Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowiadania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą opowiadania. Pokaż wszystkie posty

Zwierzaki mają głos

"Słynny naukowiec, profesor Antoniusz Wścibinos, skonstruował urządzenie tłumaczące mowę zwierząt. Nazwał je ZWIERZOFONEM. Urządzenie owo, z wyglądu przypominające połączenie trąby z dyktafonem, nie tylko tłumaczy, co mówią zwierzęta, lecz także nagrywa ich wypowiedzi. Pewnego dnia w czasie spaceru profesor zgubił owo urządzenie. Gdy je znalazł, pamięć urządzenia była całkowicie zapełniona. Małe i duże zwierzęta ponagrywały tam swoje zwierzenia! Jak myślisz, co chciały nam powiedzieć? Co je cieszy, co martwi, czego potrzebują? Co sądzą o nas, ludziach? Pomóż profesorowi spisać choć jedną opowieść nagraną na ZWIERZOFON. Dzięki Tobie cały świat może się dowiedzieć, co zwierzęta mają nam do powiedzenia!"

mam przed sobą wydaną drukiem odpowiedź na powyższy apel :)


w zbiorze pt. "Zwierzaki maja głos" znajdziemy opowiadania laureatów tegorocznej edycji konkursu "Popisz się talentem" stworzonych w konwencji nagranych ZWIERZOFONEM wyznań 'małych i dużych, skrzydlatych i puchatych, mieszkańców miast i lasów'
 
to 30 rozmaitych tekstów nagrodzonych w dwóch kategoriach - uwaga! - uczniów klas I-IV i V-VIII
 
okazuje się, że właśnie dzieci najlepiej "słyszą", co mają do powiedzenia inni mali, słabi, rzadziej dostrzegani mieszkańcy naszej planety!
i niczym w baśni Andersena, głośno wołają, że cesarz jest nagi...
z wielką wrażliwością dostrzegają zarówno drobne, jak te wielkiej wagi, realne i potencjalne problemy naszych "braci mniejszych", tak często powodowane ludzką obojętnością, egoizmem, czy brakiem pokory
i potrafią jakże celnie ubrać je w słowa
 
w wielu miejscach antologii zaskakuje pomysł autora, w kilku nad wyraz dojrzała forma 
a bardzo często także spore poczucie humoru
 
"Młodzi pisarze znakomicie wcielili się w najróżniejsze stworzenia - od konika morskiego po warana, od kury domowej po płetwala. (...) Nigdy wcześniej nie było równie wyszczekanej, wygdakanej i rozćwierkanej książki."
 
z pewnością także dzięki odpowiedniej korekcie i redakcji, teksty czyta się bardzo przyjemnie, bez ortograficznych zgrzytów i gramatycznych potknięć
a całość, co istotne szczególnie dla młodych czytelników, uzupełniają humorystyczne ilustracje
 
ci ostatni, na końcowych stronach mogą dodatkowo sprawdzić stan swojej wiedzy na temat fauny oraz dopisać własną opowieść 
z pewnością będzie równie wyjątkowa jak każda z ponad 2800 zgłoszonych do konkursu - a może nawet na miarę tych najlepszych? takie wyzwania dla wyobraźni to wspaniała idea pomagająca rozbudzać i pielęgnować talenty!
 
dla najbardziej zafrasowanych losem zwierząt, ważny będzie jeszcze jeden aspekt: całość dochodu ze sprzedaży tej antologii zostanie przekazana na cele charytatywne - organizacjom społecznym pomagającym zwierzętom
 
brawo młodzi twórcy, brawo Nowa Era!
 
mogę w tym miejscu tylko potwierdzić słowa organizatorów konkursu, że "obcowanie z nowymi literackimi talentami to przywilej i radość"
czytamy z J. z przyjemnością i czekamy na kolejne edycje!
 
Czytaj dalej

Basia Opowieści Miśka Zdziśka

 kto zna tę uśmiechniętą rodzinkę, ręka do góry! (i machamy :) )

kto nie kojarzy, pozwólcie, że przedstawię: od lewej Basia, Franek (u taty na rękach) i Janek z rodzicami
i ulubionymi przytulankami

może coś zaczęło świtać?

jeśli nadal ich nie pamiętacie, zerknijcie do naszych wcześniejszych wpisów o Basi i jej rodzinie 
podobnie jak książeczek z jej przygodami, trochę już się ich nazbierało: >>KLIK<<

 w 'Basiach' najlepsze jest to, że można zacząć czytanie od dowolnej części serii, a już po kilku stronach ma się wrażenie, że ta rodzina to nasi starzy znajomi

zatem nawet jeśli dotąd (jakimś cudem) nie spotkaliście na swojej (czytelniczej) drodze uśmiechniętej pieguski w pasiastym ubranku, możecie spokojnie zacząć od poznawania jej z punktu widzenia ukochanego Miśka Zdziśka :)

 
świat widziany oczyma przytulanki wcale nie wydaje się prostszy, ale za to na wszelkie problemy jest dobre rozwiązanie - wzajemna miłość i, oczywiście, przytulanie :)
Misiek Zdzisiek towarzyszy Basi od zawsze, stali czytelnicy z pewnością chętnie dowiedzą się o nim więcej - co sądzi o podróżach, jak bawi z pluszową małpką, dlaczego nie lubi kąpieli i pewnego wirusa (tego samego co my :( )
 
krótkie opowiadania i rymowane wierszyki, forma bezpośredniej opowieści, narracja dostosowana do małego odbiorcy, tematy aktualne i jednocześnie uniwersalne = jeszcze raz po prostu 'Basia' jaką znamy i lubimy

 
omc 10-latek, dla którego to już powoli książkowy 'powrót do czasów do dzieciństwa', przeczytał z przyjemnością 
mimo że czyta już "poważną" literaturę dla starszaków, czasem sam jeszcze sięga po 'Basie': "bo to takie miłe historyjki"

dla naszego dwulatka to jedna z pierwszych lektur na dobranoc... za dwa-trzy lata na pewno poświęci jej więcej uwagi

zdecydowanie zostaje na półce i będzie czekać!

"Basia. Opowieści Miśka Zdziśka" - polecamy

 

za egzemplarz dziękujemy HarperKids

Czytaj dalej

Gorzka czekolada tom 2

już ponad dwa lata temu otrzymałam do zaopiniowania zbiór opowiadań pod tytułem

Gorzka czekolada

spodobał mi się na tyle, że polecałam go wówczas bardzo entuzjastycznie (tu >>KLIK<<

wydawca, czy to zachęcony powodzeniem pierwszej części, czy widząc potrzebę uzupełnienia zbioru o kolejne palące tematy, "poszedł za ciosem"
mam zatem przed sobą drugi tom o tym samym tytule

czy będzie podobnie 'smakował'?

lista nazwisk autorów, ponownie, brzmi znajomo: Ryrych, Szymeczko, Majgier, Beręsewicz, Terechowicz - każdy z nich nie pierwszy raz pisze dla młodzieży

tym razem tematy, które poruszają wydają mi się jeszcze trudniejsze niż w tomie pierwszym, bardzo współczesne i pełne trudnych relacji
traktują o ważnych dylematach, wyborach i emocjach, z którymi młodzież mierzy się na co dzień 
manipulacja, mechanizm kozła ofiarnego, upokorzenie, przemoc emocjonalna, niebezpieczeństwa czyhające w sieci, wrażenie fałszywej bliskości, ciągła potrzeba potwierdzania własnej wartości - malowany tu obraz świata współczesnych nastolatków zdaje się uzasadniać kolorystykę okładki...
 
uzupełnieniem treści są nawiązujące do poszczególnych opowiadań rozmowy z psychologami, Teresą Jadczak-Szumiło lub Jackiem Masłowskim zamieszczone po każdym z nich oraz przybliżający trudniejsze pojęcia psychologiczne słowniczek, na końcu
najlepiej, gdyby lekturę uzupełniły też rozmowy młodych czytelników między sobą, z rodzicami, wychowawcami
tak, to lektura nie tylko dla młodych!
 
 
graficznie i edytorsko, według mnie i tym razem piątka
chce się czytać, chce się zatrzymać na książkę na półce do czasu, kiedy dziecko do niej dorośnie
(chociaż myśleć o tym, że już niedługo zetknie się z tematem odrzucenia, samobójstwa etc., ciężko)
 
"Każde opowiadanie podejmuje inny temat: skomplikowanych relacji oraz emocji, które czasem trudno opanować, konsekwencji naszych zachowań, więzi, które tworzą się w rodzinie i w grupie rówieśniczej. Znajdziemy tu historie o miłości, rywalizacji, brawurze i jej konsekwencjach, braku akceptacji dla odmienności i o poczuciu odpowiedzialności. Każda z nich to epizod z życia nastolatków i osób z ich otoczenia. Bohaterowie opowiadań są tak realistyczni, że mamy wrażenie, jakby żyli obok nas. A może nawet ich znamy?"

"Gorzka czekolada tom 2. Nowe opowiadania o ważnych sprawach." powstał z inicjatywy Fundacji "ABCXXI - Cała Polska czyta dzieciom, we współpracy z Prószyński i S-ka
za egzemplarz dziękuję wydawcy



Czytaj dalej

fantastyka dla smyka - Dobranocki na pogodę i niepogodę

"Jedną z potrzeb człowieka jest obcowanie z tym co niewyjaśnialne, tajemnicze, co wykracza poza horyzont rozpoznań intelektualnych. Fantastyka zaspokaja tę potrzebę"*

osobiście z przyjemnością sięgając po scence fiction i fantasy w różnych odsłonach i niezmiennie od lat doceniając ich (jej) odmienne oblicza i głębię, należę do grona tych rodziców, których nie martwi skłonność do ubarwiania rzeczywistości, fantazjowania, czy "uczłowieczania" zabawek przez potomstwo oraz jego wyraźne upodobanie do "opowieści dziwnej treści", w których roi się od niemożliwości

uśmiecham się do siebie widząc jak J. enty raz sięga po "Karolcię", dobrze pamiętając czasy, kiedy sama marzyłam o błękitnym koraliku lub kredce i za każdym razem cieszę się słysząc ponownie, jak Ferdynand Wspaniały przeżywa absurdalne przygody w ludzkim przebraniu**
powoli (choć nigdy do końca!) oboje wyrośliśmy z klasycznych baśni, nie wracamy już zatem do czytania o znanych dobrze księżniczkach, czarownicach i krasnoludkach, ale stara, dobra "Bajarka" nigdy nie pokryła się warstwą kurzu...
stale przybywa też na półkach nowych opowieści o tym, co się (niby) zdarzyć nie mogło i nigdy (?) nie wydarzy

ostatnio opowiastkami nieprawdopodobnymi a fascynującymi ucieszyła J. książka pod niewiele odsłaniającym tytułem "Dobranocki na pogodę i niepogodę"  


na liście twórców same znane nazwiska
wśród nich wiele od dawna kojarzących się z lubianymi utworami, jak Bednarek, Beręsewicz, Stanecka, Tyszka i kilka, na które odtąd będę zwracać pilniejszą uwagę - choćby panie Bąkiewicz i Ostrowicka

12 opowieści, jak to w zbiorach tego typu - przeróżnych
jak głosi zapowiedź na okładce: "przeczytacie w nich o księżycowym ogórku, magicznej kołysance dla makowego dziecka czy cierpiącej na bezsenność Nocy"
a także - jak ujawni lektura - nocnych wędrówkach pewnej kózki, dylematach młodego kotka, zaginionej walizce ekscentrycznego wuja i ciekawym trio kołysankowym oraz rozwikłanej wreszcie zagadce wiecznego niedoboru piaskownicowych łopatek...

rozmaite tematy, odmienne oblicza literackie (w każdym przypadku to krótka forma prozatorska, kreślona jednak zdecydowanie różnymi piórami), jeden wspólny mianownik - magia baśniowych opowieści
różne to bajania, niektóre tradycyjnie pełne antropomorfizowanych zwierzątek, inne bliższe obecnej rzeczywistości, lecz wszystkie odwołujące się do przebogatej dziecięcej wyobraźni
inaczej niż w przypadku klasyki, zakończenia żadnej nie trzeba się obawiać, co pozwala bez obaw, zgodnie z tytułem, zaczytywać się weń wieczorami, tuż przed snem

jedyny kłopot w tym, że wcale zbyt skutecznie nie usypiają!
wywołują uśmiech, pobudzają do rozmyślań, cieszą i w żadnym wypadku nie nużą
jak na zapowiedź dobrej nocki przystało nie epatując przemocą, łagodnie wprowadzają w końcu w świat nocnych fantazji

jako uzupełnienie - oryginalne ilustracje Magdaleny Kozieł-Nowak, barwne, nie wygładzone i śliczne, ale równie magiczne





ot, kolejny zbiór bajeczek do wieczornego czytania...
 "Dobranocki..." mają jednak w sobie to coś, czym zasłużyły na miejsce między baśniami a Tolkienem w naszym księgozbiorze i na drodze rozwoju Jankowej świadomości  
kto wie, czy nie jako ostatnia taka książka, przeznaczona zdecydowanie dla młodych czytelników w wieku lat około 6-7, jako że powoli, m. in. przez wielotomową ścieżkę wyznaczoną przez autora "Magicznego drzewa", kroczymy nieuchronnie ku Baśnioborowi i poznaniu Harrego Pottera 
a potem dalej i dalej - oby nie zawsze stąpając twardo po ziemi, 
bo przecież
"Fantastyka zawsze dotyka tajemnicy świata. Nawet sklecona niedoświadczoną ręką, nawet niedoskonała, amatorska, raczkująca - wywodzi się zza grobu racjonalizmu. (...) sięga więc poza zasłonę bytu, ku temu co w inny sposób niemożliwe do opisania, bo niepoznane, zagadkowe, zatem wywołujące niepokój poznawczy. (...) skłania do stawiania pytań o naturę, pochodzenie i istotę bytu, o praprzyczynę wszechrzeczy, o sens istnienia, o nieskończoność i skończoność, granice poznania, o nasze relacje do rzeczywistości i możliwość rozpoznania jej praw" *



* Grzegorz Leszczyński "Wielkie małe książki. Lektury dzieci. I nie tylko." - więcej >>TU<<, nadal wracam, wciąż polecam


** "Ferdynand Wspaniały" w jedynie słusznej (wg Jana, jako bardzo wymagającego słuchacza) wersji audio Wyd. Literackiego kolejny rok utrzymuje czołową pozycję na liście ulubionych książek J., co oznacza, że słychać go u nas bardzo, bardzo często
na szczęście zarówno poziom abstrakcji jak wykonanie są w tym przypadku również według mnie doskonałe, polecamy zatem oboje :)



"Dobranocki na pogodę i niepogodę" otrzymaliśmy od wydawnictwa Nasza Księgarnia - dziękujemy!
Czytaj dalej

Gorzka czekolada

czasy ciągle się zmieniają
każde kolejne pokolenie dzieli od poprzedniego coraz więcej, tak, że wydaje się, że już naprawdę niewiele je łączy
między wieloma dziadkami i wnukami zieje przepaść technologiczna, a i nie każdy rodzic rozeznaje się wszak w gąszczu telefonicznych aplikacji, ogarnia facebooka czy snapchata, zna popularnych młodych youtuberów...
póki co jednak ludzkie życie toczy się nie tylko online, a nawet jeśli, jego ważną częścią pozostają relacje międzyludzkie i próby wzajemnego zrozumienia
jako rodzice, możemy mieć tylko nadzieję, że wartości takie jak szacunek, odpowiedzialność, uczciwość, solidarność, będą ważne dla naszych dzieci i ukształtują ich charaktery dając silne podstawy dla tworzenia pięknej przyszłości
czyż nie po to podejmujemy trud wychowywania?

choć w przypadku nastolatków, często podstawowe przekonania wydają się być już mocno zakorzenione, "naście" lat to wiek własnych poszukiwań i zdobywania ważnych doświadczeń, które często rzutują na życiowe wybory
jestem przekonana, że również wtedy, nawet jeśli stają wobec prób podkreślania przez dziecko niezależności, rodzice mają bardzo istotną rolę do odegrania - dając wzór cnót i znajdując czas na dzielenie się własnymi przemyśleniami
albo chociaż podsuwając wartościowe lektury

choćby takie jak

Gorzka czekolada


zbiór opowiadań o którym mowa został wydany z logo Fundacji "ABCXXI - Cała Polska czyta dzieciom", co samo w sobie stanowi doskonały 'znak jakości'
inicjatorki projektu (pani Irena Koźmińska i Elżbieta Olszewska) opatrzyły każde z nich wstępem -definicją wprowadzającą w temat i odkrywającą jego drugie dno
często są to bardzo mądre słowa i dobrze, żeby trafiły do młodych (i nie tylko) czytelników, którym - bombardowanych na co dzień wzorcami kultury materialnej - trzeba od czasu do czasu przypominać, najprostsze prawdy


w książce znajdziemy teksty kilku, nie koniecznie najbardziej znanych, polskich autorów: Pawła Beręsewicza, Wojciecha Cesarza, Barbary Kosmowskiej, Andrzeja Maleszki, Katarzyny Ryrych, Katarzyny Terechowicz
jak to zwykle bywa z tego typu opracowaniami, są to opowiadania 'nierówne' - różne pod względem stylu, sposobu podejścia do tematu, oryginalności, nie powiązane ze sobą postaciami bohaterów
wszystkie jednak dotykają tematów równie ważnych, jak trudnych, w zasadzie niemożliwych do poruszenia ot tak, w codziennej rozmowie przy obiedzie
stanowią tym samym dobrą furtkę do przemycenia głębszych treści, zasiania ziarna zachęty do przemyślenia własnych postaw, dyskusji o samodyscyplinie, odwadze cywilnej, wolności, przyjaźni, przyzwoitości
zachęcając do przeczytania i wymiany opinii o kompleksach, nieporozumieniach i rozterkach bohaterów, mamy okazję podkreślić, jakie wartości są dla nas samych w życiu cenne (i dlaczego), nie serwując dziecku autorytarnego wykładu o tym, co dobre, a co złe
samo będzie miało okazję spojrzeć oczyma (wyimaginowanego) rówieśnika na problem "drugiej młodości" ojca, mało popularnego kolegę, swoje dążenia do całkowitej swobody...

moje ulubione to te najmniej oczywiste i otwarcie moralizatorskie: "futurystyczna" opowieść o życzliwości, którą tak trudno (a może łatwo?) przeliczyć na realny zysk oraz osadzona w klimacie fantasy (lub tylko dawno zapomnianej przeszłości) przypowieść o prawdziwej odwadze
autor - Paweł Beręsewicz - zyskał też u mnie dodatkowy punkt za optymistyczną zachętę do wypraw rowerowych, na pewno nie było to więc nasze ostatnie spotkanie


czas na łyżkę dziegciu? ha, tym razem w zasadzie nie mam uwag negatywnych!

w prawdziwej gorzkiej czekoladzie (która może nie zawsze pociąga aż tak jak mleczna), smak zależy od wysokiej zawartości zdrowego, odżywczego kakao, a nie tylko cukru i śmietanki
"Gorzka czekolada", którą mam przed sobą, jest podobna - nie kusi może przesłodzoną grafiką, czy akcją pełną fajerwerków, ale jej wartościowa treść doskonale łączy się z przyjemnością jaką daje lektura
a przy tym "sreberko" w jakie całość jest opakowana, czyli oprawa graficzna, także zachęca do sięgnięcia w jej kierunku


ale to na razie tylko moje zdanie...
a ponieważ jestem już w wieku (nieco) przekraczającym założenia grupy docelowej ("dla młodzieży od 11 lat"), na J. zaś opowiadania będą musiały jeszcze trochę zaczekać,
ogłaszam

przez najbliższy tydzień czekam na zgłoszenia od rodziców młodych czytelników w wieku 11-16 lat, którzy chcieliby otrzymać zbiór opowiadań "Gorzka czekolada" jako prezent noworoczny, zobowiązując się tym samym do przesłania opinii na jego temat w styczniu 2017 roku

szczęśliwiec dostanie w ten sposób książkę, a my szansę spojrzenia na nią oczyma młodego odbiorcy
jeśli macie w rodzinie "opiniotwórczych" nastolatków, zachęcam do zgłoszenia w komentarzu (oczywiście po uzgodnieniu z samym zainteresowanym!)
według mnie warto

pełen regulamin "rozdania" poniżej

1. Zabawa trwa od 16.12.2016 r. do 23.12.2016 r. i jest skierowana do pełnoletnich czytelników bloga mamajanka i On
2. Aby wziąć udział należy w komentarzu pod wpisem "Gorzka czekolada" na blogu mamajanka i On lub grafiką opublikowaną w na profilu facebook.pl/mamajanka zgłosić chęć otrzymania książki. Mile widziane będzie udostępnienie informacji o konkursie oraz zapraszanie do zabawy znajomych. 
3. Do nowego właściciela powędruje jeden egzemplarz książki "Gorzka czekolada" wyd. Prószyński i S-ka.
4. Szczęśliwiec, do którego trafią opowiadania zobowiązuje się do przesłania opinii - w minimum kilku zdaniach - wyrażonej po przeczytaniu otrzymanej książki przez dziecko w wieku 11-16 lat, do końca stycznia 2017 rok pod adres e-mail mamajankaion@gmail.com. Wyraża tym samym zgodę na jej publikację na niniejszym blogu
6. Zwycięzca ma obowiązek podać dane do wysyłki nagrody (imię i nazwisko, adres) w ciągu 5 dni od ogłoszenia wyników. W przypadku niedopełnienia formalności, zostaną wyłonieni kolejni laureaci.
7. Organizatorem rozdania jest autorka bloga mamajanka i On. Wykorzystane do promocji kanały internetowe i serwisy społecznościowe nie ponoszą odpowiedzialności za przebieg i wynik konkursu.
Czytaj dalej