Strony

Wsiąść do pociągu. Europa - ulubiona gra czterolatka

Janek dostał Wsiąść do pociągu. Europa. na Dzień Dziecka
miał wówczas 3,5 roku, czyli sporo mniej niż wymagane do pełnej rozgrywki 8+...
ale że radości i stymulacji intelektualnej ma przy grze tyle samo (albo i więcej!) co dorośli układający wagoniki zgodnie z zasadami, "grę w pociągi" stawiam od tamtej pory zawsze w zasięgu małych rączek
J. sam (zaskakująco?) często po nią sięga


i kombinuje :)

a od czasu do czasu pozwala mi urozmaicać swoje zabawy

poniżej (stale uzupełniana) lista możliwości, jakie przed przedszkolakiem-pasjonatem otwierają mapa, kolorowe karty z elementami kolejowego taboru i 240 kolorowych wagoników

pisk! czyli "Dzieci to koszmarne zwierzątka domowe"

>> A ty, czy byłbyś szczęśliwy, gdyby jakieś dzikie stworzenie zrobiło sobie z ciebie zwierzątko domowe? <<
zarówno Janek, jak i autor naszej najnowszej książeczki bez namysłu odpowiadają na to pytanie:

no jasne!


jestem pewna, że z obu byłyby koszmarne zwierzątka domowe! 


mamajanka - blogerka? po WOW3

fakt - w ubiegły weekend chaszczowałam z synem w podbydgoskich wąwozach, starszy post>>
ale też

"lansowałam się" na spotkaniu blogerek!


należy się kilka słów podsumowania

przygody wąwozowe

spędziliśmy ten weekend w Bydgoszczy
myślałam, żeby przy tej okazji trochę pospacerować z Jankiem po Starym Mieście i nad Kanałem, żeby bliżej poznać naszą lokalną stolicę
jak to wygląda, że J. zna już nieźle Trójmiasto, Toruń, Poznań, Wrocław, Szczecin, a nawet Zakopane /et cetera/, a nie spacerował jeszcze po centrum Bydgoszczy?!
mamy blisko, jest z kim i do kogo, ale jakoś tak się nie składa...

no cóż, tym razem też wyszło inaczej niż planowałam

http://pasjonata.bydgoszcz.pl/2014/12/28/dzika-brda/
 * dopóki babcia nie podrzuci zdjęć - pożyczam jedno doskonałe z Kukuczka Fotoblog

i dobrze!

dzień jak co dzień, czyli BUDUJEMY POCIĄG


dla prawdziwego pasjonata dzień bez pociągu to dzień stracony!

czasem wystarczy zabranie lokomotywki do przedszkola w kieszeni kurtki, niewielka przebudowa torów w pokoju, innym razem rysunek, bajka o przyjaciołach z wyspy Sodor, wiersz Tuwima, albo przeglądanie innej pozycji z "kolejowej" biblioteczki (czytu, czytu), w końcu przytulenie poduszki z Tomkiem do snu...
rzadziej zdarza się przejażdżka Arrivą, kolejką parkową (Poznań - tu), albo (bardzo rzadko) odwiedziny w muzeum kolejnictwa (Kościerzyna - tu, Wenecja - tu, Wolsztyn) czy wystawie (Loxx, Berlin - tu)


a że ostatnio niemal nie ma też dnia bez LEGO...


Janek buduje pociągi :)

 

kocha, lubi, szanuje... czyli jeszcze o uczuciach

jakby mało jej było 14 lutego dookoła - pod postacią wszechobecnych serduszek, czekoladek, komedii romantycznych na ekranach telewizorów i ckliwych love songów dobiegających z radiowych głośników -

czytamy dziś o miłości!



oraz - dla równowagi - innych ważnych uczuciach i wartościach

żółte kalendarze

kalendarze się czasem przydają!
chyba w każdym domu co roku pojawia się jakiś nowy - razem z postanowieniem skuteczniejszego planowania, lepszej organizacji czasu, pamiętania o jubileuszach...

a potem zwykle bywa różnie


jakoś u nas w praktyce przydają się częściej te stare niż aktualne :P

dziecko musi mieć kocyk!

jest wiele, wiele rzeczy, których nie może zabraknąć w wyprawce malucha...
ale tylko kilka takich, które przetrwają cztery lata, albo i dłużej
i z każdym dniem okazują się coraz bardziej niezbędne

chyba niewiele jest osób, które nie potrafią docenić przytulnego, ciepłego kawałka materiału w zimowe wieczory, a na tym zalety kocyka, bo to o nim mowa, się przecież nie kończą!

happiness is a warm blanket :)


czytanie to wyzwanie

jako że książek mi nigdy za wiele - a i Janek przejął pozytywny zwyczaj zasypiania dopiero po czytaniu na dobranoc :) - mamy poważny plan na ten rok:

52 książeczki w 52 tygodnie!  
w ramach akcji:
http://miejskiewiejskie.blogspot.com/2015/01/czytanie-to-wyzwanie.html 

oczywiście z góry zakładam, że to opcja minimum i jestem pewna, ze w sumie będzie ich więcej
ale na fb i blogu postaram się pokazać właśnie tyle 
- zgodnie z założeniami organizatorek:
To nie wyścig, kto pierwszy czy kto więcej. Stawiamy na jakość a nie na ilość. CZYTANIE TO WYZWANIE  ma być pomocą dla Was-poszukiwaczy dobrej literatury dziecięcej. Może pod koniec roku uda się nam wspólnie stworzyć ranking najchętniej czytanych książek? Może znajdziemy takie, których historie porwały nawet nas rodziców, choć nie chcieliśmy im dać nawet szansy?

pierwsze trzy pozycje na naszej liście czytaliśmy z Jankiem (i pokazałam) w ramach Tygodnia z książką:

1/52 O wiadukcie...
2/52 seria Mądra Mysz
3/52 Jabłonka Eli
dziś kolejne:

tramwaj domowy DIY

wchodzi matka do domu, a tu... zajezdnia :)

tak się J. z babcią pięknie dziś bawili: