Strony

"W głowie się nie mieści" i bunt czterolatka

zdaje się, że Janek przeżywa właśnie (podobno typowy dla czterolatków) okres buntu przeciw wszelkim nakazom
momentami staje się "nie do opanowania" - bywa, że kopie, stroi miny, "uwielbia przeciwstawiać się poleceniom", a "głośny, niemądry śmiech występuje na przemian z napadami złości"*
siłą rzeczy pojawił się u nas temat rozpoznawania własnych emocji i panowania nad nimi, nazywania potrzeb oraz radzenia sobie
z frustracją

od niedawna radość, gniew, smutek, strach i odrazę wizualizujemy sobie tak:



te sugestywne,barwne postaci rodem ze studia Pixar pojawiły się u nas wraz z książeczką wydawnictwa Egmont "W głowie się nie mieści. Przewodnik",
a historia Riley, która musi pogodzić się z przykrą dla niej decyzją rodziców o przeprowadzce i odnaleźć w nowej rzeczywistości, stała pretekstem do dyskusji o uczuciach


Janek mógł przekonać się, że nie tylko jemu towarzyszą sprzeczne emocje, które czasem w nieoczekiwany sposób wpływają na zachowanie
dowiedział się także, co to takiego odraza i, być może, zrozumiał, że choć wszystkie uczucia są potrzebne, to lepiej nie dopuszczać gniewu czy strachu do "panelu sterowania" zbyt często...

radość czasem ustępuje miejsca innym emocjom

bajecznie kolorowe ilustracje, których pełna jest każda ze stron tej książeczki, to kadry z filmu animowanego, który własnie gości na ekranach kin - wraz z krótkimi opisami przypominają najważniejsze postaci, przywołują kluczowe sceny i miejsca akcji

ja bym się chyba przeprowadzką do Kalifornii tak bardzo nie martwiła...

wielbicielom wersji kinowej książka może się przydać do uporządkowania w pamięci filmowych wydarzeń i bohaterów, uzupełnieni informacje, które być może umknęły widzowi w czasie seansu, pozwoli wracać do ulubionych fragmentów

ha, Jankowe myśli na pewno podróżują w ten sposób! :)

niestety, "W głowie się nie mieści. Przewodnik." to typowa książeczka-streszczenie
przedstawia, trzeba przyznać ciekawą, fabułę w postaci urywanych kilkuzdaniowych fragmentów, w sposób kojarzący mi się z prasą kolorową - być może jest to dobry sposób, żeby trafić do nie przyzwyczajonej do literatury pięknej młodszej młodzieży epoki homo videns, mnie jednak nie zachwycił

niemniej nie da się zaprzeczyć, że całość jest spójna, a nawet wciągająca! pozwala doskonale poznać zamysł scenarzystów, docenić pomysłowo wykreowane postaci, a dziecku choć w pewnym stopniu wyobrazić sobie sposób funkcjonowania ludzkiego umysłu


wydaje mi się, że jeśli ktoś, podobnie jak my, filmu nie widział, może po tej lekturze odczuć pewien niedosyt...
ale być może dzięki temu wybierze się do kina - podobno warto :)


* cytaty pochodzą z poradnika "Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat", który z kolei mi pomaga kontrolować pewne emocje, przypominając: "Bez wątpienia w postępowaniu ze swoim czterolatkiem będziecie potrzebowali stanowczości. Rzadziej jednak będzie Was opanowywało poczucie beznadziejności poczynań i towarzyszące mu uczucie złości, jeżeli będziecie pamiętać, że te „nie do opanowania” zachowania są nie tylko nieuniknione, ale wręcz konieczne dla prawidłowego rozwoju." :)

6 komentarzy:

  1. Dobrze wiedzieć że takie książki są.

    OdpowiedzUsuń
  2. My też nie widzieliśmy filmu, ale bardzo byśmy chcieli. A książeczka - może potem. Szczerze mówiąc nie przepadam za publikacjami na podstawie filmu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa pozycja, choć na pierwszy rzut oka wydaje się dość krzykliwa. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. My jestesmy bardzo ciekawi filmu własnie :) Córka jest tak pełna wszelakich emocji, że to cos dla nas :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie wiec obejrzyj bajkę bo sama książka to faktycznie trochę mało... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tej serii mamy dwie książeczki o emocjach. Chcemy zebrać pozostałe 3. Takiego przewodnika na razie nie mamy w planach.

    OdpowiedzUsuń