długi weekend z pracującym piątkiem wcale nie jest już taki długi...
ale okazuje się, że nie trzeba koniecznie wyjechać gdzieś bardzo daleko i w całkowitą głuszę, żeby móc cieszyć się piękną majową przyrodą
my nadrabialiśmy zaległości towarzyskie i odkrywaliśmy uroki Bydgoszczy i okolic
w doborowym towarzystwie najbliższych krewnych
starsi oddychali świeżym powietrzem statecznie (?) spacerując, młodsi szaleli w piachu :)
do tego tort cioci Oli i pyszności z grilla - majówka udała się wyjątkowo!