wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej?
wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma?
a może po prostu - wszędzie (nam) dobrze!
wczoraj przybyła u nas na półce książka wyjątkowa - jedyna w swoim rodzaju, absolutnie własna
(Jan: "to my ją wydaliśmy i sami kupimy!? dziwne"*)
jest o tym, jak dobrze jest poznawać świat, doceniać jego urok i dostrzegać niezwykłość - zarówno tuż za progiem, jak i w czasie dalekich podróży
zawiera zdjęcia ze spacerów (pierwszych Jankowych i tych "sprzed Jana") w okolicach Gdańska i Grudziądza, kilku wyjazdów zagranicznych, najmilej wspominanych wyjazdów w góry...
ot taki sentymentalny miszmasz :)
jest też trochę tekstu
wykorzystałam bliskie mi cytaty dotyczące podróży (takie - lista jest otwarta - może podrzucicie coś w komentarzach?)
przyznam, że nie było łatwo - poświęciłam dużo czasu przeglądając albumy, katalogi i wybierając zdjęcia (co klik to decyzja - dla mnie istna katorga), ale teraz przeglądam z przyjemnością uśmiechając się do wspomnień
a za kilka lat radość będzie pewnie nawet większa -
myślę, że było warto :)
c.d. zapewne n.!
bardzo osobista wyszła tym razem nasza Przygoda z serii
jeśli ktoś czuje niedosyt zapraszam dodatkowo na moją najnowszą 'uczciwą' recenzję książkową (o Tappim) - TU :)
* zapewniłam, że kiedyś możemy wydać taką, którą ktoś inny kupi - kto wie :)