ustnej malucha":

Czytaj dalej

bilans dwulatka

J. dostał od pani doktor gratulacje
duma mnie rozpiera :)

od rana tłumaczyłam, że w południe pójdziemy na badanie i będzie pan doktor albo pani doktor i bilans dwulatka; pani zobaczy jaki Janek duży, czy zdrowy, obejrzy golaska, zapyta..
po 10 już nic nie musiałam tłumaczyć, tylko w kółko potwierdzać:
"M'siu, pójdziemy na bilans dwulatka? Będzie doktor? Zobaczy Janka i Janek powie? I rozbieranie i Janek golasek będzie?" wprost się nie mógł doczekać!

przywitał elegancko ("witam, to ja Janek") i spokojnie (jak nie mój...) wykonywał po kolei wszystkie polecenia, odpowiadał na pytania - oczywiście z przerwami na komentowanie zegarów wszelkich ("ten biały, duży kręęęci, wskazówki ma, a pani ma kwadratowy, mały, a ten jaki? ciśnieniomierz???")
a potem znów musiałam potwierdzać...
mówi? (o taaaak!) biega? po schodach sam wchodzi? rysuje kształty zamknięte? na paluszkach chodzi? witaminkę D zajada? dobrze słyszy? (no zazwyczaj :P), układanki proste układa?
TAK
i dostał gratulacje - może na wzór zostać w przychodni :)
może jednak nieee, pożegnamy panią doktor - do widzenia! pa, pa!
 Janek na to:
 "A teraz do PANA doktora!"

à propos układanki proste układa:
puzzle 21 elementów, prezent na urodziny sprzed tygodnia - obecny czas ułożenia (bez oszukiwania każdy element oddzielnie) - około 5-6 minut! ale są łatwe, bo z pojazdami :) dzięki babciu Ireno

Czytaj dalej

rozwój dwulatka

czy mój dwulatek dobrze się rozwija - test na podstawie pytań z babyboom
- w sumie wiem, że wszystko jest dobrze, ale uznałam, że nie zaszkodzi odnieść faktów do kilku prostych pytań

Rozwój społeczny i emocjonalny
•    Bardzo silne jest przywiązany do opiekunów - tak (no, może nie "bardzo")
•    Okazuje uczucia, lubi się przytulać, pocieszyć - tak
•    Wstydzi się nieznajomych - no nie wiem, na pewno nie wszystkich :)
•    Wykonuje proste polecenia - proste? wszystkie - ale tylko jak chce:)
•    Lubi zabawy tematyczne i naśladuje dorosłych - tak
•    Nadal bawi się obok dzieci - czasem włącza się do wspólnych zabaw z dziećmi (mimo że te starsze go często ignorują, bardzo chce się przyłączyć)
•    Zaczyna postrzegać swoją odrębność - tak
•    Chce niezależności - tak (bunt!)
•    Dominują komunikaty – nie oraz moje - nie - tak, moje - nie :)
•    Potrafi być mało elastyczny i uparty - tak
•    Pojawiają się skrajne reakcje = emocje poza kontrolą - tak
•    Jest zazdrosny o uwagę, pragnie być w jej centrum - taaak
•    Ma kłopot z dzieleniem się, potrafi pożyczyć zabawkę dziecku, ale natychmiast żąda jej zwrotu - zależy, bywa
•    Nadal nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji działań  i nie potrafi ocenić ryzyka - tak, chociaż już sporo przewiduje
•    Pojawia się poczucie humoru - jest spore
•    Może się kontrolować przez chwilę w zamian za obietnicę nagrody, ew. kary - ? nie wiem, ale rozumie słowo "poczekaj"...
•    Ważne stają się rytuały - jakoś bez przesady
•    Chce samodzielnie wykonywać różne czynności, np.: założyć ubranko, odebrać telefon, samodzielnie jeść, itp. - tak
•    Rzuca i niszczy zabawki, kiedy się złości - nie
•    W skrajnych emocjach może - drapać, uderzyć, uszczypnąć , ugryźć - nie? może jeszcze nie było skrajnych emocji?
•    Bawi się samodzielnie przez kilka minut - tak
•    Miewa koszmary senne - tak
•    Lubi być w centrum uwagi, wygłupiać się i rozśmieszać ewentualną „widownię”- tak

Rozwój fizyczny i motoryczny
•    Wzrost: ok.86 cm - tak
•    Waga: ok.13 kg - 12 kg
•    Wchodzi i schodzi ze schodów - tak
•    Kopie i rzuca piłkę - tak, ale nie jest to ulubiona zabawa
•    Skacze - jeszcze nie :(
•    Szybko biega - tak
•    Umie chodzić do tyłu - tak
•    Lepiej panuje nad swoją fizjologią - no nie wiem, siusianie na zawołanie - tak, wołanie i nie siusianie - nie :P
•    Sporo dzieci uczy się w tym wieku korzystać z nocnika - umie, ale woła zawsze tylko na kupkę + patzr wyżej
•    Na 3 kołowym rowerku odpycha się nogami - tak
•    Trzyma i pije samodzielnie z kubeczka - tak
•    Potrafi jeść łyżeczką - tak
•    Potrafi otworzyć drzwi zamknięte na klamkę - tak
•    Buduje wieżę z 7 klocków - tak
•    Rysuje z dużym zacięciem długopisami, kredkami, flamastrami - tak

Rozwój intelektualny
•    Ogląda książeczki, przewraca strony - tak
•    Mówi o sobie po imieniu - "Janek powiedził!"
•    Pokazuje 5 części ciała - nawet więcej uwzględniając mostek i żebra :P
•    Słucha krótkich opowiadań - tak (jeśli cała płyta "bajkojadków" to krótkie  opowiadanie :P)
•    Zwierzątka kojarzy z głosem przez nie wydawanym - tak
•    Pokazuje obrazki i potrafi je nazwać - tak
•    Rozumie zdania - tak
•    Tworzy 2/4 wyrazowe zdania - tak (a nawet 7-8 wyrazowe)
•    Potrafi powtórzyć parę słów piosenki - tak, a nawet całą piosenkę
•    Używa ok. 50 słów, (2,5) = 2000 - bliżej 2000 niż 50
•    Zadaje pytania – co to? - tak (oraz What's this?" ;)
•    Zabawy tematyczne - lubi
•    Używa słów ja i moje - nie
•    Pojawia się poczucie humoru - jest :)
•    Pokazuje emocje - tak
•    Zaczyna się interesować, w co jest ubierany - tak
•    Bawi się chwilę zabawkami - tak
•    Zaczyna nadawać imiona zabawkom - tak
•    Powtarza słowa - tak
•    Używa czasowników - tak (w swojej super odmianie)
•    Stale mówi - taaaak!
•    Pcha lub ciągnie zabawki - tak 

no to według mnie mamy potwierdzenie - Janek jest OK :)
Czytaj dalej