Strony

Bydgoszcz-Wrocław - podróż z dzieckiem (nie) na koniec świata

dlaczego nasz tydzień wolnego postanowiłam z J. spędzić we Wrocławiu?
a czemu nie? (pomijając "tak daleko?" "sama?" "i "wielki plecak będziesz dźwigać?")
nie był to mój wymarzony wyjazd, ale po zeszłorocznych doświadczeniach z Goteborga i  Poznania uznałam, że na wypad z Jankiem w sam raz
bo 
to duże miasto = obfituje w naturalne atrakcje dla J (głównie w postaci komunikacji miejskiej :P) i nawet w razie niepogody (prognozy nie były ciekawe) nie będziemy się nudzić
już dość blisko gór (czyli na dzień dwa na pewno skoczymy na Ślężę albo Śnieżkę)
no i... jeszcze tam nie byliśmy :)

okazało się, że źle nie wybrałam :D
ale po kolei...

WWW /Wyjazd Wakacyjny - Wrocław/
cz.I


wycieczkę zaczęliśmy od "obozu przejściowego" w postaci noclegu w Bydgoszczy
jak należało się spodziewać dla Janka fakt, że nie śpi we własnym łóżku jest kompletnie zaniedbywalny
mały problem stanowił jedynie fakt, że po WSPANIAŁYM weekendzie z kuzynem obfitującym w emocje - jak radosne bieganie w ogrodzie, jazdę w przyczepce rowerowej, kąpiel w Brdzie pod Tryszczynem i maaasa zabawy Emilkowyni zabawkami - nie specjalnie uśmiechała mu się dalsza podróż
"ZOSTAŃMY z Emilkiem!"

przekonała go chyba tylko wizja podróży pociągiem..  pierwszy raz nocnym!

na szczęście była ona na tyle ciekawa, ze przebudził się o północy i o własnych siłach dotarł na peron (dodatkowa atrakcja - przebudowa dworca - J. poleca :P)

w przedziale zasnął znów bez trudu
czego nie można powiedzieć o mnie...
cóż, podróż w przepełnionym wagonie "rodzinnym" to średnia przyjemność
w naszym przypadku rzekome ułatwienie dla matek z dziećmi  = wózek gondola (koła na podłodze, kołyska z pasażerem częściowo na kanapie) + troje maluchów wyciągniętych na półtora fotela kazdy + 3 matki + jeden ojciec -> matematykom-pasjonatom proponuję dokonanie szybkich obliczeń i oszacowanie ile siedzeń znajdowało się w tym wbrew pozorom standardowym przedziale kolejowym :P


jakoś jednak dojechaliśmy :)


z cennych informacji - PKP nadal oferuje bezpłatne bilety dla dzieci poniżej 4. roku życia, a w ofercie Bilet Rodzinny pozostali członkowie rodziny - max. do 5 - w naszym przypadku ja :) - zyskują dodatkową zniżkę 32%, dzięki czemu nasza podróż TLK była faktycznie dość tania 
czas przejazdu wyniósł ok 6 godzin

c.d.n.

2 komentarze:

  1. Z chęcią wybrałybyśmy się do Wrocławia, bo jeszcze tam nie byłyśmy, ale te 6h pociągiem skutecznie nas odstrasza :P
    Cieszymy się, że podróż mimo drogi udana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla Janka udana głownie ze względu na drogę :P
    Dorosłym sceptycznie nastawionym do PKP mogę polecić autokary PolskiBus - jeżdżą z Bydgoszczy do Wrocławia, wyglądają na komfortowe, a bilet nie kosztuje wiele. Niestety maluch musi mieć ze sobą fotelik, co w naszym przypadku zdyskwalifikowało tego przewoźnika.
    Poza tym - co to jest te 6 godzin, jeśli weźmie się w podróż dobrą książkę ;)

    OdpowiedzUsuń