mam przed sobą wydaną drukiem odpowiedź na powyższy apel :)
Strony
Zwierzaki mają głos
Basia Opowieści Miśka Zdziśka
kto zna tę uśmiechniętą rodzinkę, ręka do góry! (i machamy :) )
może coś zaczęło świtać?
w 'Basiach' najlepsze jest to, że można zacząć czytanie od dowolnej części serii, a już po kilku stronach ma się wrażenie, że ta rodzina to nasi starzy znajomi
zatem nawet jeśli dotąd (jakimś cudem) nie spotkaliście na swojej (czytelniczej) drodze uśmiechniętej pieguski w pasiastym ubranku, możecie spokojnie zacząć od poznawania jej z punktu widzenia ukochanego Miśka Zdziśka :)
dla naszego dwulatka to jedna z pierwszych lektur na dobranoc... za dwa-trzy lata na pewno poświęci jej więcej uwagi
zdecydowanie zostaje na półce i będzie czekać!
"Basia. Opowieści Miśka Zdziśka" - polecamy
za egzemplarz dziękujemy HarperKids
Gorzka czekolada tom 2
Gorzka czekolada
lista nazwisk autorów, ponownie, brzmi znajomo: Ryrych, Szymeczko, Majgier, Beręsewicz, Terechowicz - każdy z nich nie pierwszy raz pisze dla młodzieży
"Każde opowiadanie podejmuje inny temat: skomplikowanych relacji oraz emocji, które czasem trudno opanować, konsekwencji naszych zachowań, więzi, które tworzą się w rodzinie i w grupie rówieśniczej. Znajdziemy tu historie o miłości, rywalizacji, brawurze i jej konsekwencjach, braku akceptacji dla odmienności i o poczuciu odpowiedzialności. Każda z nich to epizod z życia nastolatków i osób z ich otoczenia. Bohaterowie opowiadań są tak realistyczni, że mamy wrażenie, jakby żyli obok nas. A może nawet ich znamy?"
fantastyka dla smyka - Dobranocki na pogodę i niepogodę
osobiście z przyjemnością sięgając po scence fiction i fantasy w różnych odsłonach i niezmiennie od lat doceniając ich (jej) odmienne oblicza i głębię, należę do grona tych rodziców, których nie martwi skłonność do ubarwiania rzeczywistości, fantazjowania, czy "uczłowieczania" zabawek przez potomstwo oraz jego wyraźne upodobanie do "opowieści dziwnej treści", w których roi się od niemożliwości
uśmiecham się do siebie widząc jak J. enty raz sięga po "Karolcię", dobrze pamiętając czasy, kiedy sama marzyłam o błękitnym koraliku lub kredce i za każdym razem cieszę się słysząc ponownie, jak Ferdynand Wspaniały przeżywa absurdalne przygody w ludzkim przebraniu**
powoli (choć nigdy do końca!) oboje wyrośliśmy z klasycznych baśni, nie wracamy już zatem do czytania o znanych dobrze księżniczkach, czarownicach i krasnoludkach, ale stara, dobra "Bajarka" nigdy nie pokryła się warstwą kurzu...
stale przybywa też na półkach nowych opowieści o tym, co się (niby) zdarzyć nie mogło i nigdy (?) nie wydarzy
ostatnio opowiastkami nieprawdopodobnymi a fascynującymi ucieszyła J. książka pod niewiele odsłaniającym tytułem "Dobranocki na pogodę i niepogodę"
na liście twórców same znane nazwiska
wśród nich wiele od dawna kojarzących się z lubianymi utworami, jak Bednarek, Beręsewicz, Stanecka, Tyszka i kilka, na które odtąd będę zwracać pilniejszą uwagę - choćby panie Bąkiewicz i Ostrowicka
12 opowieści, jak to w zbiorach tego typu - przeróżnych
jak głosi zapowiedź na okładce: "przeczytacie w nich o księżycowym ogórku, magicznej kołysance dla makowego dziecka czy cierpiącej na bezsenność Nocy"
a także - jak ujawni lektura - nocnych wędrówkach pewnej kózki, dylematach młodego kotka, zaginionej walizce ekscentrycznego wuja i ciekawym trio kołysankowym oraz rozwikłanej wreszcie zagadce wiecznego niedoboru piaskownicowych łopatek...
rozmaite tematy, odmienne oblicza literackie (w każdym przypadku to krótka forma prozatorska, kreślona jednak zdecydowanie różnymi piórami), jeden wspólny mianownik - magia baśniowych opowieści
różne to bajania, niektóre tradycyjnie pełne antropomorfizowanych zwierzątek, inne bliższe obecnej rzeczywistości, lecz wszystkie odwołujące się do przebogatej dziecięcej wyobraźni
inaczej niż w przypadku klasyki, zakończenia żadnej nie trzeba się obawiać, co pozwala bez obaw, zgodnie z tytułem, zaczytywać się weń wieczorami, tuż przed snem
jedyny kłopot w tym, że wcale zbyt skutecznie nie usypiają!
wywołują uśmiech, pobudzają do rozmyślań, cieszą i w żadnym wypadku nie nużą
jak na zapowiedź dobrej nocki przystało nie epatując przemocą, łagodnie wprowadzają w końcu w świat nocnych fantazji
jako uzupełnienie - oryginalne ilustracje Magdaleny Kozieł-Nowak, barwne, nie wygładzone i śliczne, ale równie magiczne
** "Ferdynand Wspaniały" w jedynie słusznej (wg Jana, jako bardzo wymagającego słuchacza) wersji audio Wyd. Literackiego kolejny rok utrzymuje czołową pozycję na liście ulubionych książek J., co oznacza, że słychać go u nas bardzo, bardzo często
na szczęście zarówno poziom abstrakcji jak wykonanie są w tym przypadku również według mnie doskonałe, polecamy zatem oboje :)
"Dobranocki na pogodę i niepogodę" otrzymaliśmy od wydawnictwa Nasza Księgarnia - dziękujemy!
Gorzka czekolada
każde kolejne pokolenie dzieli od poprzedniego coraz więcej, tak, że wydaje się, że już naprawdę niewiele je łączy
między wieloma dziadkami i wnukami zieje przepaść technologiczna, a i nie każdy rodzic rozeznaje się wszak w gąszczu telefonicznych aplikacji, ogarnia facebooka czy snapchata, zna popularnych młodych youtuberów...
póki co jednak ludzkie życie toczy się nie tylko online, a nawet jeśli, jego ważną częścią pozostają relacje międzyludzkie i próby wzajemnego zrozumienia
jako rodzice, możemy mieć tylko nadzieję, że wartości takie jak szacunek, odpowiedzialność, uczciwość, solidarność, będą ważne dla naszych dzieci i ukształtują ich charaktery dając silne podstawy dla tworzenia pięknej przyszłości
czyż nie po to podejmujemy trud wychowywania?
choć w przypadku nastolatków, często podstawowe przekonania wydają się być już mocno zakorzenione, "naście" lat to wiek własnych poszukiwań i zdobywania ważnych doświadczeń, które często rzutują na życiowe wybory
jestem przekonana, że również wtedy, nawet jeśli stają wobec prób podkreślania przez dziecko niezależności, rodzice mają bardzo istotną rolę do odegrania - dając wzór cnót i znajdując czas na dzielenie się własnymi przemyśleniami
albo chociaż podsuwając wartościowe lektury
choćby takie jak
Gorzka czekolada
zbiór opowiadań o którym mowa został wydany z logo Fundacji "ABCXXI - Cała Polska czyta dzieciom", co samo w sobie stanowi doskonały 'znak jakości'
inicjatorki projektu (pani Irena Koźmińska i Elżbieta Olszewska) opatrzyły każde z nich wstępem -definicją wprowadzającą w temat i odkrywającą jego drugie dno
często są to bardzo mądre słowa i dobrze, żeby trafiły do młodych (i nie tylko) czytelników, którym - bombardowanych na co dzień wzorcami kultury materialnej - trzeba od czasu do czasu przypominać, najprostsze prawdy
w książce znajdziemy teksty kilku, nie koniecznie najbardziej znanych, polskich autorów: Pawła Beręsewicza, Wojciecha Cesarza, Barbary Kosmowskiej, Andrzeja Maleszki, Katarzyny Ryrych, Katarzyny Terechowicz
jak to zwykle bywa z tego typu opracowaniami, są to opowiadania 'nierówne' - różne pod względem stylu, sposobu podejścia do tematu, oryginalności, nie powiązane ze sobą postaciami bohaterów
wszystkie jednak dotykają tematów równie ważnych, jak trudnych, w zasadzie niemożliwych do poruszenia ot tak, w codziennej rozmowie przy obiedzie
stanowią tym samym dobrą furtkę do przemycenia głębszych treści, zasiania ziarna zachęty do przemyślenia własnych postaw, dyskusji o samodyscyplinie, odwadze cywilnej, wolności, przyjaźni, przyzwoitości
zachęcając do przeczytania i wymiany opinii o kompleksach, nieporozumieniach i rozterkach bohaterów, mamy okazję podkreślić, jakie wartości są dla nas samych w życiu cenne (i dlaczego), nie serwując dziecku autorytarnego wykładu o tym, co dobre, a co złe
samo będzie miało okazję spojrzeć oczyma (wyimaginowanego) rówieśnika na problem "drugiej młodości" ojca, mało popularnego kolegę, swoje dążenia do całkowitej swobody...
moje ulubione to te najmniej oczywiste i otwarcie moralizatorskie: "futurystyczna" opowieść o życzliwości, którą tak trudno (a może łatwo?) przeliczyć na realny zysk oraz osadzona w klimacie fantasy (lub tylko dawno zapomnianej przeszłości) przypowieść o prawdziwej odwadze
autor - Paweł Beręsewicz - zyskał też u mnie dodatkowy punkt za optymistyczną zachętę do wypraw rowerowych, na pewno nie było to więc nasze ostatnie spotkanie
czas na łyżkę dziegciu? ha, tym razem w zasadzie nie mam uwag negatywnych!
w prawdziwej gorzkiej czekoladzie (która może nie zawsze pociąga aż tak jak mleczna), smak zależy od wysokiej zawartości zdrowego, odżywczego kakao, a nie tylko cukru i śmietanki
"Gorzka czekolada", którą mam przed sobą, jest podobna - nie kusi może przesłodzoną grafiką, czy akcją pełną fajerwerków, ale jej wartościowa treść doskonale łączy się z przyjemnością jaką daje lektura
a przy tym "sreberko" w jakie całość jest opakowana, czyli oprawa graficzna, także zachęca do sięgnięcia w jej kierunku
ale to na razie tylko moje zdanie...
a ponieważ jestem już w wieku (nieco) przekraczającym założenia grupy docelowej ("dla młodzieży od 11 lat"), na J. zaś opowiadania będą musiały jeszcze trochę zaczekać,
ogłaszam
przez najbliższy tydzień czekam na zgłoszenia od rodziców młodych czytelników w wieku 11-16 lat, którzy chcieliby otrzymać zbiór opowiadań "Gorzka czekolada" jako prezent noworoczny, zobowiązując się tym samym do przesłania opinii na jego temat w styczniu 2017 roku
szczęśliwiec dostanie w ten sposób książkę, a my szansę spojrzenia na nią oczyma młodego odbiorcy
jeśli macie w rodzinie "opiniotwórczych" nastolatków, zachęcam do zgłoszenia w komentarzu (oczywiście po uzgodnieniu z samym zainteresowanym!)
według mnie warto
pełen regulamin "rozdania" poniżej
1. Zabawa trwa od 16.12.2016 r. do 23.12.2016 r. i jest skierowana do pełnoletnich czytelników bloga mamajanka i On
2. Aby wziąć udział należy w komentarzu pod wpisem "Gorzka czekolada" na blogu mamajanka i On lub grafiką opublikowaną w na profilu facebook.pl/mamajanka zgłosić chęć otrzymania książki. Mile widziane będzie udostępnienie informacji o konkursie oraz zapraszanie do zabawy znajomych.
3. Do nowego właściciela powędruje jeden egzemplarz książki "Gorzka czekolada" wyd. Prószyński i S-ka.
4. Szczęśliwiec, do którego trafią opowiadania zobowiązuje się do przesłania opinii - w minimum kilku zdaniach - wyrażonej po przeczytaniu otrzymanej książki przez dziecko w wieku 11-16 lat, do końca stycznia 2017 rok pod adres e-mail mamajankaion@gmail.com. Wyraża tym samym zgodę na jej publikację na niniejszym blogu
6. Zwycięzca ma obowiązek podać dane do wysyłki nagrody (imię i nazwisko, adres) w ciągu 5 dni od ogłoszenia wyników. W przypadku niedopełnienia formalności, zostaną wyłonieni kolejni laureaci.
7. Organizatorem rozdania jest autorka bloga mamajanka i On. Wykorzystane do promocji kanały internetowe i serwisy społecznościowe nie ponoszą odpowiedzialności za przebieg i wynik konkursu.
