Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akademia Mądrego Dziecka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akademia Mądrego Dziecka. Pokaż wszystkie posty

chcę wiedzieć... jak smakuje czekolada na Evereście (i więcej!)

>>Akademia Mądrego Dziecka<< - książki z tym znakiem pojawiają się w wielu domach, na dziecięcych półkach, często jednocześnie z samym dzieckiem
całokartonowe książeczki z  "interaktywnymi" okienkami, przesuwanymi elementami i tęczową grafiką, oswajają niemowlaki i bobasy do lat 2 z ideą wspólnego czytania
w prosty sposób obrazują i wyjaśniają otaczający świat, bawią prostymi wierszykami, ćwiczą motorykę dłoni

jak już kiedyś napisałam, największą wadą tej wydawniczej serii jest to, jak szybko dzieci z niej wyrastają...
na szczęście starszaki mają szansę na kontynuację tej czytelniczej przygody!

"Akademia mądrego dziecka. Chcę wiedzieć." to seria książek popularyzujących naukę przeznaczona dla starszych przedszkolaków - grupa docelowa: 3-7 lat

"Akademia mądrego dziecka. Chcę wiedzieć więcej!" zawiera tematy, grafiki i treści odpowiednie dla nieco starszych czytelników - grupa docelowa: 8-12 lat

przedstawiamy najświeższe nowości z obu wyżej wspomnianych

Jak smakuje czekolada na Evereście

to książeczka idealna dla starszych, ciekawych świata przedszkolaków i wczesnoszkolniaków

od pierwszych stron tworzy atmosferę odkrywczej wyprawy i angażuje specyficzną narracją (2. os. l. poj.)
lokacje, które poznajemy wędrując przez kolejny strony są wyjątkowe: najgorętsze, najgłębsze, najbardziej tajemnicze, najsurowsze, czy najbardziej... śmierdzące na świecie
zbiór ciekawostek na ich temat na pewno zaciekawi młodego czytelnika (a niektóre pewnie poszerzą i horyzonty rodzica), a sposób przedstawienia - zaintryguje

jak zapowiada podtytuł: "poznajemy najbardziej ekstremalne miejsca na świecie za pomocą wzroku słuchu dotyku smaku i zapachu"*
strona po stronie przemierzamy kulę ziemską (i okolice ;) ), łącznie 12 miejsc, nie tylko dowiadując się, kto był tu przed nami (choć to też baaardzo ciekawe historie!), ale także "doświadczając" ich bezpośrednio
to właśnie TY, Czytelniku, możesz przekonać się, jak te miejsca smakują, brzmią, wyglądają i pachną!
przemierzając przestrzenie malowane przed oczyma wyobraźni - słowami opisu na równi z miękkim pędzlem ilustratora - wielokrotnie znajdujemy odpowiedzi na pytania: >>czujesz to? słyszysz to? czujesz ten zapach? spróbujesz tego? widzisz to?<<,
by końcu stanąć przed tym najważniejszym: >  dokąd się wybierzesz? Świat czeka na ciebie! wyprawy życia czekają...<<

świetna - pasjonująca, motywująca i otwierająca na nowe doznania - lektura!





Od mitów do nauki. Jak przestaliśmy zgadywać i zaczęliśmy rozumieć


współczesne dzieci zadają te same pytania, co ludzie żyjący w dawnych czasach i w różnych zakątkach naszej planety
jak to wszystko działa? Ziemia, Słońce, Księżyc, grzmoty, tęcza, chmury... 
to fakt, że sposób organizacji i funkcjonowania świata jest fascynujący, dlatego ludzkość od zawsze próbuje rozwikłać jego zagadkę 
dawniej - często formułując filozoficzne teorie, tworząc mity i podania, dziś - badając tajemnice wszechświata metodami naukowymi

ciekawie jest zobaczyć tu w jednym miejscu kilka odmiennych spojrzeń, sposobów tłumaczenia sobie 'niewyjaśnialnego' za pomocą tak niedoskonałego narzędzia jak ludzki mózg... i "co na to nauka?"
tematy są zaledwie muśnięte, sporą zaletę stanowią jednak nawiązania do różnych wierzeń, rozmaitych kultur i ludów
wraz z J. uznajemy górną granicę wieku czytelnika dla tej serii (8-12) w tym przypadku za nieco zawyżoną, niemniej nawet całkiem oczytany nastolatek może tu po raz pierwszy natknąć się na takie "cuda" jak Feth fiada, topór Szango, antylopy Candry i tym podobne
co więcej, nawet tak pobieżne potraktowanie tematu pozwala skontatować, że nawet setki lat temu podstawą wielu odkryć i rozwiązań była wytrwała obserwacja i umiejętność wyciągania wniosków 

jest to zatem dobry punkt wyjścia do dalszego zgłębiania literatury z zakresu historii, religii, kultury, astronomii, czy meteorologii oraz, oczywiście, licznych mitologii
publikacje naukowe powiedzą nam co, jako współcześni, wiemy dzisiaj (wszak nadal nie wszystko), zapisy wierzeń - skąd się wywodzimy i jak, jako ludzie, myślimy...



__

* raczej 'węchu', drogi tłumaczu... ale nie będę się czepiać, podobnie jak pierwszego wrażenia chaosu oraz kilku drobiazgów w treści - najważniejsze, że ta lektura to naprawdę ekscytująca, angażująca zmysły i umysł przygoda!


za egzemplarze recenzenckie przekazane w celu opublikowania powyższej opinii dziękujemy Harperkids

Czytaj dalej

filcowo-kartonowe zwiedzanie miasta i farmy dla najmłodszych

Akademia Mądrego Dziecka to seria książeczek dla najmłodszych, która nieodmiennie zachwyca mnie kreatywnością

serce mi się łamie, bo chyba po raz ostatni pokazuję tu nowości z tym znakiem, ale pora spojrzeć prawdzie w oczy - ma jedną wadę:
dzieci za szybko z niej wyrastają :(

cieszę się zatem, póki mi jeszcze (od biedy) wypada, najnowszym odkryciem - filcowo-kartonowymi książko-zabawkami

pt.

"Dzień na farmie" i "Zwiedzamy miasto"

nowa 'seria w serii' nazywa się, nie bez kozery, "Akademia Mądrego Dziecka Czytaj i baw się"

jak głosi zapowiedź wydawnicza:

"Książeczki z tej serii zachęcają do wspólnej zabawy. Duże, lekkie strony są idealne dla małych rączek do oglądania i przekładania, a stojący pojazd umili zabawę i wspólne czytanie. Na każdej stronie mały czytelnik ma krótkie pytanie wymagające pokazania lub policzenia."

i faktycznie - są to książeczki, którymi można się bawić

dokładniej, da się manipulować pojazdem na tasiemce, który nawet maluch będzie umiał wyjąć z okładki i postawić pionowo

w zamyśle twórców należy go wstawić w odpowiednie miejsce na środku książki, dzięki czemu będzie 'wirtualnie' przesuwał się na trasie w miarę przewracania sprytnie pomyślanych, "dziurawych" stron

do wyboru jest kilka książek z pojazdami zarówno dla młodych rolników płci dowolnej, jak i typowych księżniczek (z karetą!)

swój "Dzień na farmie" pokazuje nam traktorek, "jadąc" przez gospodarstwo i pole

dzieci - odpowiadając na pytania z treści - mogą poznać kilka gatunków zwierząt hodowlanych, ich nazewnictwo, zachowanie i znaczenie dla człowieka 



"Zwiedzamy miasto" to zapis krótkiej podróży autobusemu przez ulice miasta

mały czytelnik, prócz pojazdów na jezdni i dzieci na chodniku, zobaczy tu ulubione miejskie atrakcje, jak park, plac zabaw



w obu książkach tekstu jest niewiele, ale obejmuje on m.in. zachętę do odpowiedzi na pytania, odnalezienia, czy policzenia niektórych elementów (maksymalnie 5)

książeczki są spore i zwracają uwagę dzięki oryginalnemu wykorzystaniu filcu dla pogrubienia oprawy
dzięki temu rogi są też miękkie i bezpieczne 
idealne dla, powiedzmy, dwu- trzylatka

pewnie i te nasze wkrótce do jakiegoś trafią....
na pewno będzie miał frajdę!

__

egzemplarze recenzenckie przekazało wyd. HarperKids

dziekuję


 

Czytaj dalej

Dobranoc, lisku, dobranoc, leniwcu

nie docenia swego szczęścia, kto po wieczornej bajeczce mówi dziecku po prostu "dobranoc"...

S. lat 1+
- Aaa kotki dwa.
- Mama lala nie..!

S. lat 2+
- Chodź na podusię. Przytulę, otulę...
(kręci się, wierci, w końcu układa się daleko, głową w nogach łóżka)
- Ja obok.

S. lat 3+
- Ciii... Zamknij oczka.
- Ale ty bądź mamą kotkiem, a ja będę małym kotkiem.
- Dobrze. Śpimy jak kotki. 
- Teraz ty małym kotkiem, a ja dzidzią. 
- Dzidzie w nocy śpią. Śpij...
- To teraz ty dzidzią!

S. dziś 
- Śpimy!
- Nie chcę, chcę się bawić. / Chciałbym coś zjeść. / Muszę siusiu. / Czy mogę wody...?

CZYTAMY,
a potem spać!

"Dobranoc, lisku" i "Dobranoc, leniwcu" - ach, jakie to urocze książeczki!
dwie (w serii "Wieczorynki" jest ich wiecej) króciutkie opowiastki przedsenne dla najmłodszych 
w każdej - małe zwierzątko, które powinno grzecznie ułożyć się do snu 
już, zaraz, bo właśnie zapada noc

lisek szuka swojego legowiska, a księżyc prowadzi go przez las
po drodze spotyka zaspane zajączki, niedźwiadki, łanię z jelonkiem i sowy
w końcu szczęśliwie dociera do domu, gdzie czeka na niego tata 

mały leniwiec wcale nie zamierza zasypiać!
ale widzi, że małpka, panda, jaguar, tukan i wąż już śpią...  
ostatecznie układa się na gałęzi i zamyka oczy
co za rozczulająca scena*

maluchom spodobają się tu zwierzęcy bohaterowie o uśmiechniętych pyszczkach na prostych, kolorowych obrazkach ilustrujących krótki tekst i - kto wie, czy nie najbardziej - przyświecające im gwiazdki
naprawdę świecące!



włączane elementy z ukrytymi diodkami dodają wieczornej lekturze klimatu, sprzyjają wyciszeniu, pomagają oswoić lęk przed ciemnością 

Akademia Mądrego Dziecka po raz wtóry proponuje rodzicom i dzieciom książeczki przyciągające formą, nowoczesnym rozwiązaniem, cukierkową, ale nie przesłodzoną estetyką 
zaledwie kilka stron mieści pełnię przekazu
od 1 do +/-3 lat - idealne!

jaka szkoda, że u nas to już ostatnie chwile z tymi historyjkami-usypiajkami...

__

* radosna mina mamy, gdy łobuziak wreszcie usypia - bezcenna :D

za egzemplarze dziękuję HarperKids





Czytaj dalej

odkrywamy Sekrety zmarłych

przełom października i listopada to idealny moment na zastanowienie się nad tematem przemijania i śmierci

tym razem* przede mną książka, która pozwala podejść do niego w sposób naukowy, bez emocji, przesadnego uduchowienia, czy otoczki komercyjnego horroru

Sekrety zmarłych 


mowa o kolejnej (jakże udanej!) odsłonie serii Akademia Mądrego Dziecka w wersji dla starszaków, którzy chcą wiedzieć więcej
to nie bajeczka dla maluchów, lecz całkiem profesjonalnie przygotowana i bardzo ciekawa pozycja dla dzieci w wieku szkolnym 
o czym?
wiadomo, o zmarłych, lecz nie tych najbliższych, których wspominamy 2.11., nie o 'życiu po śmierci', ani - co mógłby sugerować podtytuł "Odkryj tajemnice, które zabrali do grobu" - denatach uwikłanych w afery kryminalne

to przegląd ciekawostek o naszych odległych przodkach, których szczątki odnajduje się i bada długo po ich śmierci 
100  lat temu odkryto grób Tutanchamona, a zabalsamowany faraon stał się najsłynniejszym nieboszczykiem świata. Takich niesamowitych odkryć było jednak znacznie więcej. Kim są ludzie, którzy zmarli przed setkami, a nawet tysiącami lat, a których szczątki przetrwały do naszych czasów (i dlaczego)? Po co badają je naukowcy? Czego się dzięki nim dowiadujemy?



treść stanowią artykuły dotyczące różnorodnych znalezisk archeologicznych, odpowiednio osadzonych w czasie (zarówno co do momentu odnalezienia, jak domniemywanego okresu powstania) i wskazanych na załączonej na końcu mapie

o grobowcach faraonów, czy tragedii w Pompejach słyszeli chyba wszyscy, jednak historie mumii Chinchorro, człowieka z Tollund, solnych ludzi, pani Dai, rytuału sokushinbutsu albo tatuaży Scytów mogą być dla wielu zupełnie nowym odkryciem 

choć autorzy nie szczędzą szczegółów w opisach prawdopodobnych okoliczności śmierci ludzi oraz stanu, w którym znajdują się ciała odnalezione po latach w komorach grobowych, w wiecznej zmarzlinie, czy na torfowiskach, formułują przekaz z maksymalną empatią i szacunkiem dla wrażliwości młodego czytelnika 
moją uwagę zwróciła np. notka na temat składania ofiar z dzieci, podkreślająca, że takie praktyki religijne stanowiły margines życia społecznego, a nie koniecznie świadczą o okrucieństwie danego ludu

w zwięzłych opisach znalazło się miejsce na wspomnienie dlaczego w ogóle chowa się zmarłych, po co składano do grobów kosztowności, jak mumifikowano ciała w różnych kulturach, jak dba się o nie i bada w dzisiejszych czasach itp.

znaczną część każdej strony zajmują ilustracje 
ryciny przybliżają miejsca i okoliczności poszczególnych odkryć, ważne elementy strojów pogrzebowych i wyposażenia grobowców, ale - uwaga! - także "głównych bohaterów", zarówno w postaci rekonstrukcji wyglądu, jak w ich aktualnym stanie...
między innymi dlatego, zgodnie z rekomendacją wydawcy, książka przeznaczona jest dla dzieci co najmniej 8-letnich

zgadzam się, zarówno przez wzgląd na sugestywne ilustracje, jak bogactwo informacji najpełniej skorzystają z niej uczniowie starszych klas szkoły podstawowej
J. przeczytał z zainteresowaniem, a i ja, przyznaję, uzupełniłam wiedzę o kilka nowych faktów 



bardzo polecamy nie tylko fanom historii i archeologii, ale każdemu, komu zależy na poszerzaniu swoich horyzontów 

za egzemplarz dziękuję wydawnictwu HarperKids 

__

* z zupełnie innej perspektywy pisałam o listopadowych świętach i najbliższych zmarłych pisałam dawno, dawno temu... >>KLIK<<

Czytaj dalej

neuronem być, czyli Wycieczka po mózgu i Co robimy gdy śpimy

rysunkowa opowieść o neuronie, który uczy się pracy w mózgu?
dla pokolenia wychowanego na serii „Było sobie życie”, nie brzmi to ani obco, ani dziwacznie
pamiętając niebieskich szybkobiegaczy z kultowej animacji można się tylko zastanawiać, czy autor "Wycieczki po mózgu" i jej kontynuacji - "Co robimy, gdy śpimy" - będzie w stanie konkurować z tym, utrwalonym w wielu umysłach, obrazem...

Wycieczka po mózgu


poznajcie Kamila - to doświadczony neuron-nauczyciel
poprowadzi nas (i młodą komórkę nerwową, Tymka, jako adepta gotowego do specjalizacji) poprzez różne struktury mózgu, wyjaśni ich sposób pracy i znaczenie dla organizmu (tj. posiadaczki - Zosi)

autor, pomysłodawca i ilustrator w jednej osobie, w komiksowej konwencji opowieści graficznej przedstawia jaką rolę odgrywają poszczególne rejony mózgu

dzieci nauczą się z niej czegoś na temat reagowania, odczuwania i zapamiętywania, niejako obserwując te procesy od wewnątrz

antropomorfizowani bohaterowie z zabawnymi trąbami-aksonami z pewnością uczynią z tej nauki ciekawą przygodę




Co robimy gdy śpimy. 

Matteo Farinella zaprasza ponownie:

"Wyrusz w pełną przygód podróż po uśpionym mózgu i dowiedz się, dlaczego co noc się wyłącza.

przed nami dalszy ciąg edukacji poznanego w pierwszej części serii neuronu*, który z nową opiekunką, panią Ritą, zgłębia ideę nocnego wypoczynku 

w trakcie tej wyprawy w towarzystwie Tymka dowiadujemy się, czym są sny, jak przebiega faza REM, czemu zdarzają nam się koszmary, co to somnambulizm, gdzie zapisywane są wspomnienia i po co w ogóle śpimy 

*chociaż obie książki stanowią odrębne całości, "Co robimy, gdy śpimy" wyraźnie nawiązuje do "Wycieczki po mózgu" i będzie bardziej zrozumiała dla zaznajomionych z tą historią




książki należą do serii 'Akademia mądrego dziecka.' - to sprawdzony "znak jakości" ciekawych pozycji edukacyjnych
przystępna forma łączy się tu z konkretną porcją informacji w oryginalnym ujęciu artystycznym 

wydawca poleca dla grupy wiekowej 8-12 lat
osobiście sugeruję przedział bliżej dolnej wartości - "mój" nastolatek przejrzał, ale skwitował krótkim: "już to wiem" 
jednak zagląda przez ramię, gdy czytamy sobie z jego młodszym bratem... ;)


za egzemplarze dziękujemy HarperKids
Czytaj dalej

Pudełko pełne zabawy

czasem to, co najprostsze, okazuje się najlepsze

wraz z trzylatkiem, który wszedł w fazę intensywnego układania, a nie dorósł jeszcze do etapu radzenia sobie z frustracją, polecamy

Pudełko pełne zabawy

z serii Akademia mądrego dziecka


zawartość kolorowej paczuszki stanowi książeczka, tekturowa tacka i kilkadziesiąt "puzzli" w formie płaskich patyczków (sporo większych niż te od lodów

w każdym zestawie jest 8 obrazków do ułożenia, a każdej ilustracji odpowiada jedna rymowanka z załączonej książeczki
w broszurce z znajdują się też ilustracje, dokładnie odpowiadające puzzlom

wszystko wyraźne, kolorowe, świetnie dopasowane do małych rączek i umiejętności

wśród "Księżniczek" znajdziemy Czerwonego Kapturka, Kopciuszka, Calineczkę, Małą Syrenkę, Królewnę Śnieżkę, Roszpunkę, Księżniczkę na ziarnku grochu oraz Dziewczynkę z zapałkami

"Zwierzęta" to słoń, niedźwiedź, lew, żyrafa, lis, tygrys, zebra i krokodyl

w obu przypadkach pewną innowacją są podpisy w języku angielskim

ułatwienie dla maluchów stanowi fakt, że patyczki są dwustronne - po ułożeniu jednego wzoru wystarczy je odwrócić i pojawi się drugi :)


"Pudełko pełne zabawy" = ćwiczenie małej motoryki, odrobina nauki i dużo frajdy






dziękujemy HarperKids :)
Czytaj dalej

Niesamowity spacer (raz jeszcze z AMD)

publikując poprzedni wpis na temat książeczek dla maluchów z serii Akademia Mądrego Dziecka (ten >>KLIK<<) byłam przekonana, że to ostatni taki
choć tęczowe grzbiety dotychczas zgromadzonych przeze mnie tytułów nadal dużo częściej zobaczyć można w najdziwniejszych miejscach i konfiguracjach w całym domu, niż grzecznie ustawione w rządku na półeczce (co najlepiej świadczy o ich pozycji w rankingu Najmłodszego Domownika) nie mam złudzeń - ich czas u nas powoli przemija
 
"pierwsze książeczki" AMD to świetna sprawa, jeśli chodzi o zainteresowanie dwulatka słowem pisanym - książki, które pozwalają rozwijać ciekawość świata, a jednocześnie sprawność manualną, intrygują formą, przyciągają...
mam wrażenie, że mimo stopniowego wzrostu zainteresowania opowieściami z przewagą tekstu nad ilustracją u naszego omc przedszkolaka, to właśnie z tego ostatniego powodu raz jeszcze skusiłam się na dwie nowości z tym logo
choć, przyznam, tytuły też miały bardzo zachęcające ;)
 
i oto przede mną / przed nami

Niesamowity spacer

a nawet, jak widać na załączonym obrazku, dwa: pod gwiazdami i w deszczu

do grubych, zaokrąglonych stron, żywych barw i ruchomych elementów znanych z poprzednich książeczek wydanych w ramach serii dołączyły tu srebrne elementy odbijające świetlne refleksy

nawet jeśli nie pałam przesadnym entuzjazmem do tego rodzaju ozdobników, kojarzących się z wszechobecnymi cekinami i brokatem, trzeba przyznać, że zabieg wydaje się nieźle umocowany tematycznie - cóż bardziej błyszczy i połyskuje niż gwiazdy na nocnym niebie i krople wody w słońcu po wiosennym deszczyku?

jak zwykle, tymi książkami daje się świetnie bawić: fragmenty niektórych ilustracji można przesunąć, odsłonić, obrócić

a czego dziecko się przy okazji uczy?

nawet gdy niebo zasnuwają ciemne chmury, nie trzeba się martwić
znajdą się tacy, których bardzo cieszy deszcz! (mojemu miłośnikowi kałuż i błotka zupełnie nie trzeba tego tłumaczyć ;) )
a poza tym, na niebie w końcu znów pojawi się słońce (i ptaki zaćwierkają radośnie)

 


gdy zapada noc światła w domach gasną i wszyscy idą spać...
hola, hola! czy na pewno wszyscy? ("a ja nie!", że pozwolę sobie zacytować :P)
cała masa "nocnych Marków" uwielbia spacery po zmroku! poznajmy zwyczaje ciem, sów, nietoperzy, a także kotów, myszy i... kretów-astronomów oraz żab obserwujących świetliki? 
cóż, powiedzmy, że w tym przypadku walor edukacyjny w dużej mierze zależy od dopowiedzeń opiekuna młodego czytelnika 
ale tylko spójrzcie na tę uroczą, baśniową Krainę Ciemności 😍
 
 
 

   
 
nawet jeśli wyżej wspomniane "kartonówki z atrakcjami" to w mojej ocenie nie najdoskonalsi przedstawiciele serii Akademia Mądrego Dziecka - nadal polecam ją uwadze rodziców maluchów
jako że seria w wielu swoich odsłonach "rośnie wraz z dzieckiem"*, bardzo możliwe, że znów nie po raz ostatni...


wyd. HarperKids

 * AMD dla starszaków też się już tu przewinęło, np. w postaci Przygód z nauką >>KLIK<<, czy Moich zeszytów obserwacji >>KLIK<< - liczę na więcej!

Czytaj dalej