Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka z zadaniami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka z zadaniami. Pokaż wszystkie posty

zakręcone księgi zabaw, czyli mapy i labirynty światów Disneya i Pixara

"Toy Story", "Gdzie jest Nemo?", "Iniemamocni", "Auta", "Ratatuj", "Odlot", "Uniwersytet potworny", "W głowie się nie mieści", "Gdzie jest Dory?", "Coco",
"Królewna Śnieżka i Siedmiu Krasnoludków", "Pinokio", "Dumbo", "Alicja w Krainie Czarów", "Piotruś Pan", "101 dalmatyńczyków", "Księga dżungli", "Mała syrenka", "Aladyn", "Król Lew"...
choć w zależności od wieku i zainteresowań stopień znajomości wymienionych tytułów może się różnić, członkowie przeciętnej polskiej rodziny z dziećmi w wieku wczesnoszkolnym kojarzą zapewne większość

w przypadku naszej są to skojarzenia przede wszystkim pozytywne - nawiązujące do wspólnych wieczorów i całej gamy okołofilmowych emocji
animowane bajki rodem z Walt Disney lub Pixar Animation Studios to ważny element dzieciństwa - zarówno mojego, jak moich dzieci

dziś przypominają się na stronach książek pod wspólnym tytułem

"Mapy i labirynty. Zakręcona księga zabaw"


mam przed sobą dwie całokartonowe publikacje formatu A4
w każdej po 12 kart z zaokrąglonymi rogami, a na nich po 10 rozkładówek z miejscami i bohaterami znanymi z hollywoodzkich pełnometrażowych animacji
kolorowe obrazki plus zadanie-wyzwanie - by pomóc ulubieńcom odszukać właściwą drogę, ominąć zasadzkę, wypatrzyć zagubione przedmioty i wspólnie przeżyć przygody jak z bajki

dwa razy po dziesięć różnych filmów, dziesięć labiryntów do pokonania, setka szczegółów do odnalezienia
(z dyskretnie podanymi na końcu rozwiązaniami)
a wszystko to w towarzystwie dobrze znanych i lubianych postaci, bez których trudno sobie wyobrazić współczesne dzieciństwo

świetne do zabawy, ćwiczenia spostrzegawczości, wspominania bajek i wymyślania własnych historii toczących się w "rysunkowych" światach Disney'a i Pixara

krótko mówiąc: trwałe, kolorowe, budzące pozytywne emocje i skojarzenia książeczki



cytując z okładki zachęcamy:

Baw się niczym prawdziwy mały detektyw! Odkrywaj niesamowite mapy krain z ulubionych filmów Disneya / Pixara, przemierzaj labirynty i szukaj ukrytych miejsc. Każda strona tej książki będzie niezapomnianą przygodą!

wyd. Harper Collins Polska / Egmont.pl

Czytaj dalej

pierwsze pszczoły tego roku + miodowy blok rysunkowy

>> wiosna! wiosna! <<
krzyczą przebiśniegi i krokusy w ogrodzie na nasze przywitanie


>> nie lenimy się! <<
brzęczą pszczoły jakby zachęcając do spacerów, harców na placu zabaw, zakładania nowych hodowli roślin i przypominając o wiosennych porządkach (i tych moich nieszczęsnych oknach...) 

przyroda budzi się do życia, a my wysiewamy aksamitki i nemezje (jak wszystko dobrze pójdzie, to się niedługo pochwalimy)
i uznajemy nowy sezon piaskownicowy za otwarty
coś  mi mówi, że w najbliższym czasie będzie tu na blogu trochę mniej książeczek...

ale zanim parkowa ławeczka na dobre zastąpi naszą kanapę, a popołudniowe lektury zacznę nieco inaczej dobierać pod kątem ciężaru i formatu (według skali ograniczanej przez wymiary plecaka i osobisty udźwig), przedstawiam nasz najnowszy nabytek kolorowankowo-aktywizujący:


Czytaj dalej

wytęż wzrok, ćwicz rękę i umysł = kolorowanki z zadaniami

fakty są takie, że przedszkolaki bardzo dużo kolorują
z jednej strony - pewnie powinny, bo ponoć ćwiczą w ten sposób sprawność motoryczną dłoni i przygotowują się do nauki pisania, z drugiej - często po prostu to lubią
nie ma się co dziwić! dodawanie biało-czarnemu obrazowi barw, niczym tworzenie czegoś z niczego, niepewność finalnego efektu, który do ostatniej chwili pozostaje niespodzianką, to wielka przyjemność, którą odkrywam na nowo dzięki oryginalnym, pełnym szczegółów malowankom, którymi od jakiegoś czasu się z Jankiem dzielimy

z własnego dzieciństwa nie pamiętam jednak ani jednej tradycyjnej kolorowanki
dużo większą atrakcję stanowiły książeczki z zadaniami, w których obok ilustracji do wypełnienia kolorami znajdowały się kropki do połączenia, wykreślanki, siatki ułatwiające kopiowanie prostych obrazków, xxx szczegółów różniących obrazki do wyszukania
dziwne, ale własnie znalezienie jednej z takich książek (wraz z szachami) pod choinką, stanowi jedno z moich pierwszych sentymentalnych wspomnień z czasów przed-szkolnych...
bardzo się cieszę widząc, że moje dziecko również bawią podobne wyzwania!


sama nie wiem, które z nas miało większą frajdę po raz pierwszy otwierając "Wytęż wzrok, czyli ukryte obrazki" - ja, czy Jan?


autorska książeczka  Magdy Wosik to zdecydowanie nie jest standardowa kolorowanka
dla mnie główną atrakcję stanowi jej treść (o tak! całkiem sporo w niej liter, jak na malowankę!), Jankowi podoba się, że dzięki niej może pobawić się w detektywa

co znaleźliśmy w środku?
absurdalne rymowanki i wierszowane zagadki,
dwadzieścia odmiennych lokalizacji przedstawionych na misternie uplecionych z giętkich linii obrazkach,
setki drobnych symboli "zagubionych" między ludźmi, roślinami, przedmiotami, pojazdami (itp.), które idealnie (a niejednokrotnie bardzo zaskakująco) wtapiają się w tło i zaczynają stanowić fragment większej całości
słowem - każdy przedszkolak znajdzie tu (sic!) coś dla siebie

co nas urzekło?
- zabawa słowem w warstwie tekstowej i graficznej,
- ogromna różnorodność przedstawionych sytuacji (od rodzinnego pikniku, przez przedszkolny bal przebierańców, po łazienkę pełną książek)
oraz...
nieszablonowe spojrzenie na komunikację miejską i transport szynowy
mimo bogatych doświadczeń w tym temacie, muszę przyznać, że nie spotkaliśmy się dotąd w żadnej książce z tak artystycznym i głęboko prawdziwym przedstawieniem problematyki podróżowania komunikacją publiczną z punktu widzenia pasażera - brawo!

niewiarygodne, ile ruchliwy pięciolatek możne spędzić czasu nad zaledwie dwiema stronami:


"Wytęż wzrok" stanowi widomy dowód, że liczy się kreatywność, podejście do tematu i otwartość na zabawę -
bardzo ją polubiłam, mimo że, przyznam się po cichu, kreska autorki zupełnie nie trafia w moje gusta...


całkiem podobnie (czyli zupełnie) mijają się z moim poczuciem estetyki obrazki z drugiej książeczki, która ma w tej chwili u nas swoje pięć minut
mowa o pełnej łamigłówek, tajnych kodów i labiryntów "Krainie zagadek"


w porównaniu do wyżej opisanej zupełnie pozbawiona artyzmu i dużo mniej dowcipna, ma jednak nad nią pewną przewagę - oprócz spostrzegawczości promuje logiczne myślenie i pomysłowość, niepostrzeżenie wprowadza w magiczny świat matematyki, zachęca do zabaw słownych
znajdziemy tu całe spektrum zadań pobudzających do pracy lewą półkulę mózgu, które dzięki przedstawieniu w postaci kilkudziesięciu różnorodnych tematycznie wątków przybrały ciekawą, angażującą uwagę formę

w wielu miejscach jest jeszcze za trudna dla J.(polecałabym uczniom wyższych klas szkoły podstawowej), ale za to moim starym szarym komórkom zapewnia dawkę ożywczej gimnastyki :)


* co ciekawe, z zadaniem z zębatkami i paskami Janek, w przeciwieństwie do mnie, nie miał żadnych problemów - nie zawahał się ani na chwilę!


obie książeczki gwarantują długie godziny rozwijającej zabawy, ale - uspokoję tradycjonalistów - całkiem sporo w nich też obrazków czekających na pokolorowanie
osobiście bardzo polecam takie połączenie zabawy z kredkami i stymulacji intelektu


za egzemplarz "Wytęż wzrok" dziękujemy wydawnictwu Nasza Księgarnia



Czytaj dalej