Janek chodzi!

no i przegapiłam moment...
nagle zorientowałam się, że nie zanotowałam sobie kiedy postawił pierwsze kroki :(
chyba od mniej więcej tygodnia wstaje przy rogówce i przesuwa się podtrzymując rękoma, chętnie idzie przy mnie trzymany za rączki
przy keybordzie sobie chodzi od C do C'
oj, wyrodna matka - cały zeszyt zapisków i ani słowa o jednej z najważniejszych chwil dzieciństwa

teraz się muszę pilnować, żeby pierwszego samodzielnego kroku bez trzymanki nie przegapić!
Czytaj dalej

na pamiatkę pierwszych chwil

na szczęście mam naturę zbieracza, przywiązuję się do niektórych rzeczy i jestem trochę sentymentalna, bo obawiam się, że za kilka lat zupełnie nie będę pamiętac pierwszych miesięcy Janka
już mam wrażenie, ze większość tych wyjątkowych chwil zapomniałam i nie poznaje go na pierwszych zdjeciach..

zrobiłam małe podsumowanie - na pamiątkę pierwszych chwil synka wśród nas zachowałam:
przede wszystkim
-- gazety z dnia narodzin - ogólnopolską i regionalną,
-- opaskę ze szpitala z imieniem i godziną narodzin.
-- pierwszą czapeczkę - tym cenniejszą, ze wykonana własnoręcznie przez świeżo upieczoną babcię :)
-- wszystkie kartki z gratulacjami i życzeniami dla malucha od znajomych i rodziny
-- pierwsze zdjęcia z dumnym tatą - tuż po urodzeniu pierworodnego syna - w pięknej aranżacji
i z kolejnych miesięcy
- ulubiony mięciutki kocyk
- kartki pocztowe z odwiedzanych przez nas wspólnie miejscowości - chcę za jakiś czas powiesić je na ścianie pokoju Janka - utworzą kolejne wagoniki pociągu :)
- kronikę pierwszych lat - z pierwszym obciętym kosmykiem włosków, pierwszymi rysunkami, notatkami o pierwszych ząbkach, słowach, osiągnięciach, odrysowanym konturem stópki i łapki...
- i oczywiście setki zdjęć i filmów - dbam o to, by były uporządkowane i  wywołuję najlepsze - tworzę z nich kolaże i fotoobrazy

nie są to może najoryginalniejsze pamiątki, ale wszystkie mają ogromną wartość sentymentalną i mam nadzieję, że kiedyś zrobia na dorosłym Janie takie wrażenie jak na mnie i siostrach drobiazgi z naszego dzieciństwa (czapeczki, ubranka, notatki) podarowane każdej przez naszą mamę z okazji zakładania własnych rodzin :)

najbardziej żałuję, że nie zrobiliśmy gipsowego odcisku rączki, ale jak się okazało poźniej wcale nie jest to takie łatwe...
Czytaj dalej

pierwsze łzy

dziś kolejna wizyta u lekarza i szczepienie
bolało
Janka na pewno - rozkrzyczał się i w oczkach pojawiły się łezki - pierwsze prawdziwe, wielkie jak grochy łzy w tych pięknych oczkach
i mamę - serce z żalu ściśnięte
a jeszcze bardziej na myśl o tych wszystkich następnych, które jeszcze w życiu synuś przeleje - większość pewnie w ukryciu, bo przecież "chłopaki nie płaczą"...
Czytaj dalej

pierwszy uśmiech

z okazji świąt dla mamusi - pierwszy szeroki uśmiech - z dziąsełkiem :D
nie wiadomo, kto się cieszył bardziej :)
Czytaj dalej