Strony

niedziela pod znakiem lokomotywy :)

Jankowi zainteresowanie pociągami w każdej postaci nie mija

najczęściej czytane są u nas obecnie
"Niesamowite POCIĄGI"  - książeczka cieniutka, zaledwie kilkanaście stron, ale całkiem niezła - bogato ilustrowana (zdjęcia prawdziwych pociągów i ich części) i niosąca wiele ciekawych informacji - czytamy z tatąjanka uważnie, żeby mały potem nas nie zagiął - np. co to funikular albo jak szybko jeździ Shinkansen :)
oraz "Koła i skrzydła" - głównie fragmenty o kołach i szynach :P (no, czasem da się przemycić parę informacji o ciężarówkach i łodziach podwodnych :) tu też wiele ciekawostek - są ramki dla rodziców, żeby starsi też się czegoś nowego dowiedzieli, albo po prostu szybko doczytali odpowiedź na dociekliwe pytanie; w sumie sama nie kupiłabym, ale znaleźliśmy w bibliotece i J. znajduje ciągle nowe fragmenty i zdjęcia, które go interesują, więc mu nie przeszkadzam...)


ulubione zabawki to w tej chwili Tomek (duży, "tata") i Tomasek (mały, nakręcany, "synuś") - nadają się do wszelkich zabaw - J. buduje im domy z ogrodem, ustawia w kolejce z samochodami, układa i rysuje dla nich tory, fotografuje, nawet raz spał z Tomeczkiem w ręce (i przebudzony prawie się popłakał, że mu z rączki wypadł) ...
a babcia wnusia rozpieszcza i kupuje kolejne lokomotywki z torami :D

 
a w niedzielę (dość chłodną, więc żeby nie kusić losu i wirusów spędzaną w domu) wyciągnęłam kupiony jakiś czas temu za grosze "Mój pierwszy model Lokomotywa retro" - model kartonowy do samodzielnego składania

zabawa według opisu powinna zająć dziecku około ósmego roku życia 90 minut - chciałabym to zobaczyć!

Janek oczywiście wiele sam nie złożył, ale dzielnie pomagał "wyciskać" elementy i cierpliwie obserwował jak je łączę... a ja nieźle się napracowałam :)
(może ośmiolatki mają sprawniejsze paluszki?)

z przerwami na inne zabawy (żeby nie było za nudno) i posiłki zajęło nam to dobrych kilka godzin!
ale fakt z jakim skupieniem Jane próbował znaleźć kolejne części i zastanawiał się gdzie pasują i radość z efektu końcowego rekompensują wysiłek :)


- polecam - frajda jeszcze większa niż przy origami!

a na koniec dnia chłopaki narysowali lokomotywie portret :)


chyba tylko puzzli z Tomkiem nie wyciągnęłam - niewiele brakowało do pełni szczęścia :P

2 komentarze:

  1. Lubimy takie zabawy. Zajrzyjcie do nas. Zapraszamy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tomek i ogólnie lokomotywy, samochody i inne pojazdy to też ulubione zabawki mojego siostrzeńca :) Oj te chłopaki od najmłodszych lat już za pojazdami przepadają

    OdpowiedzUsuń