rodzinna majówka cz.II

długi weekend z pracującym piątkiem wcale nie jest już taki długi...

ale okazuje się, że nie trzeba koniecznie wyjechać gdzieś bardzo daleko i w całkowitą głuszę, żeby móc cieszyć się piękną majową przyrodą

 

my nadrabialiśmy zaległości towarzyskie i odkrywaliśmy uroki Bydgoszczy i okolic

 


 w doborowym towarzystwie najbliższych krewnych


starsi oddychali świeżym powietrzem statecznie (?) spacerując, młodsi szaleli w piachu :)


 do tego tort cioci Oli i pyszności z grilla - majówka udała się wyjątkowo!